sobota, 11 maja 2013

Blind - Part 17. END.


 Witam ^^
I zapraszam na ostatni rozdział opowiadania.


           Taemin leżał spokojnie obejmując swojego chłopaka i napawając się jego ciepłem. Nie odzywali się do siebie, jedynie cieszyli chwilą, którą mogą spędzić razem. Niczym nie zakłócany czas, w którym byli tylko on i ich spokojne oddechy, parujące się ze sobą.

            Blondyn to zaciskał pięści, to znowu luzował uścisk na koszuli Minho, szukając zaczepienia rozmowy. Yoo Jung w skrócie powiedziała mu co powinien zrobić, sam jednak nie był zbytnio przekonany do tego pomysłu. Chyba łatwiejszym sposobem byłaby zwyczajna rozmowa. Nie był aż tak odważny, by samemu zainicjować cokolwiek.

            Dłoń Minho gładząca jego ramię uspokajała, jednak pragnął czegoś bardziej entuzjastycznego i wybuchowego. Czegoś co rozpali go i błogi stan będzie utrzymywał się na długo. Pocałunek w czółko – jak zwykł ostatnio robić Choi – nie wystarczał.

            Przerzucił ramię na bok bruneta i umiejscowił tam rękę, sunąc przez materiał koszulki w górę i dół. Poczuł ja Minho się napina i drętwieje pod tym dotykiem.

            - Minho… - zaczął nastolatek - … czy ja cię obrzydzam? – zapytał ufnie, czując jednak lekki niepokój. Bo co by zrobił, gdyby został odrzucony?

            - Taemin! – brunet podniósł się do góry i spojrzał na blondyna – Co ci przyszło do głowy! – roztrzepał jego włosy.

            Chłopak z determinacją usiadł na łóżku z zaciętą miną.

            - Yoo Jung kazała mi porozmawiać z tobą… znaczy kazała też zrobić coś innego… no i nie kazała, tylko zasugerowała… no ale… iii… - zaczął się plątać w swojej wypowiedzi, opuszczając coraz niżej głowę, aby ukryć napływające rumieńce.

            - Taemin…? – powoli powiedział Choi z zapytaniem w głosie – Powiedz o co chodzi – ponaglił chłopaka.

            Blondyn westchnął i podniósł głowę do góry. Wyciągnął ręce przed siebie i niepewnie wdrapał się na uda Minho, obejmując jego szyję ramionami.

            - Nie dotykasz mnie. Cmokasz mnie w czoło jak małe dziecko, całujesz jak dzieciaka i nie pozwalasz na nic więcej – stwierdził poważnie – Potrzebuję czegoś więcej niż tylko małych, drobnych całusów. Chyba się mnie nie brzydzisz? Chciałbym cię prawdziwie poczuć, Minho – skończył spokojnie.

            Choi zarumienił się i przerażony spojrzał na chłopaka, który aż tak się przed nim otworzył i powiedział o swoich potrzebach. Zatkało go na dłuższą chwilę i obecność nastolatka zaczęła uwierać.

            - Taemin… - powiedział brunet powoli - … nie będę się z tobą kochał – stwierdził.

            Kruche ciało, które jeszcze chwilę temu oblegało mu uda, nagle zaczęło się zsuwać i wyraźnie uciekać. Minho złapał nastolatka w pasie i przyciągnął do siebie, nie pozwalając na dezercję.

            - Puść mnie – mruknął blondyn.

            - Słuchaj – rozkazał Choi – Nie będę się z tobą kochać, bo nie jesteśmy na to gotowi. Nie jesteś, prawda? Nie po miesiącu – powiedział spokojnie.

            - No nie – odburknął chłopak.

            - Ja nie wiedziałem, że ty też masz takie…uhm… potrzeby – zakończył speszony – Kurcze, Taemin! Jak mogłeś pomyśleć, że się ciebie brzydzę, głupku! – zacisnął mocniej dłonie na talii chłopaka.

            - No bo… sam widzisz jak to wygląda, to trudna relacja. Chciałbym byś mnie czasem pocałował z większym zaangażowaniem. Po co ja o tym w ogóle mówię – mruknął niechętnie – Niepotrzebnie posłuchałem Yoo Jung – próbował wyswobodzić się z uścisku.

            - Bałem się jak zareagujesz, czy to nie będzie za szybko. Czy będzie ci się podobało. Pierwszy raz przeżywam coś takiego z chłopakiem – wyjaśnił prędko Minho – Nie wiem sam co robić – mruknął – Nie uciekaj ode mnie – usadowił chłopaka wygodniej na swoich udach i wtulił się w jego klatę piersiową, wdychając głęboko do płuc jego zapach.

            Taemin uśmiechnął się i wplótł dłonie we włosy bruneta, delikatnie je pociągając.

            - Pocałujesz mnie? – zapytał nieśmiało.

            Minho oderwał się od nastolatka i spojrzał z czułością na jego twarz. Uśmiechnął  się drapieżnie i podniósł dłoń do góry, subtelnie sunąc palcem po twarzy blondyna. Delikatnie, jak dotknięcie piórkiem, przesunął po wargach Taemina, które zachęcająco się rozwarły. Długo nie czekając wsunął palec do ust chłopaka i pozwolił by ten zassał się na nich. Zęby blondyna zadziornie zahaczyły o opuszek, powodując uśmiech na twarzy bruneta.

            - Niegrzeczny – mruknął Minho i zabrał palec, by zastąpić go swoimi wargami.

            Wbił się w niego szybko i nieco brutalnie, co jednak nie pozbawione było pewnej dozy czułości. Przecież nie chciał go krzywdzić, tylko dać przyjemność, urozmaicić zwykle powolne pocałunki. Zaskoczony Taemin, jedynym co zrobił było rozchylenie szerzej ust, dając wolną rękę językowi bruneta, który drażnił gwałtownie jego podniebienie.

            Sapnął z przyjemności mogąc wedrzeć się do wnętrza Taemina, który nie miał najmniejszych oporów, by zakosztować Minho. Lawirował językiem, zahaczając o narząd blondyna i również jego pobudzić do większych uniesień. Zacisnął mocniej dłonie na talii młodszego i przyciągnął go jeszcze bliżej siebie. Czuł jego klatkę piersiową tuż przy swojej, która szybko unosiła się to opadała i włosy, które opadając łaskotały jego czoło i nos.

            Nie siląc się na dłuższe czułostki, złapał mocno Taemina i pchnął na łóżko, ku kolejnemu zaskoczeniu blondyna. Usiadł okrakiem na jego biodrach, by następnie przywrzeć do jego piersi, kładąc się na nastolatku.

            - Nie jestem za ciężki? Nie boisz się? – mruknął cicho Minho, mając nieco zachrypnięty głos.

            - Nie mam czego się bać – stwierdził prostodusznie Taemin i uśmiechnął się swobodnie do bruneta.

            - Dziwi mnie to, że już nasz pocałunek nieco cię pobudził – szepnął kusząco Choi wprost do ucha młodszego i poruszył sugestywnie biodrami.

            Taemin zarumienił się i wydął usta. Nic na to nie mógł poradzić, że podniecił się tym drapieżnym pocałunkiem. Podobała mu się taka odmiana.

            Minho musnął ustani szyję chłopaka, a ten wciągnął gwałtownie powietrze. Przez jego ciało przeszedł dreszcz przyjemności. Dłonie Choi zaczęły powoli wędrować wzdłuż boku blondyna, osiadając ostatecznie i zaciskając palce na biodrze nastolatka. Brunet wsunął ostrożnie kilka palców za spodnie Taemina i przerwał pieszczotę.

            - Chcę by ci było przyjemnie – powiedział cicho, robiąc mokry ślad na odsłoniętej skórze. Zszedł z chłopaka i położył się na boku, przylegając ciasno do Taemina. Przesunął dłoń na guzik jego spodni i zatrzymał się – Mogę? – spytał, oczekując zgody blondyna.

            Taemin pokiwał ostrożnie głową, pozwalając na dalszy bieg wydarzeń.

Guzik od jeansów odskoczył i Minho nieco drżącymi rękoma odpiął u nich zamek. Nie wiedział co ma robić. Wychodził z założenia, że jeśli będzie postępował tak, jak sam siebie zadowala, to wszystko powinno się udać. Byli tak samo zbudowani, mieli te same potrzeby. Dawanie przyjemności chłopakowi, okazywało się nagle o wiele prostsze aniżeli dziewczynie.

- Podnieś biodra – poinstruował Taemina, który posłusznie wykonał polecenie.

Minho zsunął jeansy z blondyna i wciągnął ciężko powietrze do płuc. Obawiał się, że nie podoła i coś spieprzy. Spojrzał na twarz Taemina, która wydawała się być zagubiona.

- Nie boisz się? – zapytał poważnie, gotowy w każdej chwili przerwać.

- To krepujące. Ty mnie widzisz… takiego obnażonego, ja ciebie nie – zakończył szeptem.

Minho westchnął i pocałował delikatnie blondyna w usta.

- Nie musisz nic widzieć, ważne jest żebyś czuł – odpowiedział cierpliwie Choi.

Brunet spojrzał w dół i zahaczył palcem o materiał bokserek, w jakich pozostał Taemin. Ręka trochę mu drżała, niepewna skuteczności swoich działań. Odczuwał jednak na wspólni z tym małym przerażeniem, ogromną potrzebę dotknięcia blondyna. Póki co położył jednak dłoń na jego pobudzonym członku, ciągle czując pod palcami niechciany materiał, który zdecydowanie przeszkadzał w dalszym działaniu. Poderwał wzrok w górę, odrywając się od patrzenia się na swoją rękę. Taemin wyglądał powalająco. Słodko rozchylone usta i do tego język, którym przesuwał po wargach, chcąc je nawilżyć. Aż miał przemożną ochotę oderwać się od wiadomej części ciała blondyna i wbić się po raz kolejny w jego usta.

Zamiast tego poruszył ręką i obserwował grymas przyjemności na twarzy kochanka, co dało mu ogrom satysfakcji i zmobilizowało do dalszego działania. Podczas gdy jedną ręką przesuwał to w górę to w dół, druga – wolna – wślizgnęła się pod koszulkę Taemina, gładząc jego brzuch i wywołując gęsią skórkę i nagłe spięcie mięśni.

- Podoba ci się? – szepnął, jednocześnie mocniej ściskając członek chłopaka.

Taemin w odpowiedzi tylko jęknął zduszonym głosem i zatkał sobie usta ręką.

            Minho zaśmiał się pobłażliwie i sięgnął po dłoń, by odsłonić jego usta i pozwolić odgłosom umykać przez te słodkie wargi.

            - Jęcz dla mnie – szepnął kusząco – Rób co tylko chcesz, tylko się nie ukrywaj.

            Taemin zadrżał ponownie, pod wpływem nie tyle dotyku, co tonu głosu Choi, który był zbyt seksowny i pobudzający jego zmysły. Mimowolnie unosił biodra, by być jeszcze bliżej ręki, która tak skutecznie go stymulowała.

            I on zaczął ciężej oddychać, gdy czuł pod palcami członek, który z sekundy na sekundę, zwiększał grubość i znajdował się niemal w pełnym wzwodzie i zakryty materiałem, jedynie poprzez jego dotyk. Był zadowolony z siebie, że daje radę jak na razie i spełnia oczekiwania blondyna. Sam również zaczął odczuwać skutki podniecenia Taemina. Jego męskość zaczynała dotkliwie uciskać, tym bardziej, że miał na sobie dopasowane spodnie. Póki co jednak, chciał zaspokoić tego słodziaka, który leżał niespokojnie na łóżku i poddawał się jego wszystkim zabiegom.

            - Mogę więcej? – zapytał głucho i przymknął oczy, spoglądając spod przymrużonych powiek na twarz Taemina.

            Ten po raz kolejny nie odezwał się, a tylko wydał cichy pisk i odchylił głowę do tyłu, podając się dłoniom bruneta.

            Choi bez zbędnych ceregieli wsunął dłoń pod bokserki młodszego i zaczął nakręcać na swoje palce włoski łonowe chłopaka i lekko je pociągać. Był niezwykle uradowany tym, że widzi takie rozdygotane ciało Taemina, pragnące coraz więcej.

            Z uczuciem oczekiwania wyplątał palce z puszystej kępki i skierował dłoń do miejsca, które już po części zbadał. Sam zadrżał czując aksamitną skórę członka blondyna pod swoimi palcami. Męskość Taemina przyjemnie pulsowała w jego dłoni, przesyłając dotkliwe bodźce do jego pobudzonego ciała.

            Taemin wierzgnął i jęknął przeciągle, gdy dłoń Minho w końcu znalazła się na jego członku, nie ograniczona żadnych zbędnym materiałem. Zabrakło mu tchu i łapczywie wciągał powietrze w płuca, wyciągnął biodra nieco wyżej, jakby bojąc się, że dłoń nagle zniknie i pozostawi po sobie niezaspokojenie i pustkę. Wydał z siebie nieartykułowany dźwięk, który nawet nie mógłby zostać nazwany jęknięciem, gdy ręka bruneta zaczęła subtelnie się poruszać, gładząc z czułością penisa młodszego. Opuszki palców prześlizgiwały się po drgającym członku, badając delikatnie jego strukturę i jakby starając się zapamiętać jak najwięcej szczegółów.

            Z uwielbieniem obserwował reakcję Taemina na swój dotyk. To wyginające się ciało, które pragnęło być jeszcze bliżej. Seksowne zagryzanie wargi, to przeciąganie językiem po niej. Ciepło bijące z pulsującej męskości młodszego. To wszystko jeszcze bardziej go nakręcało, nakazywało większe zaangażowanie, by poznać jeszcze więcej reakcji Taemina. Zacisnął palce na penisie nastolatka, by spotęgować przyjemność.

            Znowu. Mocniejszy dotyk i zbyt głośny odgłos, który uciekł z jego gardła, wbrew jego woli. Biodra, które uniosły się jeszcze wyżej, wyginając kręgosłup jak najbardziej można. Ręka Minho powoli zaczęła palić i przyprawiać całe ciało o trawiącą gorączkę, która doprowadzała na skraj zdrowego rozsądku i opanowania. Był zbyt niedoświadczony, by móc powstrzymywać zbyt gwałtowne reakcje swojego ciała, które dopiero co odkryło świadomość swojej seksualności. Otrzymywanie przyjemności stało się w obecnej chwili priorytetem, który musiał być spełniony za wszelką cenę. Oszalałby, gdyby Minho przestał, zniknął.

            Czuł coraz częstsze drgania rozchodzące się po jego ręce. Wiedział, że słodka udręka Taemina nie potrwa zbyt długo. Przeniósł wzrok na twarz blondyna, chciał widzieć to jak rozpada się pod wpływem orgazmu.

            W jego głowie panował jeden wielki chaos. Przyjemność przyćmiewała wszystko i rozchodziła się falami, które unieruchamiały jego ciało i pozostawiały pustkę w umyśle. Słodkie odrętwienie powodowało, że zupełnie nie panował nad swoim ciałem, które drżało i wyginało się, byle bliżej, byle dosięgnąć jeszcze więcej. Był na skraju. Krzyknął donośnie i krótko. W jednej chwili rozpadł się na tysiące – nie – miliony małych kawałeczków, które ogłupione otrzymaną przyjemnością, nie mogły zlepić się ponownie w jedno ciało. Zamarł, nie śmiąc nawet oddychać i zaprzepaścić większej dozy przeżyć, którą otrzymał od Minho.

            Jęknął cicho, ocierając się o udo Taemina swoim członkiem i czując jak jego dłoń zalewa gęsta ciecz. Magicznym było dla niego obserwować twarz blondyna, wykrzywioną w tym cudownym grymasie oznaczającym spełnienie. Sam zaczął oddychać chrapliwie, czując suchość w ustach. Gładził jeszcze przez chwilę członek młodszego, sycąc się ostatnimi jego drganiami i pozostałościami po przeżytym orgazmie chłopaka. Przełknął z trudnością ślinę i spojrzał z czułością na swojego kochanka.

            - Powiedz jeszcze raz, że się ciebie brzydzę – podsumował Minho.

            ***

            Usiadł na kanapie i rozglądał się niespokojnie po wnętrzu pokoju. Wzrok nieustanie powracał na drzwi prowadzące do pokoju Jonghyuna. Podkurczył nogi i objął je ramionami, głowę kładąc na kolanach. Było mu smutno. Jjong nie wychodził z pokoju od godziny, a on nie wiedział co ma ze sobą zrobić. Spakował się jakiś czas temu i czekał. Umyłem targały sprzeczne emocje i myśli. W końcu student sam powiedział, by się wynosił, prawda? Chciał tego. Z drugiej strony jednak, przenikliwy głosik podpowiadał mu, że przecież mówił wszystko w złości, może nie myślał  tak naprawdę?

            Opuścił nogi na dywan i wstał. Spojrzał tęsknie na zamknięte drzwi, a potem z niechęcią na bagaże.

            Dobra, Kibum. Dał sobie mentalnego kopniaka, mającego zmobilizować do jakiejś decyzji. Spacer. Tak, to idealny pomysł. Ruszył ku wyjściu, gdy drzwi od pokoju Jonghyuna z impetem się otworzyły. Zaskoczony Kibum spojrzał na studenta, który wyglądał jak chmura gradowa. Jonghyun obrzucił niechętnym wzrokiem bagaże młodszego i prychnął cicho.

            - Spróbuj teraz wyjść, to nie zapanuję nad swoimi nerwami – mruknął złowrogo do  Kibuma – Siadaj, stój, rób cokolwiek, tylko nie wychodź z tego mieszkania. Słuchaj – rozkazał ponuro.

            Kibum zamrugał oczyma zdziwiony i przestąpił z nogi na nogę, nie wiedząc co ma ze sobą zrobić. Ostatecznie odszedł kilka kroków od drzwi i stanął pośrodku małego salonu czekając. Jonghyun oparł się o ścianę patrząc uważnie na nastolatka.

            - Masz tu zostać. Masz być ze mną. Masz nigdzie nie uciekać. Masz przenieść się do mojego pokoju. Masz spędzać czas ze mną. I nawet nie myśl o spełnianiu zachcianek swojego ojca. Bo tego nie zniosę. Nie zniosę myśli o tym, że nie będę mógł z tobą nawet porozmawiać, dotknąć się, posprzeczać się z tobą, pokłócić, pośmiać się. Zbyt bardzo przyzwyczaiłem się do twojej obecności tutaj – pokazał palcem po pomieszczeniu – i tutaj – wskazał na swoje serce – więc nawet nie próbuj znikać  mojego pola widzenia – niemal krzyknął.

            Kibum z szeroko rozszerzonymi oczyma patrzył na Jonghyuna, nie śmiąc się odezwać. Poczuł palące łzy pod powiekami, chociaż nie powinien płakać, powinien być szczęśliwy. Był szczęśliwy. Był cholernie szczęśliwy. Pokiwał powoli ze zrozumieniem głową.

            - Rozpakuję się – szepnął poruszony – Potrzebuję miejsca w szafie i… - zaciął się - … i w twoim sercu.

            - Jedno i drugie masz zapewnione – Jonghyun uśmiechnął się z niemałą ulgą.


~ KONIEC ~

Teraz trochę podsumowania i w ogóle. 
Wypadałoby, w końcu to kolejne zakończone opowiadanie.
Jestem zadowolona. 
Ta historia póki co jest moją ulubioną, mimo że akcja toczyła się powoli i spokojnie.
Wypadków nie było, dramatycznych wyznań miłości też, mimo wszystko mam nadzieję, że i Wam przypadło do gustu.
Dziękuję za każda opinię i komentarz wystukany na klawiaturce, czy to były wypracowania - które czytało mi się bardzo miło - czy dwa, trzy słowa czy nawet hejt, który się pojawiał - z tego co wiem to nie tylko u mnie, jak i na innych blogach., co mimo wszystko jest przykre. 
Pisaliście co nieco, wrzucając linki do swoich blogów, abym wpadła i oceniła zgoła 'profesjonalnym' okiem :)
Zaprzestałam czytać yaoi, czy to brak czasu - spowodowany pewną osobą i życiu w biegu - czy brak potrzeby dla tego gatunku. 
Przepraszam najmocniej, ale zwyczajnie doba ma za mało godzin. 
Co jednak nie znaczy, że zaprzestaję pisanie. 
Co to to nie! :)
Kolejne opowiadanie krąży w mojej głowie i ku mojemu zdziwieniu, mam początek i doskonale wiem jaka będzie końcówka xDD Co do całej reszty... cóż, wyjdzie w praniu jak wyjdzie całość. 
To będzie mała odskocznia od SHINee i zostałam trochę popchnięta do tego pomysłu.
Mianowicie, uderzam w fanów EXO i Taoris :)
I tak jak w poprzednich opowiadaniach bywało, tylko wyglądy będą odpowiadać rzeczywistości, cala reszta... to tylko moja wyobraźnia. 
Z dniem dzisiejszym robię znaczą przerwę od pisania - pewnie jak sesja się zacznie, Justus oświeci i znajdzie  czas na pisanie, bo nauka? Proszę Was :P
Dziękuję, że przetrwaliście kolejną historię, moje wynurzenia, narzekania, marudzenie, błędy, literówki, powtórzenia, nieidealny tekst...
Cudownie jest widzieć Was wszystkich, jeszcze milej utrzymywać mały - nawet wirtualny - kontakt z czytelnikami, chociażby na TT (Koczi, Kei, Yumi i wiele, wiele innych osób, które pominęłam; Koczinka zawsze przychodzi mi pierwsza na myśl, jeśli myślę o czytelnikach moich wypocin <3).
Do zobaczenia przy kolejnym tworze, który porwie Was jak i przy poprzednich historiach 
<3
I chyba tradycyjnie poproszę o końcową 'mowę' od Was :))



44 komentarze:

  1. To ja dziękuje za to ,że pozwoliłaś mi na przeczytanie Twojego dzieła. Jest genialne i Ty zresztą też. Z niecierpliwością czekam na kolejne opowiadanie. Taoris , tak? Mój ulubiony paring w EXO. ^^ Nie mogę się doczekać. Jeszcze raz dziękuje i życzę weny. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm... Moja głowa nie jest przyzwyczajona do myślenia, lecz wypada wyrazić opinię :3. Bardzo przyjemne opowiadanie i bardzo miło się je czytało. Twoje teksty mnie rozwalają i bardzo mi się podoba Twój sposób pisania. Potrafisz bardzo dobrze opisywać uczucia bohaterów, co bardzo cenię w blogerach. Z niecierpliwością czekam na kolejne opowiadanie. Nie mogę się doczekać co tym razem dla nas wymyślisz. Bardzo dziękuje, że założyłaś tego bloga i mogłam go czytać. Pozdrawiam i życzę wiele weny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten rozdział był taki kochany że aż się wzruszyłam :3 Lubię to opowiadanie, nawet bardzo. Ta atmosfera, akcja... Krócej mówiąc fabuła, była fajnie przemyślana i aż z uśmiechem czytało się każdy rozdział (dodajmy do tego że najczęściej mega późno, po kilku godzinach nauki co było świetnym sposobem na odstresowanie od codziennych trudności :)). Co do nowego opowiadania... Kocham cię! Uwielbiam Taoris i wiedz, że będę namiętną czytelniczką twoich wypocin XD
    Dużo, dużo weny i szybciutko wstawiaj nowe opowiadanko :D
    N~

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej :3 Zostałaś nominowana do Korean Dreams TAG. Więcej informacji tu:http://polish-translate-scenarios.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne!!! Popłakałam się ze wzruszenia! ;[ Najlepsza notka JongKey. Cudo normalnie! Też się zgadzam to było najlepsze opowiadanie. :) Więcej tylko chcę! Weny!;p;p;p;p;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne opowiadanie ^^
    Miło się czytało ^^
    Jednak nie gniewaj się, lecz daleko temu opowiadaniu do "Bo każdy potrzebuje miłośći..." XDDD
    Tamto opowiadanie miało coś takiego w sobie, że z ogromna niecierpliwością czekało się na kolejny rozdział XD
    Czuję wielki niedosyt JongKey. Dziwnie się to potoczyło.
    2Min jak zwykle szeroko opisane, a JongKey nic.
    No cóż. Twoja wyobraźnia, nie moja ; )
    Co jeszcze sprawiło, że to opowiadanie było troszkę.... nudniejsze...
    Mianowicie to, że Taemin jest niewidomy.
    3 opowiadanie już z takim czymś czytam......
    No troszkę Ci zabrakło opisów jego ślepoty...
    Nie mniej jednak opowiadanie było przyjemne ^^
    Pozdrawiam i mam nadzieję, że napiszesz coś jeszcze o SHINee ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Zacznę od zakończenia, bo mnie poruszyło i rozmiękczyło moje serduszko. <3 Cudowne. "Potrzebuję miejsca w szafie i… - zaciął się - … i w twoim sercu." jejusiu. :D Rozpływam się. Słodziutkie. Już widzę jak Key rumieni się wypowiadając te słowa. Takie niewinne zakończenie JongKey, że aż prosi się o jakiś epilog. Za to zdecydowanie zaszalałaś przy 2Min. :D Ten opis... Powalający i na twoim miejscu bałabym się, że ci się czytelniczki podniecą zbytnio. :P A nie wszystkie mają osobę do pomocy jak Tae, więc możesz mieć je na sumieniu. :P Ehh, te yaoistki. :P No ale przydałoby mi się coś więcej z JongKey, bo jeden pocałunek na 17 rozdziałów, podchodzi pod znęcanie się nad fankami. :P
    Czekam z niecierpliwością na następne opowiadanie, jak i jakis oneshot może? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Awww, zostałam wymieniona, jak przyjemnie *^*.
    To już konieec? T__T Dobra, to trochę dołujące, nie lubię końców, nawet jak akcja jest spokojna i toczy się powoli.
    Przyjemne zbliżenie Taemina i Minho. Młody tak ładnie się wstydził, a ja czasami naprawdę mam ochotę poczytać o słodkim "ukesiu", że mogę powiedzieć, iż ta końcówka zaspokoiła moje wymagania. O, i nawet JongKey było takie JongKey'owe. Stanowczy JJong i zakłopotany Key, idealnie *^*
    Będę czekała na kolejne opowiadanie, nawet jeśli o EXO, chętnie poczytam. Lubię Taoris'a, osobiście ^^
    Pozdrawiam i życzę dużo, dużo, dużo czasu. <3
    Kei.

    OdpowiedzUsuń
  9. 2Min ma boskie zakończenie(że niby "sexu w "Blind" nie będzie" xD)
    JongKey pozostawia jednak spory niedosyt bo my na se..pocałunek kolejny liczyłyśmy >.<

    Chociaż jąkający się,mój kochany Kibumach (<3)to musiało być coś.I to zakończenie takie słodziachne,że aż chce się więcej JongKeya i tego co po rozpakowaniu się Bumiego robili xD
    (liczyłam,że będą chociaż wielkość Dinozaurowego łóżka sprawdzą na zakończenie xD )

    OdpowiedzUsuń
  10. Koniec :c
    Świetny koniec! XD 2min przeuroczy :3 JongKey najlepszy XD
    Miło mieć miejsce i w szafie i w sercu <3
    Bardzo dziękuję za to opowiadanie ^_^
    Nie mogę doczekać się kolejnego, ostatnio zaczęłam czytać więcej EXOwych opowiadań, więc będzie idealne :3
    Najserdeczniejsze pozdrowienia! ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  11. Boże TAAAOOOOOOOOORIIIIIIIIIIIIIIS~~ jak miłoooo <3 napewno przeczytam! Z resztą jak wszystkie Twoje opowiadania...
    Rozpeczałam się przy ostatnich zdaniach! Ze szczęścia, tęsknoty do JongKeya, wzruszenia i 15479653217932 innych rzeczy *^* to było mxnajskwiovpeu boże brak słów XD opowiadanie serio BYŁO ( TTTOTTT ) takie lekkie, słodkie i w ogóle takie puchate misiate XDDDD co mimo wszystko wolę od ciągłego pierdolenia wszystkich po kolei... Chociaż i tak 'Bo nie każdy potrzebuje miłości' będzie u mnie na 1 miejscu forever c:
    Powodzenia przy Taorisie i co ważniejsze przy sesji!

    OdpowiedzUsuń
  12. To..to..too..to..to było cudne! To jest zdecydowanie moje ulubione opowiadanie! I ta końcówka JongKey! No niebo! Uwielbiam takie opowiadania..I wgl takie spokojne..kocham. To jest mistrzostwo po prostu! Mam nadzieję, że pojawią się kolejne! A co do sceny 2min..też była genialna. Podobała mi się. Jak dla mnie była wręcz idealna. Jeszcze kiedyś wrócę do tego opowiadania. Na pewno! Pozdrawiam, Lea. ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że to koniec... Ty chyba bardzo nie lubisz opisywać akcji pomiędzy JongKey, bo bardzo liczyłam przeczytać coś z nimi, nawet taką malutką scenkę jak tutaj 2min i kolejne opowiadanie bez niczego ;;. Jednak to nic, bo całościowo wiesz, że wyszło genialnie. Mnóstwo opowiadań ostatnio z postaciami, gdzie chociaż jedna osoba musi być ślepa, ale mało komu wychodzi tak dobrze~!
    Wszyscy bohaterowie byli genialni, całkowicie różni od siebie, a jednak coś podobnego ich łączyło.
    Naah, komentowałam na bieżąco i teraz zapewne też będę, więc życzę powodzenia i weny!

    OdpowiedzUsuń
  14. Brak mi słów, końcówka idealna, wzruszyłam się. Zresztą całe opowiadanie było fantastyczne. Jestem pod wielkim wrażeniem, tego jak umiesz pokazać daną sytuację czy wyrazić emocje bohaterów.
    Czekam z niecierpliwością na kolejne opowiadania, życzę dużo weny:) Pozdrawiam :*
    ~soul~

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale, że to już koniec... :( jejciu nawet nie wiesz jak mi smutno z tego powodu. Ale cieszę się przynajmniej, że wszystko się dobrze skończyło ^^ i wszyscy żyli dłuuugo i szczęśliwie haha >.< Opowiadanie mi się bardzo podobało i dlatego będzie mi go brakowało :( Uwielbiam twój sposób pisania, oddawania emocji bohaterów. I też wybacz, że nie komentowałam ale po prostu nie mam w zwyczaju tego :)
    Czekam na kolejne twoje opowiadanie z niecierpliwością, bo.. co tu dużo mówić... uwielbiam Taoris'a ^^
    Życzę weny, czasu i chęci do pisania
    Pozdrawiam :D
    Dubu ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. Na wstępie chciałabym powiedzieć, że jest mi bardzo przykro, ponieważ jedno z moich ulubionych opowiadań właśnie się skończyło. Musze przyznać, że nie mam w zwyczaju czytać kilka razy tych samych opowiadań, ale do tego na pewno jeszcze wrócę. Dziękuję Ci bardzo, ponieważ Twój sposób pisania, sprawiał, że nie raz się wzruszyłam i często łączyłam się z Twoimi bohaterami w uczuciach. Opowiadanie miało bardzo ciekawą fabułę, mimo, że niektórzy narzekali, że powoli się rozwija, to przyznam, że ja to uwielbiam.

    Teraz będę cierpliwie czekać na EXO, mimo, że nie mam fioła na ich punkcie, to już czuję, że tęsknie za Twoim pisaniem. Na pewno nowe opowiadanie bedzie równie ciekawe jak to.

    Pozostaje mi tylko życzyć weny i podziękować jeszcze raz.

    Hwaiting!

    OdpowiedzUsuń
  17. Awww...podoba mi sie :D ale tak bardzo czekalam na prawdziwy pocalunek JongKey a tu ni ma

    OdpowiedzUsuń
  18. po pierwsze - AAAAAAAAA TO JUŻ KONIEC ;_; jedno opowiadanie mniej do czytania w czasie, gdy panuje posucha wśród yaoiców ;_;
    po drugie - miało nie być smutów itd, a siedze w barze przy piwie i czytam, czytam, popijam kolejnego łyka piwa, czytam, wiekszy banan, czytam... XDDDDD i bach! byłam zdziwiona, że tutaj takie... wartkie akcje XD
    chociaż bardzo mi było szkoda, że JongKey nie poszło w kierunku nawet... hm pocałunku, jakiegoś miłego gestu na koniec, a w zasadzie początek, czy cos... chociaż tekst o tym miejscu w sercu był tak mega uroczy, że przytuliłabym ich obu, gdybym mogła ;_;

    i na koniec - jak mi było super miło, gdy przeczytałam, że przychodzę na myśl w momencie, gdy myślisz o czytelnikach ;_; tyle wzruszenia ;_; a ja mam siebie za takiego dręczyciela autorek ;<

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow. Scenka erotyczna po prostu powaliła mnie na kolana. Świetnie napisana - wszystko było bardzo realne - to, jak Minho nie wiedział, co robić, jak cały czas myślał, czy czegoś nie spieprzy, a kiedy powiedział "nie będę się z tobą kochać" to dosłownie serce mi stanęło. Ten fragment aż się prosił o słodką, ostrą kontynuację, ale jak to powiedział Minho,nie byli jeszcze gotowi;d

    Czytałam z zapartym tchem całe opowiadanie, chociaż nie komentowałam, bo wiadomo, czasem człowiek jest taki leniwy... albo po prostu nie wiedziałam, co napisać. Wszystko było takie słodkie i lekkie i to była taka fajna odskocznia od innych historii, które czytam, zazwyczaj bardziej dramatycznych.

    Miłość Onew i Yoo Jung taka słodka;3 Tak samo jak 2Min. JongKey nie było już takie puchowe, ale to dobrze, bo przecież nie wszystko może być róźowe. Ten pairing dodawał pikanterii opowiadaniu, jak i historia z ojcem Key. Widać, że jednak z internetowych znajomości może wyjść coś fajnego, pomimo niechęci w realu. Zresztą ja uważam, że ta niechęć była wyłącznie powierzchowna.

    Napisałaś, że chwilowo kończysz z ff o SHINee. No cóż, ja ff o EXO nie czytam, a jak czytam to na pewno nie Taoris, którego wprost nienawidzę, także życzę Ci powodzenia, bo na prawdę świetnie piszesz, a ja poczekam aż znowu wrócisz z czymś o szajniakach. Mam nadzieje, że tak będzie, bo jesteś jedną z moich ulubionych autorek:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Już koniec? Już?! Czuje taki niedosyt ;< Zwłaszcza jeśli chodzi o JongKey.
    Z jednej strony ta scena mnie wzruszyła, sprawiła nawet że łezka mi się w oku zakręciła jednak nadal mi ich mało. Chociaż w sumie nigdy nie będę miała ich dość.
    To jak Jonghyun powiedział, ze Key jest w jego sercu.. aż zaczęłam fangirlować przed monitorem <3 Jednak nadal mi ich mało. Moze jakiś bonusik z nimi? * unosi sugestywnie brwi* XD
    Hm..2min...To było niezłe. Reakcje Taemina były cholernie seksowne. Szkoda tylko, ze nie doszło do czegoś więcej ;<
    Ogólnie to opowiadanie było świetne, puchate, przyjemne ale czuje po nim niedosyt~!
    Jeśli natomiast chodzi o nowe ff za które sie zabierasz... Nie czytam zbyt wiele opowiadań z EXO ale Taoris zawsze chętnie przeczytam <3 Dlatego życzę Ci weny, chęci no i czasu. Z niecierpliwością czekam na pierwsze rozdziały

    OdpowiedzUsuń
  21. Wawawa~~to opowiadanie naprawdę jakoś szybko zleciało~ aż mam ochotę zapytać 'To już koniec? Łaj?'.
    Będę tęsknić z pewnością.
    Zdecydowanie ta historia różniła się od poprzedniej. Myślę, że ciekawym motywem było inwalidztwo Taemina (to tak dziwnie brzmi, ale nie wiem jak to inaczej nazwać). W pewnym sensie ta historia uczy nas też tego, że osoby które nie są w pełni sprawę kochają tak jak każdy z nas. Według mnie to świetny pomysł, że wykorzystałaś do tego postać Taemina. Dzięki temu może część osób zrozumie uczucia takich osób~~

    Jako Twoja czytelniczka jest mi trochę przykro, że odchodzisz od SHINee. Życzę Ci jednak dużo weny przy nowych projektach! Hwaiting! <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Drugi sezon poproszę ;3 I poważnie się nad tym zastanów!

    OdpowiedzUsuń
  23. Aw... ale uroczo się skończyło.. C: Fajnie się czytało te wszystkie rozdziały. No i przyznam, że to jedno z moich ulubionych opowiadań Twojego autorstwa. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale teraz mi sie tak jakos smutno zrobilo jak przeczytalam sobie to jeszcze raz...no i podsumowanie...bo na co ja bede tak namietnie wyczekiwac skoro nastepne opowiadanie ma byc z exo? A moje serduszko tak bardzo kocha i wierzy w JongKey....ale oczywiscie bede czytac tamto opo

    OdpowiedzUsuń
  25. Rozpłaczę się, za wcześnie koniec, taaaaaki niedosyt, tyle myśli co mogłoby być dalej xddd A jednocześnie ogromna wdzięczność że napisałaś coś tak pięknego, wspaniałego...
    Co do rozdziału - świetny! 2min był... ahhh no mega! Jedna z najlepszych erotycznych scen ever, mimo że taka "drobna". Pięknie napisane, świetne reakcje bohaterów. Cud miód!

    Tak bardzo szkoda że odchodzisz od Szajniaków... Ficki czytam właściwie tylko z nimi, w szczególności z 2min. EXO chyba czytać nie będę, a nawet jak będę to niekoniecznie będę komentować, bo będę to czytała tylko dlatego że Ty to piszesz a Twój styl pisania jest powalający. Niestety podejrzewam że też nie będę wchodziła codziennię po kilkanaście razy tylko po to żeby sprawdzić czy jest nowy rozdział, jak było w przypadku Blinda.
    No ale w każdym razie hwaiting, unni!
    I jeszcze raz dziękuję za wspaniałego Blinda!
    ~Ayo

    OdpowiedzUsuń
  26. Opowiadanie super, aż brak słów <3.
    Z niecierpliwością czekam na każde kolejne.
    Nominowałam cię do Versatille Blogger Award
    http://the3reasons.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Boże... naprawdę brak mi słów te opowiadanie było takie piękne! Tyle w tym uczuć i wszystkiego co najlepsze! Piszę ten komentarz trzęsącymi się dłońmi. Dziękuje ci za takie piękne opowiadania. Przeczytałam wszystkie, ale to jest moim zdaniem najlepsze. Piękna końcówka i ten JongKey ♥ Życzę ci weny do pisanie i oczywiście czasu i chęci :) Czekam ze zniecierpliwieniem na następne opowiadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. No i również to opwoadanko sie skończyło ;w; Powinnam płakać czy się cieszyć...Bo niestety wszystko, co dobre-kiedys sie kończy... a muszę powiedziec, że to opowiadanei naprawdę było dobre. Nie było nudne. Długość wyjątkowo odpowiednia. Nie było nic niesmacznego, co mogłoby popsuć sytuacje..oprócz tej małej kłótni jaką urządził Kibumowi jego ojciec.
    *Q* Jak dokładnei opisany ehem... wiadomo -2min moment.
    Hehe, nalezałoby również powiedziec kilka słów o Onew x Yoo Jung.
    Ach, kobiety... to niesamowite, ile mogą spędzac czasu na malowaniu sie,poprawianiu włosów...
    Ciekawe co z nimi ;> no ale tego, to juz raczej sie nie dowiem, gdyż opowiadanei jest zakończkone. I kolejne 'dzieło'- jeżeli mogę to tak nazwać.
    Kurcze, dlaczego wczesneij nei wiedziałam o istnieniu tego bloga;w; To jest naprawdę ...
    Perfecto ^^;
    Pozdrawiam
    -czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
  29. Urocze.. W tym opowiadaniu wszystko było takie urocze, przyjazne naprawdę miło się czytało i aż zakuło w serduszku czytając słowo "koniec" naprawdę! Twoje 2Min to po prostu marzenie a przy JongKey liczyłam na jakiś pocałunek na koniec ale cała przemowa Jonghyuna już i tak była wystarczjąca ^^ Nie wiem jak Ty to robisz ale kiedy czytam Twoje historie bardzo łatwo mi jest się wczuć w bohaterów i czasami jakby poczuć ich emocje i to jest na prawdę coś co cenię sobie u blogerów, bo nie każdy to potrafi
    Nie wiem czy udało mi się napisać coś kreatywnego ale napisałam po prostu to co myślę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Huhuh. Przeczytałam to i trzeba pozostawić po sobie jakiś ślad xDD
    Przerobiłam już wszystkie twoje opowiadania, i ten (oprócz "piszącego sie Taorisa) jest moim ulubionym.
    Nie mogłam przestać sie uśmiechać się czytając o Onew. Biedny porzucił kurczaki dla malarstwa.. Ba! Dzięki temu nawet znalazł dziewczynę!
    Co do JongKey'a to.. Musiało się to skończyć happy end'em, no, bo jakże by inaczej. Już wiedziałam po reakcji Jjonga, kiedy się dowiedział, że to Key jest tą Diva, że to będzie piękna miłość. I te słowa, które na końcu wypowiedział.. Hah! Kocham go po prostu xDDD
    Co do głównych bohaterów... To cieszę się, że wszystko, co się między nimi działo było zaplanowane i przemyślane. Wgl wielkie ukłony w stronę, Minho, że nie zostawił Mina, jak się dowiedział, że chłopak jest nie widomy. Sama nie wiem czy mogłabym być z kimś, kto nie widzi. Tak wiem, że jest taka sama jak my! Ale pewnie zbyt bardzo bym się bała, że mogę zrobić tej osobie krzywdę..
    Kochana pisz jak najwięcej, bo niesamowicie się czyta twoje opowiadania. Momentami tak wciągają, że nie zauważam, kiedy mi się rozdział kończy i zabieram się za czytanie komentarzy :P
    Dziękuję!! <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Dopiero co przeczytałam blind...jak ja mogłam nie zrobić tego wcześniej?! Nie dziwię ci się, że zauroczyłaś się tym opowiadaniem pisząc je, ono ma w sobie coś takiego, że nie możesz go nie pokochać! Jest takie mega urocze, przytulaśne i słodziuchne! :D Mimo że nie było tu jakiś dramatycznych wyznań uczuć, nikt nie wpakował się pod auto czy inne cholerstwo to opowiadanie nawet w najmniejszym stopniu nid wydało mi się nudne! Zżyłam się z postaciami i tetaz ciężko będzie mi się z nimi rozstać :c Jongkey jak zwykle nie umie się dotrzeć, aż zgrzytałam zębam kiedy w końu nastąpi spektakularne połączenie, NO I BYŁO! Słowa Jonghyuna na końcu jddhvnvhdkhm *-* rozpłynęłam się, ale zanim nastąpiła ta chwila musiałaś podręczyć swoje czytelniczki, ale było słodkie i przeurocze 2min na otarcie łez, zdecydowanie kocham ich w tym opowiadaniu, Tae jest taki pocieszny tutaj, a Minho taki uroczo nieporadny jeśli chodzi o ich związek. Podziwiam Choi, związek z osobą niewidomą to ciężka sprawa, nie każdy dałby radę, no ale naprawdę kocha Taemina więc dał radę. Przydałaby się druga część hahaha wszyscy by się ucieszyli ;p Powodzenia w dalszym pisaniu i sory za ewentualne błędy w komentarzu bo pisałam na telefonie

    OdpowiedzUsuń
  32. Słodkie. Powolne i bez wielkich BUM !! Task szczerze, to strasznie mi do gustu przypadło <3 Miło jest tak dla odmiany przeczytać coś spokojneho >.< Dobra, lece dalej , jeszcze mi trocę zostało do przeczytania XD <3 >.<

    OdpowiedzUsuń
  33. na początku wnerwiała mnie ta ,,zwięzłość akcji,, wszystko działo się tak wolno. ale potem tempo wzrosło i nawet niezła historia wyszła :D mam nadzieje że ukarze się kiedyś manga taka jak to :3 myślę że masz talent bo przynajmniej tyle potrzeba aby przeczytała dwie historie w jeden wieczór mimo że jutro wstaje o 6 x.x sory że sie rozpisałam ale jako autor chciałabym znać opinie ludzi na temat mojej pracy tak więc jak dla mnie 8,5/10

    OdpowiedzUsuń
  34. I tak jak myślałam, opowiadanie świetne. Ma w sobie to coś. Takie delikatne i subtelne, ale mimo to tyle emocji przekazałaś. Bardzo fajnie opisana historia miłości :) I cieszę się, że i Jinki w wątku miłosnym nie został pominięty, jak to bywa w wielu opowiadaniach. Może i niektórzy odczuwają pewien niedosyt. Mnie akurat w pełni zadowala takie zakończenie, bo przecież nie wszytko musi zostać opisane idealnie do samiutkiego końca. Końcówka skłania do kreowania swojej wersji dalszych losów bohaterów. I to jest właśnie fajne.
    "... wszystko działo się tak wolno..." tak być powinno przecież to OPOWIADANIE a nie jakiś plan wydarzeń typu 1.Poznali się. 2.Pocałowali się. 3.Kochali się i koniec :P To co napisałaś Justus93 jest IDEALNE. Nie pozostaje mi nic innego jak zabrać się za kolejne Twoje opowiadanie.
    Trzymam kciuki za kolejne ff które tworzą się w Twojej głowie.
    A.

    OdpowiedzUsuń
  35. I kolejne cudowne opowiadanie ^^
    I to wyznanie na koniec awww *^*
    Szkoda i Taemina... na początku nie pasowało mi to że jest niewidomy ale szybko zmieniłam nastawienie.
    W sumie dało mi to troche do myślenia :P
    Ogólnie opowiadanie spokojne i bardzo przyjemnie się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Kochans tmTy moja.... vhgxttffhvuuto było cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Jakie to było urocze! Miła odskocznia od brutalnej patologii, która jakimś cydem nagromadziła się w kartach przeglądarki. Przeczytałam to w jeden wieczór, a miałaam uczyć się biologii, ech... Jednak nie żałuję! Trochę szkoda, że internetowa relacja Divy i Jonghyuna została tak mało przestawiona, hm :// To jeden z moich ulubionych motywów. Poza tym wątek ślepego Taemina jest wspaniały! I tak nigdy nie będę w stanie wyobrazić sobie życia niewidomej osoby... :/
    Cieszę się, że nie przyjmujesz do serca bezkonstruktywnej, niewyjaśnionej krytyki. I bardzo dobrze!
    Życzę dalszczy sukcesów i chęci tworzenia!

    OdpowiedzUsuń
  38. Dziekuję za opowiadanie. Czytało się bardzo pezyjemnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ogólnie nie lubię czytać rozdzialowych ff. Bo nie da się skończyć na jednym rozdziale. Tylko czytasz i czytasz i zarywasz nocki i przegapiasz autobus czytając na przystanku.
    To bylo jedno z fajnieszych ff jakie miałam przyjemność przeczytać. Mile lekkie. Wywoływało u mnie różne emocje od śmiechu do łez. Jeszcze za idealny podkład muzyczny robiła mi nowa płyta shinee. Wczuałam się w klimat na 1000000 % :D
    Teraz nie pozostaje mi nic innego jak życzyć dalszej weny i chęci do pisania. ♡

    OdpowiedzUsuń
  40. Końcówka rozwaliła mnie swą cudownością :3

    OdpowiedzUsuń
  41. Dopiero teraz znalazłam to opowiadanie i pochłonęłam je w jeden wieczór^^
    Masz fajny styl pisania i ciekawą wyobraźnię☆Opowiadanie na 6+!
    Zapraszam do mnie: kpopopowiadnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. To opowiadanie jest takie mega puchate :3 Świetne zakończenie :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Piękne! po prostu piękne! ❤

    OdpowiedzUsuń