sobota, 20 kwietnia 2013

Blind - Part 10.


Witam  :) 
Po wielu trudach pojawiam się dziś. 
Dorwałam się jakimś cudem do neta, inaczej rozdział byłby we wtorek. 
Czy zobaczymy się ponownie właśnie już we wtorek, zależy teraz czy skończę rozdział... póki co się na to nie zanosi -.- 
Niemniej jednak dziękuję za Wasze opinie, rozpływanie się przy rozdziałach i wszelkie słowa otuchy :) 
Chyba powtórzę, jak to jednak ważne jest dla autora ^^ 
Zapraszam do czytania 
<3



            - Jak wyglądam? – wyrzucił na bezdechu Choi, trzymając kruche ciałko Taemina. Może nie do końca kruche. Czuł pod palcami lekkie mięśnie brzucha, które wyrobiły się poprzez taniec. Zrobiło mu się gorąco i cieszył się, że Lee nie widzi jego rumieńców.

            - Hmm… Nie przeszkadza ci, że jest tu sporo ludzi? – zapytał blondynek, automatycznie rozglądając się dookoła.

            - Ludzie? – powtórzył Minho, w obecnej chwili w ogóle nie przejmując się tym, że ktokolwiek może go obserwować. Liczył się tylko Taemin i że ma go tak blisko siebie – Nie.

            Młodszy delikatnie dotknął szyi bruneta, co spowodowało, że Minho z trudem powstrzymał gwałtowne wciągnięcie powietrza. Zadrżał lekko, co ukrył niewielkim poruszeniem i udawaną – wygodniejszą – zmianą pozycji. Dłonie Taemina były takie delikatne, opuszki jego palców spokojnie sunęły po coraz bardziej rozgrzanej skórze.

            - Masz ładną szyję – blondynek zaśmiał się lekko, a Choi był w stanie jedynie milczeć i starać się być opanowanym. Taemin był za blisko. Widział jego kuszące usta i ostatnimi resztkami zdrowego rozsądku, starał się na nie rzucić.

            Palce przesunęły po szczęce bruneta i zaczęły zataczać kółeczka w pobliżu ust, zahaczając o nie delikatnie. Dłonie nastolatka spoczęły ostatecznie na policzkach Minho, a Taemin dla zabawy zaczął się nimi bawić.

            - Zabawnie wyglądasz – zaśmiał się pogodnie.

            - Na pewno – burknął Choi, dalej spłoszony obecnością młodszego i jego poczynaniami – Jak to się stało?

            - Wypadek – odpowiedział krótko – Nic się nie dało zrobić, jak mówili lekarze – odsunął dłonie od policzków bruneta i przesunął palcami do góry, badając tym razem czoło chłopaka.

            - Długo się przyzwyczajałeś, do tego innego stanu? – serce zaczęło mu mocniej bić, gdy przymknął oczy, a Taemin dotykał subtelnie jego rzęs i zataczał kółeczka przy powiekach.

            - Było trudno. Bez porządnego załamania się nie obyło… no i konkretnego kopa od Kibuma, który mnie ogarnął i jestem wśród normalnych ludzi – wyjaśnił spokojnie, dalej zaabsorbowany poznawaniem twarzy Minho.

            - Dużo osób się od ciebie odwróciło? – musiał się czymś zająć. Zadawał bezsensowne pytania, byle tylko nie wyrwać się z karbów zdrowego rozsądku – Miałeś dziewczynę?

            - Nie – Taemin wydął słodko wargi, po czym uśmiechnął się – Nigdy z nikim nie byłem… i nie będę – dodał już nieco smutniej.

            - Nie mów tak – zaprzeczył gwałtownie Choi – Znajdziesz osobę, która będzie twoim dobrym kompanem. A jak nie dziewczyna, to może i chłopak? – zaśmiał się gorączkowo, chociaż oczekiwał z zapartym tchem odpowiedzi.

            - Może – podchwycił rozbawiony ton chłopaka – Boję się tego – powiedział już ciszej, łaskocząc Minho w pobliżu skroni.

            - Boisz? Czego? – zapytał niepewnie, jakby czując tężejącą atmosferę i słowa jakie mogłyby paść i wszystko zmienić.

            - Myśli, snów – ponowił.

            - O kimś ważnym? – zamarł, podświadomie chcąc usłyszeć swoje imię.

            - Taak – przeciągnął słowo – Kim, kto niespodziewanie stał się ważny – dodał.

            ***

            Kibum otworzył drzwi wejściowe przed Jonghyunem i kulturalnie, jak na gospodarza przystało, wpuścił go pierwszego do środka. Starszy niósł w reklamówkach piwo, jak zapowiedział, i wszedł do środka, zachwycając się wnętrzem.

            - Jak czysto – powiedział z podziwem.

            - Mama – mruknął Kibum, dalej niezbyt zadowolony z pomysłu spędzania czasu z Jonghyunem. Do tego w swoim domu i pokoju. I co gorsza, mając ze sobą alkohol. Czuł, że zanim porządnie zaczną konsumować trunki, coś niepożądanego się stanie. Spojrzał krzywo na Jjonga, dając mu po raz kolejny do zrozumienia, że miłe widziany to on tutaj nie jest i zdjął buty, idąc w kierunku swojego pokoju i machając ręką na studenta, by ten podążył za nim.

            Jonghyun warknął, na tak ostentacyjne zachowanie młodszego, jednak posłusznie za nim ruszył, niosąc ostrożnie torebki. Nie rozumiał złości Kibuma. Jakoś przez tą krótką chwilę, nawet postanowił, że da radę go zaakceptować. Wyszedł z inicjatywą wspólnego picia, bo nic tak nie robi wrogów przyjaciółmi, a on był cierpki w obyciu i student nie wiedział o co chodzi.

            Zamknął za sobą drzwi i jego oczy po raz kolejny uderzyła porządna dawka czystości.

            - Tu też mama ci sprząta? – zapytał z nutką kpiny.

            - Nie. Lubię porządek – mruknął niewyraźnie, podchodząc do łóżka i zgarniając piżamę, którą schował następnie do ogromnej szafy.

            - Nie spodobało by ci się moje mieszkanie – Jonghyun pokręcił głową.

            - Nie mam zamiaru tam bywać – odpowiedział cierpko – Idę po colę, chcesz? – zapytał studenta.

            - Tak. Mogę? – wskazał na laptop, leżący na biurku.

            - Tak. Nie mam hasła – powiedział i wyszedł ze swojego pokoju.

            Jonghyun burknął coś pod nosem, przedrzeźniając niemiłego nadal Kibuma i zasiadł przed komputerem. Nawykiem stało się dla niego codzienne czatowanie na wiadomość, która już od pewnego czasu nie docierała. „Jego” Diva nie dawała znaku życia, nawet nie była dostępna na komunikatorze. Sam zaczął codziennie wysyłać krótkie wiadomości. Nie rozumiał tak nagłego braku kontaktu, ze strony osoby, od której niemal się uzależnił.

            Spokojnie poczekał aż komputer się włączy. Komunikator, z którego i on korzystał, załadował się automatycznie. Nie wyłączając profilu Kibuma, włączył swój i brak jakiejkolwiek wiadomości, po raz kolejny przytłoczył. Otworzył właściwe okienko i wystukał na klawiaturze kilka słów powitania. Wysłał. Sekundę później usłyszał dźwięk otrzymywanej wiadomości.

            Zdziwienie było ogromne, kiedy spostrzegł, że wiadomość wysłana przez niego, dotarła na ten sam komputer. Do tego w rogu ekranu zobaczył swój nick. Nieświadomie zagryzł mocno szczękę i zdrętwiałymi dłońmi, otworzył kopertę.

            „ Hej. Dawno się nie odzywałem… Aż wczoraj…”

            Czuł się, jakby dostał czymś ciężkim w głowę. Przymknął oczy, mając nadzieję, że ma zwidy. Nie miał. Wiadomość dalej tkwiła na ekranie.

            Zamknął pokrywę laptopa, uprzednio wyłączając okienka komunikatora. Usiadł na łóżku, marszcząc brwi i myśląc co powinien zrobić. Mógłby się wściekać, wybiec z mieszkania i więcej nie odezwać do tego, który go oszukał, jednak coś go powstrzymywało. Bo co za przyjemność była z samego gniewu. Lepsza była mała zemsta. Na kłamcy.

            Poczuł malutkie ukłucie. Takiego obrotu sprawy się nie spodziewał. Nie sądził, że osoba z którą nawet zamierzał się związać, okaże się być chłopakiem. I do tego, takim chłopakiem. Minho miał rację. Nigdy nie wiesz, kto siedzi po drugiej stronie ekranu.

            Drzwi od pokoju otworzyły się i stanął w nich Kibum, z dwiema puszkami coli. Jonghyun przesunął wzrokiem po sylwetce chłopaka, zmrużonymi oczyma. Młodszy podniósł brwi w zdziwieniu.

            - Dlaczego tak patrzysz? – zapytał i zamknął za sobą drzwi, siadając na podłodze, przy niskim stoliku.

            - Bez powodu – mruknął student i przyłączył się do nastolatka, sięgając od razu po piwo.

            - Szybko zaczynasz – mruknął niechętnie Kibum, otwierając gazowany napój.

            Jonghyun dalej przyglądał się Kibumowi, tym razem z coraz większą niechęcią i wrogością. Chciał mu wszystko wygarnąć, porządnie uderzyć i spić się w domu, przeklinając własną głupotę.

            - Udawałeś kiedyś dziewczynę? – palnął zanim zdążył pomyśleć.

            - Głupie pytanie – prychnął młodszy, upijając łyk coli.

            - Głupie, bo zdecydowanie nie? Czy głupie, bo to nie twoja sprawa i tak? – ponowił pytanie z zaciętością w głosie.

            - Nie, nie udawałem dziewczyny. Ktoś inny myślał, że jestem nią. Kiedyś – mruknął niechętnie, patrząc hardo w oczy Jonghyuna.

            - Myślał? Nie wyprowadziłeś go z błędu? – spytał cicho, pijąc swoje piwo i opróżniając na raz pół puszki.

            - Chyba zbyt dobrze mi się z nim pisało. Nie wiem czemu służą te pytania, zajmij się piwem – Kibum podszedł do swojego laptopa i włączył odtwarzacz, mając nadzieję, że Jonghyun przestanie mówić.

            - Nie jesteś gejem? – kolejne pytanie.

            - Jonghyun… o co ci chodzi? – zerknął na chłopaka i zacisnął wargi w wąską kreskę.

            - Mam cię pocałować? Chcesz się przekonać? – student zmrużył oczy.

            Kibum wstał gwałtownie, porażony pytaniem i nie rozumiejąc o co chodzi. Spojrzał na komputer, to znów na Jonghyuna, patrząc już mniej pewnie.

            - Tak. Właśnie odczytałem wiadomość, którą ci wysłałem – odparł gorzko – Diva… - dokończył piwo i zacisnął dłonie na puszce, która zgniotła się pod wpływem siły – Teraz nic nie powiesz? Zwykle jesteś niezwykle wygadany… wygadana – rzucił od niechcenia.

            - Okej. Poznaliśmy swój mały sekret. Możesz wyjść – odparł sucho Kibum i usiadł na łóżku, patrząc spokojnie na starszego.

            - Mówisz to tak spokojnie? – Jonghyun wstał, a jego oczy ciskały błyskawice, urażony obojętnością nastolatka.

            - A co chciałeś usłyszeć? – Kim zaśmiał się krótko – Że się w tobie zakochałem? Że żyć bez ciebie nie mogę? Byliśmy tylko znajomymi internetowymi. To nic nie znaczy – pokręcił rozbawiony głową.

            - Tak? A jakbym ci powiedział, że dla mnie to nie była tylko wirtualna znajomość. Że zakochałem się w tobie? – podszedł do siedzącego na łóżku chłopaka i wbił w niego ponaglający wzrok.

            - Nic – Kibum wzruszył ramionami – Bo nawet jeśli, to zakochałeś się w dziewczynie, którą nie jestem. I tak wiedziałbym, że to forma zemsty niż jakiekolwiek uczucie. To ty założyłeś, że jestem laską. A ja nigdy tego nie potwierdziłem.

            - Ale nie napisałeś, że jesteś facetem. Zniewieściałym co prawda, ale facetem! – teraz już wybuchł i wrzasnął.

            - Mógłbyś mnie chociaż nie obrażać w moim domu. Również się zdziwiłem, kiedy zorientowałem się, że to ty jesteś moim internetowym przyjacielem. Wyjdź, proszę – powiedział spokojnie.

            - Żałuję, że cię poznałem – syknął wściekły.

            - Ja nie – szepnął.

            Jonghyun sapnął bezsilnie ze złości i trzasnął donośnie drzwiami. Kibum słyszał jak zbiega ze schodów i wychodzi z mieszkania. Nastolatek zsunął się z łóżka i oparł o nie, obejmując podkurczone nogi rękoma. Udało mu się. Był opanowany. Poważny. Obojętny. I kłamał. Co do joty.

18 komentarzy:

  1. oj, króciutko dzisiaj ;_;
    chyba spinałam się jak Minho czytając jak Taemin "ogląda" jego twarz ^^" to było tak przeurocze~ w sumie nie sądziłam, ze Minho zacznie go tak obsypywać pytaniami, a raczej zajmie się adorowaniem chwili, kiedy jest miziany po twarzy przez blondasa :D

    o, w końcu sekret Divy wyszedł na jaw, co prawda tu też miałam wizje innego rozwinięcia, a to się tak wszystko prawie na trzeźwo potoczyło ^^" teraz pozostaje mi tylko czekać na rozwinięcie~

    OdpowiedzUsuń
  2. o boziu T^T

    to słodkie, ale też smutne.. :( ale oni się zejdą, prawda? zejdą się? ZEJDĄ?! :(

    a rozdział, jak zwykle cudowny.

    meowww *u*

    dużo weny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kyaa~! Nowy rozdział! *o*
    Ja... Nawet nie wiem co mam teraz napisać... Z jednej strony jestem szczęśliwa, że 2MIN są tak blisko ze sobą, bo cała ta sytuacja z poznawaniem Minho była przesłodka, ale z drugiej moje serce krwawi przez tę akcję z JongKey. ;c Wae~?! Oni przecież muszą być razem! Wierzę w to, że Jonghyun się za chwilę ogarnie i wszystko będzie w porządku, a Key wreszcie się pokaże ze swoimi prawdziwymi uczuciami. To nie może się tak skończyć... Oni muszą być razem... No pozwól im, żeby byli szczęśliwi! ;c
    Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział. >.<

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaa , czyżby Tae zakochał się w Minho.? ^^
    Ależ cudownie . ;)
    Oby tylko JongKey doszli do porozumienia.
    Życzę dużoo weny.♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Żebyś widziała moją radość kiedy zobaczyłam 10 rozdział...
    Kiedy zaczęłam czytać 2min byłam wręcz rozczulona. To jak Minho reagował było cudowne. I cieszę się, że zaczął go zasypywać pytaniami. Przynajmniej ma to z głowy a przy okazji miał w międzyczasie trochę przyjemności. A sama końcówka 2mina... cudowna! Aż się nie mogę doczekać kolejnego rozdziału i tego jak rozwinie się relacja Minho z tae.
    Och, Taemin śni o Minho. JA to wiem, jestem tego pewna! Niech on mu to wyzna! :<
    A co do Jongkey.. tak bardzo się myliłam... T"T Liczyłam na to, ze się opiją, prawda jakoś wyjdzie na jaw ale dzieki alkoholowi jakoś się rozejdzie po kościach...
    Podczas gdy Jonghyun dowiedział się wszystkiego na trzeźwo, wkurzył się i wyszło tak bardzo źle T"T
    A Kibum musiał udawać że jest spokojny.. powinieneś sie wkurzyć Bummy! Pokazać, ze nie jest Ci tak bardzo obojętny...
    Ogólnie to zupełnie się tego nie spodziewałam. Nie mówię, ze jestem rozczarowana ale jest mi smutno przez to zakończenie ;x
    Ty niedobra kobieto! Przez Ciebie nie będę mogła się skupić aż do wtorku! O ile się pojawi jak sama napisałaś.. A ja naprawdę na to licze inaczej uschnę z ciekawości! D :
    Kończąc mój jakże nieskładny komentarz czekam na kolejny rozdział życzę też weny aby jednak rozdział się pojawił!
    Pozdrawiam, Inohi

    OdpowiedzUsuń
  6. Bumie idioto kochany powiedz mu,że go kochasz i po sprawie,a nie kłamiesz i łamiesz wam obu serca.-.

    Mega słodki 2Min i chyba wszyscy wiemy w kim się Tae zakochał >.<
    Króciutko dzisiaj,więc weny na dłuuuuugi kolejny rozdział życzę XDD

    OdpowiedzUsuń
  7. Sytuacja 2min była taka słodka. :3 Minho w swojej powsciągliwości jest naprawdę uroczy. Zdanie, kiedy zapomniał o otaczającym go świecie, bo Minnie usiadł mu na kolanach totalnie mnie rozbroiła i wywołała takie ciepełko na sercu... W ogóle to opowiadanie jest takie przyjemne, że nie chcę, żeby się kończyło. Daje taką prostą radość. c:
    O, sekret Kibuma wyszedł na jaw... Huuuh, szkoda mi go okropnie! Mam nadzieję, że jednak im się ułoży. Jjong ma się ogarnąć!
    Oby Ci wena powróciła i chęci na pisanie.
    Pozdrawiaam~

    OdpowiedzUsuń
  8. Awww...szkoda tylko ze jjongie wyszedl..teraz czekam az sie pogodza..pocaluja..

    OdpowiedzUsuń
  9. O wow :D
    Kolejne opowiadanie i kolejny sukces. Czyta się naprawdę dobrze i jest wciągające. Jestem cholernie zadowolony, że piszesz dalej bo brakowało mi tego. Dziewczyno jesteś fenomenalna jak twoja twórczość. Oczywiście z zaciekawieniem i cholernym niedosytem oczekuję ciągu dalszego :D Pozdrawiam.
    Weny weny weny

    OdpowiedzUsuń
  10. Taemin jest w twoim opowiadaniu taki słodki. Ja na miejscu Minho na pewno bym nie wytrzymała. :P To niesamowite, że spotykasz pewnego dnia jakaś osobą, która może w tobie zmienić wszystko, łącznie z orientacją. Mam cichą (teraz już nie taką cichą :D) nadzieje, że Taemin jakimś cudem odzyska wzrok.

    Dla Jonghyuna to musiał być mega szok kiedy dowiedział się kto jest jego internetową ukochaną. Nie dziwie się, że teraz tak reagują i nie potrafią odnaleźć się w tej sytuacji. I tu znowu tadam niby Jong nie jest gejem ale widać, że coś go trochę mimo wszystko ruszył Key. Może na razie nie potrafi tego zrozumieć, ale mimo wszystko go kocha. Oby mu to szybko minęło i Jongkey mogło być razem. Myślę, że Key jest bardziej otwarty w tym wypadku na to żeby być z chłopakiem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Scena 2min jak zwykle słodka.
    JongKey z kolei byli dziwni. Nie, że źle napisani, absolutnie nie o to mi chodzi, tylko raczej o to, że sami nie wiedzą czego chcą. Ja mam nadzieję, że Kibum nie straci nagle swojego uśmiechu i będzie dobrze ;; Jong jak zwykle musisz coś zepsuć, aishhh.
    Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział, hwaiting~! WENYY!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ahhh nie ma to jak po ciężkim dniu, usiąść i przeczytać dobry rozdział. Bardzo Ci za to dziękuję. 2min soooooo cute!Jak zawsze z resztą. A JongKey..ciekawi mnie co bedzie dalej :) Czekam na kolejny i mam nadzieję, że będzie trochę dłuższy niż ten.

    Weno przybywaj!

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozpływam się i odpływam... *_______*

    Dobrze, że Minho nie zwraca uwagi na ludzi dookoła. Kiedy ma na kolanach takiego Minnie nie powinien się krępować. W końcu, ludzie mogą im tylko pozazdrościć. Taemin musiał wyglądać trochę jak dziecko na kolanach u Żabola i jeszcze jak znęcał się nad jego policzkami... XD

    Wizyta Jonghyuna w domu Key przebiegła inaczej niż myślałam, ale to nawet lepiej. ;D Szkoda tylko, że Dino tak zjechał Divę... Przecież skoro się zakochał, to nie powinno mu przeszkadzać coś tak błahego jak płeć partnera. -,- Jednak nie dziwię mu się trochę - też byłabym w szoku.

    Weny, weny, weny wiele! No i szczęścia w życiu i pisaniu! ^^ Pozdrawiaaam! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Oja... biedny Kibum, no.. ale przynajmniej są plusy, że Jonghyun się dowiedział. Teraz niech szybko się pogodzą. c'': Czekam na kolejny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zakochałam się w tym opowiadaniu ♥. Szkoda,że tak krótko. Ta akcja z 2min.. Rozpływam się *-*. A JongKey muszą, ale to MUSZĄ być razem. Weny, bo aż serce boli jak takie krótkie rozdziały dodajesz♥.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak nie masz pomysłu to np...
    Daj rozkminę Jjonga czy jest gejem,czy nie,
    niech "przez przypadek" zobaczy seksownie przeciągającego się Kibuma(dysk mu wyskoczył,prąd go poraził...łot ewer xD),
    potem krótka piłka "Nie bądź suka,daj się wyruchać" XDDD albo ewentualnie,nudne "Kocham cię i ty mnie też więc...zostańmy jednorożcami na tęczy szczęścia" i happy JongKeyowy end...i nie zapomnij o gorących scenach...błagam nie omijaj ich *w*

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak bardzo szkoda mi Key ;~~~;
    Jjong musi być gejem. NIEWAŻNE.
    2Min asjkdhaskdhaskdhas rozpływam się. Oni są tacy słoooodcy *w*
    Życzę bardzobardzo dużo weny i jeszcze więcej chęci do pisania c:

    OdpowiedzUsuń
  18. Krótki rozdział... Mam nadzieję, że jakoś się pogodzą i będzie dobrze.
    Weny, czasu i chęci!
    Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń