piątek, 29 marca 2013

Blind - Part 3.


 Witam ^^
Ja to naprawdę muszę Was bardzo kochać, że mimo tego, że mnie olewacie (czyt. pożoga wśród komentarzy), to ja i tak ładnie, pięknie wrzucam Wam kolejne party.
Dziękuję za wszelką opinię, nawet to klikanie z uporem pod niemal każdym postem 'słabe/nudne', bez odwagi do wyrażenia swoich myśli w komentarzu :P
Jak się zadowalająco uwiniecie pod tym rozdziałem, to być może dostaniecie prezent na święta :) 
Mam nadzieję, że nie naliczycie zbyt wielu błędów, sprawdziłam tekst do połowy... dalej złapał mnie leń ;D

Zapraszam do lektury 
<3



           Zadarł głowę spoglądając na ogromny kompleks uczelniany. Wszystko wyglądało doprawdy imponująco. Może jednak odnajdzie się w tej szkole? Jonghyun pomógł mu uporządkować wszystkie rzeczy i dwie godziny później, był już gotowy na zwiedzanie miejsca, w którym spędzi najbliższy rok. Wziął ze sobą na wszelki wypadek aparat, bez którego tak właściwie się nie ruszał.

            Miał nadzieję, że placówka spełni jego oczekiwania i będzie się w niej faktycznie rozwijał. Szczególnie swoją pasję. Zadowolony z pierwszego wrażenia, raźnym krokiem wkroczył na teren szkoły. Mimo dość późnej pory, sporo uczniów przechadzało się po trawniku okalającym nowoczesny budynek. Korzystali pełnymi garściami z ładnej pogody.

            Znalazł się w przestronnym wnętrzu. Szkoła nie przypominała jego byłej. Była nowocześniej urządzona i wszystko wręcz lśniło nowością. Mimo wszystko był przyzwyczajony do odrapanych ścian i dziwnego zapachu, gdy tylko zbliżał się do toalet. Tutaj miał wrażenie, że nie powinien niczego dotykać, aby nie zepsuć tej aury. Ciekawe jak wyglądał hol pełny uczniów przekrzykujących się i biegających dookoła. Nie. To chyba nie ten poziom. Tutaj pewnie nie będzie cicho, jednak wydawało mu się, że licealiści w tej placówce, zachowują się tak jak przystało ma młodych paniczy. Pewnie byli rozpieszczeni, ale kultury im nie brakowało.

            Nie wiedząc tak właściwie od czego zacząć, ruszył po prostu do przodu. Mógł przecież ewentualnie spytać kogoś o drogę. Mijał kolejne sale, starając się zapamiętać ich numery. Od pewnego czasu słyszał również muzykę i zdawał sobie sprawę, że przybliża się do jej źródła. Pewnie sekcja taneczna. Nie miał nic przeciwko grupom wywijających dziewczyn, wręcz przeciwnie.

            Przygotował aparat, mając nadzieję na zrobienie dobrych zdjęć, a i ten może przekona nastolatki do podania swoich numerów telefonu. Jakoś nigdy nie starał się o wianuszek dziewczyn w swoim towarzystwie. One same zawsze były. Czasami go denerwowały, czasami nie, ale już zdążył się przyzwyczaić, że był traktowany jak idol w swojej starej szkole. Tylko, że tutaj był nowy i trudno będzie znaleźć kolejny fanclub. Nie, żeby o to zabiegał w jakiś szczególny sposób. Ale dobrze wiedział jak wygląda i że przyciąga płeć przeciwną. Zaliczył nawet pocałunek z facetem, gdy jeden z uczniów starej szkoły, oświadczył mu że się w nim zakochał. Poczuł się dziwnie, jednak nie zamierzał upokarzać chłopaka. Spokojnie mu wytłumaczył, że nie jest gejem – w końcu nic nie poczuł – i nie może odwzajemnić tego uczucia. Nie miał nic przeciwko osobom innej orientacji. Nie dotyczyło go to i nie pakował się w życie innych. To z kim kto sypiał, mało go obchodziło. O incydencie nikomu nie wspominał, bo i po co. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że nastolatek miałby wielkie nieprzyjemności potem w szkole, a i on nie był typem osoby, znęcającej się nad innymi.

            Dotarł pod salę, gdzie muzyka była najgłośniejsza i uchylił lekko drzwi, czując się niemal jak podglądacz. Przystawił aparat do twarzy, kierując obiektyw na parkiet. Sprzęt wyłapał jednak tylko chłopaka. Zmarszczył brwi nieco zawiedziony. Otworzył szerzej drzwi, niemal wchodząc do środka. Dziwił się temu, że został niezauważony. Muzyka grała co prawda głośno, ale jakikolwiek ruch zostałby zauważony. Dopiero po chwili zorientował się, że nastolatek ma zamknięte oczy i wielce skupioną minę, stojąc w wyprostowanej pozycji. Rozgrzewał ręce i co pewien czas wyginał ciało. Minho niemal zamarł z aparatem w ręce. Idealna  poza do zdjęć. To zaangażowanie, nawet dla zwykłej rozgrzewki. Nie zastanawiając się długo, zaczął robić zdjęcia. Starał się być jak najbardziej cicho, by nie rozproszyć chłopaka i by ten nie przestawał zachowywać się tak naturalnie.

            Poza tym, że nastolatek zdawał się być idealnym modelem, Minho zauważył, że jest bardzo ładny. Wręcz nie pasował do całego otoczenia, w jakim przebywał. Jego włosy były ładnego odcienia blondu, a uroczy wyraz twarzy sprawiał, że na usta od razu cisnęło się zgrabne słowo „słodki”. Chłopak był szczupły i wyglądał świetnie, mimo tego, że ubrany był  w zwykły, przylegający do ciała dres i przyduży t-shirt.

            Chłopak zakończył krótką rozgrzewkę i przystąpił do tańca. Poruszał się niezwykle płynnie. Choi był zaskoczony, że może tak tańczyć z zamkniętymi oczyma. Idealnie wpasowywał się w muzykę, ze swoimi kocimi ruchami. Widocznie musiał tak kochać taniec, że rytm całkowicie go pochłonął. Tak jak jego obiektyw i migawka aparatu.

            Oderwał się od robienia zdjęć i teraz już swoimi oczyma, nie tymi spod obiektywu, spojrzał na chłopaka. Był niesamowicie zgrany z muzyką, jakby w tej krótkiej, ulotnej chwili zlewał się w nią w jedność. Dawno nie widział takiej pasji w ruchach i w ogóle dla jakiejkolwiek wykonywanej czynności.

            Nawet nie zauważył, jak długo stał, wpatrując się w nastolatka dobrych kilka utworów. Blondyn zatrzymał się nagle i opadł bezwładnie na podłogę, ciężko dysząc. Muzyka przestała grać, słychać było tylko przyspieszony oddech zmęczonego chłopaka. Nie był już tu potrzebny. Zrobił dobre zdjęcia, a nagabywanie kogoś obcego, nie leżało w jego gestii. Zamknął cicho za sobą drzwi, wychodząc z sali tanecznej. Stwierdził od razu, że chciałby poznać kiedyś bliżej tego chłopaczka.

            ***

            - Cześć Yoo Jung – Kibum wyrósł przed zamyśloną dziewczyną, która szła spokojnie chodnikiem, poprawiając zsuwającą się torbę. Nastolatka przystanęła gwałtownie, podskakując lekko z zaskoczenia. Odwzajemniła nikle uśmiech, jaki posłał jej chłopak.

            - Hej – powiedziała nieśmiało, swoim zwyczajem poprawiając włosy, opadające na czoło – Taemin dziś przyjedzie z mamą do szkoły.

            - Wiem, wiem – chłopak machnął ręką lekceważąco, jakby nie o tym chciał rozmawiać – Młoda? – zapytał podstępnie, ukazując to wielce znaczącym podniesieniem brwi i podobnym uśmiechem – Podoba ci się ktoś w naszej szkole?

            Dziewczyna osłupiała, nie spodziewając się takiego pytania. Zamrugała kilkakrotnie oczyma, po czym spuściła wzrok zakłopotana.

            - Dlaczego pytasz? Kibum nic do ciebie nie mam, ale…

            Kim zatrzymał się gwałtownie, po czym roześmiał promiennie.

            - Nie, nie ja – zaprzeczył – Ale jak załóżmy, ktoś by cię zaprosił na kawę. Zgodziłabyś się?

            - Nie wiem, Kibum. To zależy, kto by to był.

            - Jinki? – zapytał od razu.

            - Oppa? – Yoo Jung otworzyła szerzej oczy – Ale… - zamilkła.

            - No to cię zaprasza. Jutro. Sam ci tego nie powie, bo jest równie nieśmiały jak ty. Dwa małe głupki – zadowolony z przekazania informacji, chłopak wyszczerzył się i objął dziewczynę ramieniem.

            - Naprawdę? – szepnęła. Nie spodziewała się takiej propozycji. Nie od Jinkiego, który raczej chłodno ją traktował i wręcz unikał.

            - Naprawdę, naprawdę – mruknął Kibum – Chyba, że mam ci załatwić sam na sam z tym nowym. Niby niezłe ciacho – zaczął, wiedząc jednak co odpowie dziewczyna.

            - Nie, nie – zaprzeczyła szybko, kręcąc energicznie głową.

            - No to jesteś umówiona. Idziemy szukać Taemina – powiedział i złapał dziewczynę pod rękę, prowadząc ją na teren szkoły – I nie wspominaj o tym Jinkiemu, będzie się czuł zakłopotany.

            - Dobrze – skinęła głową – Taemin jest pewnie tam gdzie zawsze – dopowiedziała łagodnie.

            Tak rzeczywiście było. Już z daleka widzieli blond czuprynę i chłopaka, który siedział na murku okalającym szkołę, machając radośnie nogami. W ręku trzymał kanapkę, którą wręcz pochłaniał.

            - Młody jedz wolniej. Zakrztusisz się – poradził Kibum, gdy znaleźli się przy nastolatku.

            - Nie jadłem śniadania hyung – powiedział Taemin z pełnymi ustami, uśmiechając się pogodnie – Cześć Yoo Jung – przywitał się z dziewczyną, która usiadła obok niego, zrzucając swoją torbę ostatecznie na ziemię.

            - Dzień dobry Taeminie – zaświergotała nastolatka swoim melodyjnym głosem.

            - Ciekawi dzieciaki nowego w naszej szkole? – zagadnął ich Kibum, rozglądając się dookoła, w poszukiwaniu nowego ucznia.

            - Niekoniecznie – mruknął Taemin.

            - Ja też niespecjalnie – powiedziała dziewczyna – Umawiamy się dziś na czytanie? Może na dworze? Znowu taka ładna pogoda.

            - Oczywiście Yoo Jung. Mamy okienko, prawda? – blondyn spojrzał na dziewczynę z promiennym uśmiechem.

            Kibum przenosił wzrok to na jednego, to na drugiego całkowicie nie rozumiejąc o czym rozmawiają.

            - Czy wy słyszycie co ja mówię? – zapytał w końcu z mocą, machając Yoo Jung ręką przed twarzą, a Taemina szturchając i zabierając mu sok bananowy, który właśnie pił. Nastolatek natychmiast wyciągnął ręce po zabrany smakołyk.

            - Kibum! – krzyknął zrozpaczony.

            - Wy tu o jakimś siedzeniu w bibliotece uciekaniu od  normalnego, towarzyskiego świata. Dzieciaki. Ja mówię o największej sensacji najbliższych tygodni, a wy o książkach – Kim nakręcał się coraz bardziej – Choi Minho. Choi Minho – powtórzył – Nowy uczeń tej budy, rozumiecie to? Trzeba go poznać.

            - Wiemy Kibum – Taemin zbył go machnięciem ręki.

            - Jinki idzie – mruknął chłopak – Może on doceni to co mówię. Czuję, że ten nowy do nas dołączy. Mam nosa do takich spraw. Zobaczycie. Byle go szybko wyhaczyć i nie pozwolić jakimś sportowcom go nam zabrać. To będzie artystyczna dusza. Wiem to – powiedział pewny siebie – Jinki! – krzyknął Kibum, gdy tylko chłopak zbliżył się do nich – Podekscytowany pojawieniem się nowej gwiazdy w szkole? – naskoczył na niego.

            - Co? Kto? – roztargniony Lee, oderwał wzrok od Yoo Jung i spojrzał na Kibuma, nie wiedząc o co temu może chodzić.

            Kim spojrzał na chłopaka, jakby chciał go zabić wzrokiem.

            - A o czym ja wczoraj mówiłem? – syknął – Chcę poznać nowego ucznia. Choi Minho. Będzie nasz – dodał pewny siebie.

            - Nasz? – zapytał Jinki.

            - No trzymajcie mnie, bo coś mnie trafi. Nie będę tego powtarzał po raz setny! – krzyknął i odwrócił się od przyjaciół, z rękoma założonymi na piersi. Rozglądał się jednocześnie po uczniach, szukając swojej sensacji, na którą czatował już od samego rana – Jest! – krzyknął nagle, podskakując w miejscu i odwracając się gwałtownie do przyjaciół – Widzicie? – wrzasnął do ucha Jinkiemu, który odsunął się z niesmakiem.

             - Słyszę – burknął niezadowolony.

            ***

            Bez żadnego stresu wszedł na teren szkolny. Niczego się nie obawiał, ani nikogo. Uczniowie mijali go, nie obdarzając ani jednym spojrzeniem, tak jakby w ogóle go tu nie było. Byli zajęci swoimi sprawami, pogawędkami przed właściwymi zajęciami. Wiedział, że dopiero w klasie wzbudzi sensację. W końcu stanie przed dwudziestką obcych ludzi, z którymi spędzi najbliższe miesiące. Przenoszenie się do innej szkoły, niemal w środku letniego semestru, niosło ze sobą multum pytań, które sprowadzały się do tego jednego, podstawowego „dlaczego?”.

            Rozejrzał się mimo wszystko niepewnie, ściskając plan lekcji w ręku. Na ramieniu miał zawieszoną torbę, w której większość miejsca zajmował aparat. Nie potrafił wyjść z domu bez tego ukochanego sprzętu.

Dosłownie kilka metrów od niego zauważył blondyna, którego wczoraj podglądał. Przyjrzał się jego sylwetce. Teraz tak bardzo beztroskiej i niewinnej, nie przypominającej skupionej maszyny, nastawionej na sukces. Chłopaczek machał nogami, siedząc na parkanie i poprawiając duże, przeciwsłoneczne okulary. Z zainteresowaniem pił napój, uśmiechając się co chwila. Nie był sam. Minho zauważył obok niego dziewczynę. To była zdecydowanie druga osoba równie piękna jak nieznajomy. Nastolatka nerwowym ruchem poprawiała włosy, zerkając na chłopaka obok i zagryzając wargę, z uroczym rumieńcem na twarzy. Niemal mógłby się zakochać, gdyby nie fakt, jakim wzrokiem patrzyła na stojącego obok niej ucznia. I była zbyt nieśmiała. Wolał bardziej żywiołowe osoby. Przeniósł wzrok tym razem na chłopaka, w dużych okularach na nosie. I on spoglądał na dziewczynę, co jednak dobrze maskował. Minho rozbawił ten widok. Mimo, że w ogóle nie znał tej dwójki, już wiedział, że coś do siebie czują. Te niepozorne spojrzenia, dla zwykłego obserwatora, mogłyby się nie wydawać niczym specjalnym, jednak dla niego, który spędził większość życia przy obiektywie, odgadując ludzkie emocje i je uwieczniając, wystarczyło jedno spojrzenie, by rozpracować całą dwójkę. Zabawnym w całej sytuacji było to, że para w ogóle nie zdawała sobie sprawy z tego, że są już niemal zakochani w sobie, bo póki co Choi oceniał ich relacje, jako zauroczenie. Widząc jednak nieśmiałość po jednej i drugiej stronie, nie przewidywał rozwinięcia tego kiełkującego uczucia. Potrzebowali siły napędowej z zewnątrz. Był dobrym obserwatorem, dlatego tak bardzo odnajdywał się w swojej pasji, fotografowaniu. Ostatnią osobą, której nie sposób było nie zauważyć, był chłopak. Niemal słyszał jaki szum robi dookoła siebie, mimo że znajdował się od niego kilkanaście dobrych metrów dalej. Podrygiwał nieskładnie i jego usta poruszały się w bardzo dynamicznym tempie, co jednak nie spotykało się z większym entuzjazmem ze strony jego współtowarzyszy. Dopiero po chwili zdał sobie sprawę, że kolorowo ubrany chłopak mówi o nim. Nie, nie słyszał niczego z tak daleka, jednak nastolatek kiepsko maskował swoją mowę ciała, o ile w ogóle to robił. Impertynencko wskazywał na niego palcem, mówiąc do swoich kolegów. Zmarszczył brwi jeszcze bardziej zdziwiony i rozbawiony. Widocznie jego przybycie nie zastało tak całkowicie niezauważone. Znalazł się ktoś, kto emocjonuje się jego pojawieniem.

Odwrócił wzrok od grupki uczniów. Przez myśl przeszło mu, by podejść i się przywitać, szybko jednak zrezygnował z tego. Będzie miał czas na zapoznanie z innymi. Ci jednak wydali mu się nadzwyczaj interesujący. Nawet jeśli nie dla samych ich osób, to obecność blondyna w dziwny sposób sprawiała, że ich chciał poznać.

Po wróceniu do domu, po pobieżnym zwiedzaniu szkoły, od razu przesłał zrobione zdjęcia na komputer, by obejrzeć je w pełnym rozmiarze. Nie przeglądając nawet tych, które uwieczniły klasy i małe drobnostki, od razu przeszedł do fotografii blondyna. Urzeczony wpatrywał się w kolejne ujęcia, chwaląc siebie w duchu za taki dobry zmysł i wyczucie czasu. Zdjęcia wyszły mu lepiej, niż kiedykolwiek fotografował ludzi. Chłopak był bardzo fotogeniczny i jego wyraz twarzy idealnie został uwieczniony. Chciał, w przyszłości, kiedy już go bliżej pozna, a to zamierzał zrobić, mieć więcej jego ujęć na swoim dysku. W innych sesjach. Nastolatek doskonale by się sprawdził w roli jego modela.

Póki co jednak musiał zbliżyć się do niego. Czuł, że to może rozwinąć się z tego ciekawa znajomość, jeśli odpowiednio pokieruje zdarzeniami. To samo tyczyło się pozostałej grupki. Byli ciekawi, a tacy ludzie nadzwyczaj go interesowali. Spojrzał na swój plan, po czym wiedząc w jakiej sali ma zajęcia, ruszył spokojnym krokiem w stronę budynku szkolnego. Miał jeszcze mnóstwo czasu, by poznać większość tej szkoły. Również tą fascynującą grupę. Ze szczególnym uwzględnieniem uroczego blondynka. Skrzywił się na myśl, że znowu określił go mianem godnym dziewczyny. Musi wyrzucić to słowo ze słownika. Zdecydowanie tak.
         

15 komentarzy:

  1. ooo, super, że nowy part wstawiłaś, bo czytałam o jakimś proteście i myślałam, że się nie doczekam xD
    widzę zalążki 2min, muehuehueuhe, ciekawe kiedy Minho odway się zagadać do szalonej ekipy :p
    chciałabym napisać coś więcej, ale czekam jeszcze na jakieś bujniejsze rozwinięcie akcji, bo tak to ciężko ^^"

    OdpowiedzUsuń
  2. Dopiero teraz zaciekawiło mnie to opowiadanie, bo pierwsze rozdziały była dla mnie takie nijakie :3 Przez krótkie rozdziały tak lekko się czyta i nie widzę żadnych błędów C:
    Powodzenia i weny życzę! Czekam na następny rozdział~

    OdpowiedzUsuń
  3. Part jak zwykle dobrze napisany. Co prawda doszukałam się błędów interpunkcyjnych, jednakże pisałaś, że sprawdziłaś do połowy, także zrozumiałe xD.
    Jeśli chodzi o tekst - w końcu zaczyna się dziać coś więcej. Jestem ciekawa, jak Minho zareaguje na wieść, że Taemin jest niewidomy. Mam nadzieję, że się nie zniechęci, bo nie wygląda na takiego. Ta jego pasja do fotografowania jest niezwykle ujmująca. Kibum jaki diva zbyt rozentuzjazmowany, a Jinki i ta laska... No cholera, jak można być aż tak wstydliwym? xD Ale to Jinki. Zrozumiałe.
    Dobra, teraz trochę szczerości. Kiedy tak upominasz się o te komentarze, to coraz mniej mam ochotę je pisać xD. Wybacz, ale taka jest prawda. Myślałam, że piszemy ficki dla przyjemności, a nie ze względu na ilość komentarzy, chociaż każdy ma inne pobudki. Doskonale rozumiem, że miło jest przeczytać opinię, jednak kiedy ludzie robią to na siłę - przynajmniej dla mnie jest to trochę nieszczere i sztuczne. Bo jeśli ktoś pisze i wie, jak to jest czytać czyjeś przeżycia, które ludzie opisują po przeczytania partu w komentarzach, to będzie je pisał. A jak nie wie, to niech żałuje, bo to naprawdę miłe uczucie :).
    Z niecierpliwością będę czekała, aż uzbierasz oczekiwaną liczbę i dodasz kolejny rozdział :3
    Pozdrawiam.
    Kei.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię czytać opowiadań które dopiero co się rozkręcają ale na to nawet chcę mi się czekać >.<
    Mini słodka dens-maszin xD
    Bummie maj lof <3 coś na uspokojenie ci się przyda :P
    Ogólnie fajny odc. czekam na kolejny :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach, jak dobrze, że jest już następna część. *.* Uwielbiam Kibuma w roli swatki i mam nadzieję, że Yoo Jung i Jinkiemu się ułoży, nie może być inaczej! <3
    Już wyczuwam tutaj 2MIN i nie mogę się doczekać kiedy wreszcie się do siebie zbliżą. >.< Oczywiście też bardzo czekam na to, żeby Jonghyun dowiedział się o swojej internetowej rozmowie z Kibumem. Ach, JongKey i 2MIN - moje dwa ukochane paringi. <3
    Czekam z niecierpliwością na kolejną część. :3
    Życzę duużo weny, hwaiting~! *o*

    OdpowiedzUsuń
  6. Już chcę by Minho poznał się z resztą. Uwielbiam 2Min! <3 Niestety nie rozpiszę się, ponieważ nie umiem...
    Weny!^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj Minho, Minho... Określa go mianem dziewczyny, bo mu się podoba i tyle :P
    Kibum się tak ekscytuje, a oni go olewają. Niech się pilnują, żeby z tego wszystkiego jakaś żyłka mu nie pękła. Powinni trochę bardziej przejmować się przyjacielem.
    Bardzo podoba mi się rozdział. Coś czuję, że powoli zacznie się rozwijać akcja. Ale to tylko przeczucie i nie mam nic przeciwko dalszemu wolnemu toczeniu się wszystkiego.
    Czekam na następne party. Pisz szybko, weny!
    Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zwykle cudowne opowiadanie :3 . Mimo , że rozkręca się powoli jest bardzo ciekawe i interesujące c; .Nic innego tylko czekać na dalsze party <3 . Życzę mnóstwo weny !

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się, że Minho od razu jest dobrze nastawiony do naszej "grupki". Kibum jest genialny. Uwielbiam go za ten optymizm. Czuję, że nasi bohaterowie nie będą się z nim nudzić XD
    Już iskrzy pomiędzy naszym 2min <3
    Jinki i Yoo Jung są uroczy. Dobrze, że Diva im pomaga :D
    Nie mogę się doczekać kolejnych partów, gdyż jestem ciekawa dalszego rozwoju akcji.
    Dużo weny!
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Wchodzę na Twojego bloga z myślą: "Pewnie nic nowego nie wstawiła...", a u nagle patrzę... NOWY ROZDZIAŁ "BLIND"!!! *____* Wzruszyłam się po prostu. Mówiłam już, że Cię kocham? >D A teraz przejdźmy do rzeczy...

    Jinki i Yoo Jung są tacy słoodcyy! *.* Pasują do siebie i jest między nimi chemia. Zauważył to nawet Minho, który pierwszy raz ich na oczy widział, a oni nie potrafią tego zauważyć chociaż spędzają ze sobą tyle czasu?! >,< No i Key w roli swatki. XD Pasuje mu to. ^^
    Minho zainteresował się Minnie!! =^w^= Jemu przecież nikt się nie oprze. Taki "uroczy blondynek". ^^ Niech Minho się nie krępuje mówić tak o nim. Przecież Taemin jest uroczy i każdy to wie, więc Żabol nie jest jedyny! >w< Czuję, że Bummie im chętnie pomoże.
    Ja też lubię jak ktoś mi czyta. Może to według niektórych dziecinne, ale ja już taka po prostu jestem. ;D I mi to pasuje. Sok bananowy... <3 *____* Tae ma gust do napojów. No i ciągle mnie zastanawia czy on jest niewidomy, czy nie? Bo momentami tak mi się wydaje, ale po chwili jednak nic na to nie wskazuje. Pogubiłam się i czuję się teraz głupia... =.=" No, ale to już Twoja inwencja twórcza. Strasznie podoba mi się to co piszesz. Nie ważne czy jest przesiąknięte wartką akcją, czy takie... sielankowe i przyjemne. Kocham, kocham, kocham, kocham! ^_^ Cieszę się, że wstawiłaś ten rozdział! Mam nadzieję, że następny pokaże się niedługo. Weny, chęci, szczęścia, radości, miłości, prezentów i słodyczy wiele! No i Wesołego Jajka! ;** Pozdrawiam! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Wchodząc na bloga moją pierwszą myślą było, pewnie nic nowego nie ma... A tu nowy rozdział!:3 Omo to opowiadanie jest boskie *^* Kocham optymizm Key i tą niewinność Taemina <3 Czekam na ciąg dalszy~ Weny ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Ohjenyjenyjeny :) To było takie urocze. Ludziska ogarnąć się trzeba dodawać komentarze, aby podtrzymać autora na duchu ^___^
    Podoba mi się rozdzielenie ról w twoim opowiadaniu :) Key jako swatka i ogólnie pozytywnie nastawiony do życia chłopak, który nie potrafi usiedzieć w miejscu strasznie do niego pasuje :D Nieśmiały Onew też nie różni się od swojej prawdziwej postaci :P
    Minho z aparatem musi zapewne wyglądać bardzo seksownie *__*
    A Minee.. Jak to on uroczy chłopczyk o blond włoskach z zamiłowaniem do tańca :)
    Nie mogę się doczekać rozwinięcia tej historii i jestem ciekawa co kryje się w twojej głowie i czym nas zaskoczysz :**
    Niech Minho tak nie udaje, że jest w 100% Hetero bo ja wiem iż wcale tak nie jest ^3^
    Lubię jak wszystko starannie opisujesz wszelkie szczegóły i nie jest napisane na jedno kopyto ;) Za to masz u mnie dużego pluusa ♥
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie, oczywiście życząc weny :D
    2Min-Fantasy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. *QQQQQQQ* Cudocudocudocudo. Wspaniałe! <3 <3 <3 Czekam na kolejny rozdział z wyczekiwaniem. Jesteś genialna!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja już nie mam nic do powiedzenia. Piszesz genialnie ^-^ Kocham Cię normalnie, wiesz? Mimo, że to opowiadanie nie ma jakiejś zabójczej fabuły, ty opisujesz wszystko w taki sposób, że choćby się chciało przestać czytać, to się nie chce. Miło mi się je czyta, to taka odskocznia po twoim ostatnim opowiadaniu na które zużyłam mnóstwo chusteczek. Mam nadzieję, że wena nigdy Cię nie opuści ^-^ Hawaiting w dalszym pisaniu!

    OdpowiedzUsuń
  15. Kuuurde :) Fest mi się podoba a akurat umówiłam się z przyjaciółką i muszę iść .. nawet nie wiesz jak ciężko mi jest się od tego oderwać ^.^ wrócę do domu i pierwsze co siadam i czytam dalej *O*

    OdpowiedzUsuń