Bo każdy potrzebuje miłości... [Z]

2min / JongKey

                                                           I.
bohaterowie.               Part 8.                 Part 16.
Part 1.                         Part 9.                Part 17.
Part 2.                         Part 10.              
Part 3.                         Part 11.              
Part 4.                         Part 12               
Part 5.                         Part 13 
Part 6.                         Part 14.
Part 7.                         Part 15.


                                                         II. 

                    Part 18.                      Part 19.                 Part 20.
                    Part 21                       Part 22.                 Part 23.       
                              Part 24.                      Part 25.                 Part 26.       
    
                              Part 27.                      Part 28.                 Part 29.

                              Part 30.                      Part 31                  Part 32.
                           
                              Part 33.                      Part 34.         

6 komentarzy:

  1. Ech Justysiu... popłakałam się czytając to po roku przerwy. Zbyt dużo wspomnień wiążę z tym fickiem... echech *wzdycha* ;;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *podaje chusteczkę* :DD

      *podaje karton chusteczek* muhhheehłłee, to tak na zaś. W przygotowaniu do następnego 2mina #VirginSnow :DDDD

      Usuń
    2. To jest to opowiadanie ;_____________; Popłakałam się na nim...Nie wiem jak to jest , że kiedyś wrócisz do tego opowiadania , które kiedyś przeczytałaś i ono ciągle wywołuje te same emocje...Kocham <3

      Usuń
  2. Ohayou *stara się zrobić poważną minę, ale jej nie wychodzi* Nie wiem od czego zacząć, więc ta wypowiedź może być lekko chaotyczna. Przeczytałam to opowiadanie. Szczerze powiedziawszy, gdy zaczęłam czytać, nie byłam jakoś szczególnie entuzjastycznie nastawiona do tego opowiadania. Po pierwszym rozdziale stwierdziłam, że nie czytam i wyłączyłam stronkę. Ale po mojej głowie przez resztę dnia chodził pewien rudzielec... I w efekcie czego wieczorem nie wytrzymałam i zaczęłam czytać dalej. Hmm. Powinnam ci podziękować. Przez ostatnie kilka dni miałam strasznego doła. A z doła zawsze wyciąga mnie czekolada i dobre opowiadanie BL. Cieszę się, że jednak tu wróciłam. Chociaż zarwałam trzy nocki, żeby to przeczytać, warto było. Bohaterowie są różni i ciekawi, akcja intrygująca, i co najważniejsze, logiczna. Nie raz się uśmiałam czytając to, nie raz też się wkurzyłam na bohaterów i nie raz zapłakałam. Widać, jak z każdym rozdziałem twoje umiejętności pisarskie idą w górę. I ta piękna końcówka. Ogólnie masz u mnie wielkiego plusa, bo przedstawiasz świat plastycznie. Nie trzymasz się schematów, urozmaicasz język. I chociaż od trzech dni chodzę niczym zombie po szkole i nie jestem prawie z niczego przygotowana, cieszę się, że to przeczytałam. Dziękuję ci, że wyciągnęłaś mnie tym opowiadaniem z dołka.
    Życzę sukcesów w dalszym pisaniu, ponieważ robisz to naprawdę dobrze. :3 <333

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał! Czytałam z zapartym tchem! Dziewczyno skąd ty bierzesz ten sarkazmu i ironie ..... Są BOSKIE !!! Nie waż się nic zmieniać ani nic dodawać !! Mam nadzieje, że skonczyszcz jako pisarka :-) talencik to ty masz:-) i oby nasze wnuki mogły to czytac ! Mam tylko jedną prośbę nigdy nie przestawia pisać !!!!! Dzięki za możliwość przeczytania tego. :-) :-)

    OdpowiedzUsuń