środa, 1 maja 2013

Blind - Part 14.


    Witam :) 
Rozdział krótki, ale to tylko dlatego, że zawarłam w nim wszystko co chciałam, a niepotrzebne i wymuszone rozwlekanie nikomu nie służy. 
Kiedy kolejny, nie wiem. 
Życzę miłej majówki, którą już zapewne odpowiednio świętujecie. 
I ja zabieram się za kreatywne spędzanie czasu, niekoniecznie przy komputerze :)
Dziękuję za komentarze i zapraszam na (niepoprawiony) rozdział ^^





        - Może kawy? – zapytał Kibum, kiedy Jonghyun postanowił zniknąć w swojej sypialni i doprowadzić się do porządku.

            - Widzę że się tutaj rozgościłeś – Minho wyszczerzył się i ruszył do kuchni.

            - Choi – syknął Kibum – Mówiłem, że to nie tak – pokręcił głową i poczłapał za brunetem.

            - Jasne, jasne, przecież nic nie mówię, tak? – chłopak wszedł do kuchni i zatrzymał się zdziwiony – Kurde, widzę czyste blaty. Zostań u niego na zawsze – spojrzał na Kibuma i powiedział poważnym tonem.

            - Żeby oszaleć? Nie dzięki – odparł zniesmaczony – Jestem tu przez nieporozumienie, które mam zamiar wyjaśnić już dziś – powiedział stanowczo.

            - Oczywiście – Minho pokiwał głową, przekonany, że widok jaki dwójka mu zaserwowała, nie mogła być nieporozumieniem.

            - Dobra, ty lepiej mów po co przyszedłeś do Jonghyuna – ostro zmienił temat.

            - Jesteś aż tak zaborczy? Spokojnie Bummie, ja tylko pogadać przyszedłem – podniósł ręce do góry w geście obronnym i uśmiechnął się słodko.

            - Wychodzę! – krzyknął z pasją Kibum i wymaszerował z kuchni, mijając Jjonga, któremu posłał mordercze spojrzenie – Sam z nim gadaj! – burknął i zniknął w salonie wielce obrażony.

            - Co ty mu zrobiłeś? – zaskoczony Jonghyun podążył wzrokiem za zamykającymi się drzwiami i przeniósł spojrzenie na rozbawionego przyjaciela.

            - Powinienem zapytać o to samo? – zamyślił się Minho – Co zrobiłeś Kibumowi, który cię nie lubi, że jest u ciebie i z tego co widzę, nieźle się bawiliście razem – powiedział zgryźliwie.

            - To może ty mi powiesz, jak wrażenia po wczorajszym gorącym wieczorze z Taeminem – Jonghyun zręcznie odbił piłeczkę, zadowolony obserwując jak Choi chmurnieje. Brunet westchnął ciężko i usiadł przy stole, kładąc na nim głowę i póki co delikatnie waląc w blat.

            - Jestem idiotą – burknął, podnosząc głowę i serwując studentowi zbolałą minę – Cholernym idiotą! – warknął już ostrzej.

            - Wymknęło się spod kontroli, co ? – głosem pełnym zrozumienia usiadł naprzeciwko Minho.

            - Jak zareagujesz na wiadomość, że twój kumplem może być gejem? – spojrzał poważnie na Jonghyuna i oczekiwał jego reakcji.

            - Jesteś pewien, że… zakochałeś się w Taeminie? – mimo, że i tak wiedział, z trudem wykrztusił zdanie.

            Minho smętnie pokiwał głową twierdząco.

            - Cóż – zaczął Jonghyun – Jesteś moim przyjacielem, tak? – zamilkł, szukając słów, które nie uraziłyby chłopaka – To dla mnie trudne… Przyjaciel gej? Niezły skok, tym bardziej, że kogo jak kogo, ale ciebie bym o to nie posądzał – przyznał szczerze.

            - Ja siebie też – mruknął Minho.

            - No ale wiesz – kontynuował Jonghyun – Ja ci do łóżka wchodził nie będę, porno nagrań widzieć nie chcę, rób co chcesz, tak? – powiedział prosto z mostu – Mi to obojętne z kim sypiasz, bylebyś nie zmienił się w różowego geja chodzącego w leginsach i malującego się we wszystkich kolorach tęczy. Już wystarczy mi gejopodobny koleś który obecnie mieszka u mnie i gdyby mógł przytargałby cały pokój ciuchów w tych kolorach – dokończył kąśliwie.

            Drzwi niemal z hukiem się otworzyły i wparował Kibum z niezadowoloną miną.

            - I kto tu jest gejopodobny! – warknął i oparł się o szafkę, zakładając ramiona na piersi.

            - Podsłuchiwałeś – stwierdził sucho Jonghyun.

            - Wcale nie! – zaprzeczył chłopak – Przyszedłem po… wodę – sięgnął szybko po butelkę i szklankę.

            - Jasne – mruknął Jonghyun.

            - Ty lepiej mi powiedz Minho – zwrócił się do chłopaka – co zamierzasz zrobić z Taeminem? To że się w nim zakochałeś to wiemy, co dalej? – spojrzał spod przymrużonych powiek na bruneta, który najchętniej schowałby się pod stół i nie musiał odpowiadać na multum pytań Kibuma.

            - Nie wiem – jęknął zrezygnowany.

            - Jak to nie wiesz! – naskoczył na niego natychmiast, niemal łapiąc brutalnie za ubrania – Musisz pogadać z młodym! Całowałeś go, myślisz że był tak pijany, by nie pamiętać? – Kibum był naprawdę wściekły.

            - Mam taką nadzieję – pokiwał poważnie głową.

            - No zaraz mu chyba jebnę – krzyknął chłopak.

            Jonghyun podniósł się do góry i odczepił Kibuma od Minho, ciągnąc go na drugi koniec kuchni.

            - Weź się uspokój – ofuknął go i odwrócił do przyjaciela – Nie możesz udawać, że nic się nie stało. Taemin ma pewnie mętlik w głowie – wyjaśnił spokojnie

            - Właśnie – przytaknął Kibum – I chcę Was widzieć w szkole pod rękę jako para, a nie! A spróbuj to spieprzyć, to ci nogi powyrywam, bardzo dobrze wiesz skąd! – zagroził zdecydowanie.

            - Zamknij się! – warknął Jonghyun.

            - Nie uciszaj mnie! – odpowiedział Kibum – Wiem co mówię!

            - Co ja mam mu powiedzieć? – małą kłótnię przerwał im Minho.

            - Że go kochasz – zadecydował szybko Kibum.

            - Głupi – Jonghyun pokręcił głową w dezaprobacie – Nie mów tego tak oczywiście, pokręć trochę, gadka szmatka o pogodzie, potem zahacz o pocałunek, powiedz, że to nie tak miało wyjść, że chcesz spróbować, że być może się w nim zakochałeś… nie możesz spłoszyć młodego takimi wyznaniami – tłumaczył Jonghyun.

            - Sam jesteś głupi – przerwał mu Kibum, tupiąc nogą i odpychając Jjonga – Powiedz mu, że chcesz być jego facetem. Zgodzi się – był pewien swoich słów. Znał zbyt dobrze uczucia Taemina.

            - Wielce mi pomogliście – mruknął Minho wstając – Boję się. Mam iść teraz?

            - Tak.

            - Nie – powiedział Jonghyun i posłał Kibumowi poirytowane spojrzenie – Nie możesz choć raz się ze mną zgodzić?

            - Co jak co, ale to wy wyglądacie jak para – stwierdził Choi.

            Kibum prychnął, a Jonghyun uciekł wzrokiem, na zdanie bruneta.

            - Idź teraz! – Kibum zbagatelizował uwagę Minho – Taemin na pewnie mętlik w głowie, już rano powinieneś do niego zadzwonić – uparcie ostawał przy swoim zdaniu.

            - Rób co chcesz – Jonghyun wzruszył ramionami, nie kłócąc się z Kibumem.

            - Idę – powiedział Choi i ruszył ku wyjściu, po czym zatrzymał się i spojrzał na przyjaciół ze zmarszczonymi brwiami – Dalej się nie dowiedziałem, dlaczego jesteście razem i nie widzę śladów krwi. Mało tego. Mieszkanie niemal lśni.

            - Teraz nie zaprzątaj sobie tym głowy. Blondas czeka – Jonghyun wypchnął Minho z kuchni, ucinając rozmowę.

            ***

            Wyszedł z mieszkania Jonghyuna – a raczej z niego mało subtelnie wyrzucony – jeszcze bardziej otumaniony i niepewny. Liczył na poradę przyjaciela, w zamian otrzymał dwie i do tego całkowicie sprzeczne. Jednak miał pewność, że Jjong w miarę normalnie podszedł do całej sytuacji. Spodziewał się trochę wrzasków, szoku, a nie zrozumienia jego sytuacji. Jonghyun był jednak wybuchowym człowiekiem i spodziewał się po nim czegoś więcej, niż zimnego podejścia. Cieszył się jednak z tego, że nie stracił przyjaciela, chociaż ich relacja na pewno będzie wyglądać teraz inaczej. Bardziej na dystans.

            Zagadki nie rozwiązał. Kibum w mieszkaniu Jonghyuna, był istną łamigłówką dla niego. Nie zamierzał jednak póki co zawracać nią sobie głowy, miał swój problem. I to dość poważny. Musiał porozmawiać z Taeminem, a brak pomysłu na przeprowadzenie dialogu wręcz go osłabiał.

            Stanął przed małym domkiem i dopuszczał do siebie myśl, że ma dosłownie ostatnią chwilę by uciec i nie pokazywać się w tym rejonie przez dłuższy czas. Westchnął ciężko i dalej niepewny zapukał do drzwi. Nogi wręcz rwały mu się do ucieczki, podobne myśli podrzucał umysł.

            - Dzień dobry – powiedział automatycznie, uśmiechając się pogodnie na widok zapewne mamy Taemina – Jest może Taemin? Jestem jego… przyjacielem ze szkoły – zawahał się na chwilę.

            - Dzień dobry – kobieta uśmiechnęła się uprzejmie – Wejdź, proszę – przepuściła chłopaka, zamykając za nim drzwi – Taemin wczoraj chyba przesadził z alkoholem. Tłumaczenia Kibuma, że źle się tylko czuje przez jedzenie, nie bardzo mi pasowały. Wejdziesz na górę? – wskazała palcem na piętro – Ja zaraz wychodzę – Poradzicie sobie? Tam jest kuchnia, jakby co to nie krępuj się – nakierowała go wzrokiem na kolejne pomieszczenie.

            - Dziękuję pani – skinął głową uprzejmie – To ja pójdę do Taemina… hmm… do widzenia – pożegnał się z kobietą, która szykowała się właśnie do wyjścia.

            Wbiegł po schodach i rozejrzał po nowym miejscu. Były tam tylko jedne drzwi, więc nie miał zbytniego problemu ze zlokalizowaniem pokoju Taemina. Stanął przed drzwiami i z mocno bijącym sercem zapukał w nie. Usłyszał przytłumione „Proszę” i wszedł do środka.

            Wnętrze było ładnie i przytulnie urządzone. Dominowały szarości z czerwienią. Podobało mu się tutaj. Dopiero pierwszy raz miał okazję zobaczenia pokoju młodszego. Sam Taemin usiadł na łóżku z roztrzepanymi włosami, kierując głowę na drzwi.  Sięgnął dłonią do rozwichrzonej fryzury i w miarę możliwości poprawił sterczące kosmyki.

            - Minho? – zapytał zachrypniętym głosem.

            Brunet drgnął na dźwięk swojego imienia. Widok takiego Taemina, niezwykle go rozczulił i miał nieprzemożoną ochotę porwać nastolatka w ramiona.

            - Skąd wiedziałeś? – spytał głucho, wiedząc jaka jest odpowiedź.

            - Znam twoje kroki… stresujesz się, prawda? Masz przyspieszony oddech – skwitował blondyn i zagryzł wargę.

            - Wyspałeś się? – zadał chyba najgłupsze z możliwych pytań.

            - Spałem bardzo dobrze – chłopak skinął głową – Gorzej było jak wstałem – szepnął i spuścił głowę.

            - Taemin… Minnie – poprawił się, chcąc by zabrzmiało to nieco delikatniej i podszedł do łóżka nastolatka, siadając po drugiej jego stronie – Powinienem cię przeprosić? – zapytał spokojnie, a takiego przynajmniej udawał.

            - Już to zrobiłeś. Wczoraj. Przed… - blondyn zaciął się.

            - Mam to zrobić ponownie? Chcesz bym cię znowu przeprosił? – położył nacisk na pytanie, mając nadzieję, że Taemin jednak o to nie poprosi.

            - A chcesz mnie przeprosić? – zabrzmiało to niezwykle słabo, przy grubym głosie Minho.

            - Nie. Nie chcę – powiedział zgonie z prawdą.

            - Ja też tego nie chcę – Taemin pokiwał w zadumie głową – To zbyt trudne, nie wiem co powiedzieć – poskarżył się i przygładził po raz kolejny włosy.

            - Mam podobnie – mruknął Minho skonfundowany – Minnie? Jak bardzo by ci to przeszkadzało, byś zamiast dziewczyny miał… chłopaka? – czuł jak wszystkie mięśnie mu się napinają. Jeśli wcześniej, przed wejściem do domu Taemina, uważał że jest zestresowany, to teraz znajdował się w stanie przedzawałowym.

            - Pytasz mnie o chodzenie?  - młodszy wyprostował się nagle – Czy… Nie… Minho… Hmm… - Taemin zamilkł, garbiąc się ponownie.

            - Zwykle chyba przechodzi się ten etap, gdy dwójka ludzi się całuje, prawda? – zapytał spokojnie.

            - Myślisz, że to się uda? Jestem niewidomy. Jestem chłopakiem… – wyliczał blondyn.

            - Cicho bądź! – zgasił go starszy – Ja też jestem facetem. I nie interesuje mnie to, że nie widzisz, jasne? Zakochałem się w tobie – niemal wyszeptał.

            - Boję się tego – przyznał Taemin – Boję się tego, że znudzę się tobie. Nie mogę robić wielu rzeczy. Nawet nie pójdziemy do kina na randkę…

            - Pozwól, że to ja będę nam organizował czas – brunet zaśmiał się histerycznie – Już moja w tym głowa, byś to ty się nie nudził. Chcę tylko mieć pewność, że nie zakochałem się bez wzajemności…

            - Nawet nie wiem co to znaczy zakochać się… - zaczął Taemin - … ale chciałem tego pocałunku – przyznał.

            - Czyli… - Minho uśmiechnął się - … jesteśmy parą?

            - Parą – blondyn wydął usta – Brzmi dobrze.

25 komentarzy:

  1. Już się bałam, że Minho stchórzy, a tutaj taka niespodzianka... ;) Na dodatek Taemin odważył się spróbować być w związku. <3
    Teraz tylko czekać, co się wydarzy pomiędzy Key i Jonghyunem ;)
    Rozdział jak zawsze bardzo mi się podobał i czekam na dalszy rozwój ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaaaaa!! Jezu!! Minhoś i Taeś razem <3 2min forever <3 I to JongKey <3 Dobrze, że Jongi przyjął gejostwo przyjaciela tak a nie inaczej, ale w sumie co mu się dziwić bo pewnie sam nie wie co czuje do Divy.. Ehh.. pokręcone to trochę <3 Więc czekam na kolejne części i się zachwycam tym rozdziałem <3 Przeczytam chyba sobie Blinda od początku bo tak uroczo się czyta xd Powodzenia w pisaniu i życzę aby kac morderca po majówce się nie pojawił xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pierwsza, pierwsza, pierwsza!
    Chyba nie mogło być inaczej, dzisiaj od rana co max pół godziny wchodzę na Twojego bloga sprawdzając czy nie ma nowego rozdziału :))
    Cóż... rozdział chyba najkrótszy od początku opowiadania. Trochę szkoda, ale ważne że jest,
    Co do JongKey - BOŻE, jacy oni są słodcy, no ja nie mogę, jak się ze sobą droczą to taaaaaakie urocze :DD
    Co do rozmowy 2min... no cóż, trochę inaczej sobie to wyobrażałam. Zaczęło się dobrze, ale później zbyt szybka propozycja Minho oraz opór Taemina nieco zepsuły atmosferę... Jak dla mnie powinno być jeszcze nieco dwuznaczności, tak żeby jak już byli parą to z dużym bum xDDD Wiem że marudzę, ale np. w "Bo każdy potrzebuje miłości" zarąbiście podobała mi się scena pogodzenia się Jjonga i Key. Jakby tutaj z 2min było coś podobnego, byłoby zarąbiście *.* No i brakowało mi słowa Taemina potwierdzającego że on też się zakochał... Przez to ten cały ich związek w tym momencie wydaje się nieco sztuczny, ale wiem że marudzę strasznie. Przepraszam! Ja po prostu nie lubię jak coś się dzieje za szybko i nienawidzę jak ktoś jest ze sobą mimo że się nie kocha (wiem że tutaj jest inaczej ale podczas rozmowy wyglądało to trochę jakby Taemin nie darzył Minho uczuciem - a przecież tak nie jest?).

    Co prawda jest to pierwsza i jedyna scena w tym opowiadaniu która mi się nie podobała, bo całe opowiadanie jest zarąbiste i nieziemskie, i jestem pewna że ten mały mankament doskonale zrekompensujesz w nadchodzących rozdziałach :))
    Przepraszam że piszę a Anonima, ale choćby roboczo mogę się podpisywać Ayo.

    Tak więc trochę pomarudziłam, trochę posłodziłam dla wyrównania, i życzę dużo weny, chęci i komentarzy.
    Unnie, hwaiting! :))

    ~Ayo

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurda jednak nie pierwsza... :( Następnym razem xd

    ~Ayo

    OdpowiedzUsuń
  5. Aw, super! I nie mam nic więcej do powiedzenia, podobał mi się rozdział. Czekam na kolejny i Tobie również miłej majówki! :3

    OdpowiedzUsuń
  6. ja dalej nie rozkminiam dlaczego Minho tak po prostu wyszedł od JongKeya, nie dowiedziawszy się wszystkiego ^^ mnie tam by ciekawość zżerała na jego miejscu. no ale u niego wszystko się układa.
    miłej majówki~

    OdpowiedzUsuń
  7. YEEEEEEEEEESSSSSSS!!! MINHO I TAEMIN RAZEEEEM!!!!!! <333333333 Rzygam tęczą. *_____*

    To było takie słodkie, że obawiam się, iż nabawiłam się cukrzycy. ;D Pięknie! ^^ JongKey jak stare małżeństwo, 2Min ocieka słodyczą... Cud, miód i maliny! >w< Widać co prawda, że rozdział niepoprawiany, ale to nie przeszkadza wcale w czytaniu. ^w^ Miłej majówki! ^_^

    OdpowiedzUsuń
  8. A nie mówiłam<*w*>że JongKey są jak stare małżeństwo.Hahaha,moja Diva najukochańsza~
    2min prawie zaliczony(jeśli wiesz o co perwertowi chodzi xD)
    Czekam na rozwój wydarzeń i miłej majówki życzę :-*

    OdpowiedzUsuń
  9. AH! JongKey zaraz się zejdą a 2Min to już para! IDEALNIE! Bardzo podobał mi się part i czekam na kolejny. Fajnie,że tak szybko dodajesz. ♥
    Weny i szczęścia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale jestem szczęśliwa, że Tae i Choi są już razem. Jeszcze tylko druga parka, jednak coś mi się wydaję, że oni będą troszkę dłużej ogarniać to, że coś do siebie czują, ale poczekamy, zobaczymy :)
    Życzę również miło spędzonego czasu w majówkę :)

    ~Soul~

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak krótkooo TTTT Aaleee... Nie za szybko Minho? Tak łatwo go przeprosił x.x Ale za to JongKey pooowooooli się rozwijaa xD

    OdpowiedzUsuń
  12. aaaa, no jak pięknie ;;;. Cudowniej być nie może. Jak bardzo się cieszę.. Już chcę wiedzieć jak będzie to wszystko wyglądało. Dobrze, że Taemin nie zobaczy złych spojrzeń ludzi..Minho się nim nie znudzi~ Będzie kolorowo i przyjemnie 8D.
    Teraz niech tylko Kibum i Jong się ogarneli i będzie idealnie.
    Rozdział jak zwykle fantastyczny, nawet jeśli krótki.
    Powodzenia i weny :)!

    OdpowiedzUsuń
  13. Krótki, ale świetny :D Naprawdę bardzo pocieszny rozdział.
    Myślałam, że Minho jednak się nie odważy, a tutaj *zong*. Fajnie rozegrana ta rozmowa, ale lepszy był jej wynik. Chyba najtrudniejszy etap za nimi, prawda? Może teraz gołąbeczki będę swatały JongKey xD To oczywiście tylko żart... A może i nie?
    Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozdzial zajebisty!!! Przeprasszam za slownictwo, ale to prawda.... :) Zakonczenie the best :D Jestem ciekawa jak Jong i Kibum wytlumacza sie z pocalunku i czy dalej beda dalej razem mieszkac. Wrecz nie moge sie doczekac nowego rozdzialu. :3 Weny, weny i jeszcze raz weny!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Owaaa...slodko...takie mile przed snem wrecz idealne...teraz tylko czekac na rozwiniecie akcji u JongKey...aww..pragne by oni sie zakochali w sobie(chociaz juz sie kochaja ale musza w koncu znalezc porozumienie takie jak mieli na czacie), pocalowali...

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny rozdział mamy już 2min czekam jeszcze na Jongki
    dziękuje za super rozdział i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. rozdział jak zwykle świetny. 2min! ♥ nareszcie ♥ i JongKey jak stare dobre małżeństwo :) czekam ze zniecierpliwieniem na następny rozdział i życzę dużo weny.

    OdpowiedzUsuń
  18. Aw, ten rozdział był taki...puszysty.
    :3

    Itsu~

    OdpowiedzUsuń
  19. Wchodząc na twojego bloga nie spodziewałam się że będzie nowy rozdział, a tu jednak miłe zaskoczenie~ Fajny i uroczy, idealny na poprawę humoru :3 Standardowo życzę weny i szybko pisz nowy rozdział bo ciekawość mnie zaczyna zżerać :D
    N~

    OdpowiedzUsuń
  20. To tak, zbierałam się na napisanie tego komentarza. Tak jak w jednej parodii się we mnie kłębiło, kłębiło i się w końcu wykłębiło.
    Według mnie, każda bloggerka ma prawo prosić o komentarze. To chyba normalne, że jak człowiek pracował całą noc, a później nie ma komentarzy no to człowiek nie chcę pracować. Tak więc, wszelakie hejty pod bodajże 12 (chyba) rozdziałem, są od truu dwunastolatek (tak, też mam 12 lat, nie ma jak obrażać swój wiek >.<), są tylko i wyłącznie dlatego iż są egoistyczni. Myślą, że akcja będzie nie wiadomo jak szalona, a sama pisałaś na początku, że akcja będzie wolna. Mniejsza z tym.
    Mam takie małe pytanko, otóż kiedy nowy rozdział Di? Tak czytam to i czekam na dalszą część.
    Powiem tyle, że piszesz genialnie, każde z Twoich opowiadań czytałam co najmniej 2 razy, tak więc Hwaiting ;3

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak..bardzo..uroczo~!
    Już nie mogę się doczekać aż Minho przyjdzie z Taeminem pod rączkę do szkoły <3 cieszę się, że u tej dwójki w końcu się ułożyło.
    Dlatego teraz z zapartym tchem czekam na to co wydarzy sie u jongkey... Jestem ciekawa kiedy Jonghyun zda sobie sprawę z własnych uczuć do kibuma. W końcu nie pocałował go te kilka rozdziałów wcześniej bez powodu.
    I cieszę się, że tak dobrze zareagował na wieści od Minho. Chociaż w sumie niewiele ich różni >D
    a JongKey wyszło tutaj niczym stare przekomarzające się małżeństwo~~
    Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział! Życze chęci, czasu i weny.
    Pozdrawiam, Inohi

    P.S. Postanowiłam sama założyć bloga i wyżyć się twórczo. W wolnym czasie zapraszam na mojego bloga~ http://namroznymbiegunie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Omo *o* Jestem na prawdę zachwycona Twoim stylem pisania ;D Historia na prawdę świetnie się rozwija i ten styl pisania tak wciąga, że OMG! Z największą przyjemnością czytam Twój blog (Nie tylko to opowiadanie jest punktem mojego zainteresowania ;P
    Hmm ogółem to mam nadzieję, że tata Key pozbędzie się wszelkich uprzedzeń do homoseksualizmu ^^ Bo wtedy Diva i Dino będa mogli być razem i w ogóle >w> Aaaach
    Będę czekać z zapartym tchem na kolejną notkę ;P
    Pozdrawiam gorąco ;***

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej !!! :D tu dominika.szczep :) Mam prośbę wejdziesz na tego bloga? http://wszystkietematy.blogspot.com/ dziękuje z góry :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kurcze, nie nawidzę tego robić, ale muszę!
    http://pokojzjednymoknem.blogspot.com/
    To JongTae, psychologiczny, ale jeśli przeczytasz, to proszę o komentarze <3
    A tak w ogóle czytam tego bloga xD Nie komentuje, bo nie mam czasu, ale szczerze przysięgam, że czytam ;P

    OdpowiedzUsuń