piątek, 8 lutego 2013

Bo każdy potrzebuje miłości... - Part 26.


Tak, dobrze widzicie. Neekoo^^ Ty też. Kolejny rozdział. Ma zaledwie 6 stron, ale jestem pewna, że  w pełni Was zadowoli ^^ 
Żeby nie przedłużać. Dziękuję za Wasze obszerne komentarze i oddaję Wam kolejny rozdział ;) 
<tradycyjnie Word mnie nie słucha -.-> i poprawki wprowadzę rano ... ;D



           Wytoczył się z taksówki i zapłacił mężczyźnie, który odwiózł go do domu. W głowie nadal mu szumiało, mimo że minęło już sporo czasu od wyjścia z klubu i ostatniego drinka. Ruszył do przodu, nadal się chwiejąc. O dziwo, był w doskonałym humorze i co chwila uśmiechał się do siebie. Złość na Choi zdecydowanie mu przeszła, jednak w dalszym ciągu odczuwał niedosyt. Chciał go tak bardzo. Miał nadzieję, że chłopak mu tym razem nie odmówi i spełni jego oczekiwania, co do przebiegu dalszego ciągu nocy.

            Otworzył cicho drzwi. Cicho w takim stopniu, na jaki pozwalał mu jego stan. Chwiejąc się, zrzucił z siebie buty i kurtkę. Rzeczy niechlujnie wylądowały na ziemi w holu, tym jednak Lee nie miał zamiaru się przejmować.

            Ruszył od razu na górę, śmiejąc się do siebie. Alkohol zdecydowanie dodał mu odwagi. Tylko sam nie wiedział do czego. Z jednej strony chciał tak bardzo Minho i jego dotyku na całym swoim ciele. A z drugiej zadowoliłby się samym przytuleniem i zaśnięciem razem. Po ostatnim wypadzie i ich wspólnie spędzonej nocy w jednym łóżku, ciągle było mu mało. Już nawet przytargał wielką pandę od bruneta do swojego łóżka i spał z nią od pewnego czasu, by zaspokoić tak trywialną potrzebę, jak bliskość drugiej osoby. Nie przejmował się tym, że to tylko maskotka wypełniona watą, była od Minho i już samo to stawiało ją na o wiele wyższym poziomie w hierarchii zwykłych pluszaków. Oczywistym było, że nie przyznawał nawet przed samym sobą tego, że śpi z Pandą dlatego, że była od Choi. Spał z nią, bo… potrzebował bardziej skutecznej poduszki, a wielkość zabawki jak najbardziej wystarczała.

            Stanął przed drzwiami do pokoju Minho i wyprostował się, starając się nie kołysać na wszystkie strony. Uśmiechnął się do siebie ponownie, z tylko jemu znanego powodu i naparł dłonią o klamkę. Ta puściła od razu i wszedł do pokoju chłopaka, znajdującego się w całkowitych ciemnościach. Widział tylko ledwo co sylwetkę Choi, zakopanego w pościeli i oddychającego miarowo.

            Prawie bezszelestnie podszedł do jego łóżka, prawie, bo walnął w ostatniej chwili w kant szafki. Syknął cicho z bólu i potarł udo. Nachylił się nad Minho i nasłuchiwał tego, czy chłopak faktycznie śpi. Uśmiechnął się dziko i bez pardonu wpakował na łóżko swoje otumanione ciało, siadając od razu na biodrach bruneta.

            Ten o dziwo się nie obudził, tylko przekręcił głowę w inną stronę i zamruczał coś przez sen. Taemin westchnął i dźgnął palcem w klatkę piersiową Minho. Ponownie nie zauważając żadnej reakcji ze strony piłkarza, nachylił się nad nim i cmoknął subtelnie w usta. Choi powiercił się chwilę i otworzył zaspany jedno oko. Otworzył oba w zdziwieniu, widząc nad sobą Taemina z łobuzerskim uśmiechem na twarzy.

       - Taemin… - szepnął zdumiony, jednak nie dane mu było dokończyć, ponieważ Lee bez skrupułów wbił się w wargi bruneta.

        Całował go niezwykle zachłannie, wbijając język do środka i badając szaleńczo podniebienie, jakby już nigdy nie dane mu było, posmakować tych jakże soczystych ust. Rudowłosy zamknął z zadowolenia oczy i pochylił się jeszcze bardziej nad Choi, całkowicie do niego przywierając i mrucząc jak kot z zachwytu.

      Minho przez chwilę bierny i jakby nie zdający sobie sprawy, co tak właściwie się dzieje, po chwili z pełną intensywnością zaczął oddawać pocałunek. Objął Taemina ramionami i przycisnął go jeszcze bliżej siebie. Próbował zdominować pieszczotę, przygryzając wargę młodszego i wwiercając się swoim językiem jeszcze głębiej. Lee ponownie jęknął i otarł się sugestywnie biodrami o Choi, co jednak w większym stopniu zostało stłumione przez przeszkadzającą kołdrę.

         Oderwał się na chwilę od ust Minho i podniósł biodra, odsuwając z dala zawadzającą pościel. Syknął, gdy prawie spadł przy tym z łóżka. Choi asekuracyjnie przytrzymał go w pasie i przeciągnął wyżej ku sobie, zahaczając o nabrzmiewającą męskość. Sapnęli oboje, gdzie jęk Taemina był znacznie wyraźniejszy. Brunet zaśmiał się cicho.

          Rudowłosy ponownie się nad nim pochylił i przyssał z radością do szyi.

          - To nie cholerny sen...? – szepnął oszołomiony, przesuwając rękoma po plecach Taemina.

         Chłopak mruknął i oderwał się od ciała bruneta, podziwiając swoje dzieło w postaci dorodnej malinki.

          - Zdecydowanie nie… - szepnął, nachylając się ponownie ku ustom Minho i kradnąc pocałunek.

          - Taemin, nie prześpię się z tobą – powiedział poważnie.

      Nastolatek spojrzał na niego spod zmrużonych oczu i nie przejmując się stwierdzeniem chłopaka, pocałował go, jednocześnie podciągając niecierpliwie jego koszulkę do góry.

        - Zamknij się – mruknął poirytowany, przesuwając palcami po gorącej skórze bruneta i wywołując u niego coraz szybszy oddech.

          - Tae… - prawie jęknął, gdy język chłopaka powoli przesuwał się po jego klatce piersiowej. Sapnął z nieukrywanego zadowolenia, czując jak Lee zasysa się na jego sutku i wyciągnął biodra do przodu, drażniąc jednocześnie oczekującą uwagi męskość nastolatka – Taemin – powtórzył z trudem.

          - Nawet nie udawaj, że nie jesteś napalony – rudowłosy podniósł głowę i powiedział kpiąco, zbliżając się ponownie do ust bruneta.

         - Jak cholera, ale… - zaczął  znowu nie dane mu było dokończyć, język Taemina, skutecznie mu to utrudnił.

          Nastolatek zsunął się z bioder Minho, robiąc sobie doskonały dostęp do gumki od spodni chłopaka i z błogością dotknął nabrzmiałego członka przez materiał.

        - … dlatego się zamknij i daj ponieść emocjom – dokończył za niego i zacisnął szczupłe palce na penisie bruneta, powodując stłumiony krzyk i wygięcie jego pleców w łuk.

           Minho przymknął oczy z przyjemności i zagryzł wargę.

         - Taemin, jesteś pijany – powiedział i z wielkim brakiem przekonania do tego co robi, złapał nastolatka za nadgarstki odciągając go od niezwykłej przyjemności jaką mu sprawiał.

          Lee zastygł i zmrużył oczy. Walnął zwiniętą w pięść dłonią o klatkę piersiową chłopaka.

          - Choi, nawet nie próbuj odmawiać! – krzyknął oskarżycielsko.

        - Tae… to do niczego nie doprowadzi. Będziesz się później obwiniał… ja będę się obwiniał, że cię wykorzystałem – wydukał podnosząc się do pionu i patrząc uważnie na nastolatka. Ten odwrócił wzrok i spiął wszystkie mięśnie z wściekłości.

        - Kretyn – sapnął i chciał z niego zejść. Upokorzył się jeszcze bardziej i czuł się najzwyczajniej w świecie niezręcznie, siedząc tak na biodrach Choi, w czasie gdy został odrzucony. Po raz kolejny.

          Brunet przytrzymał chłopaka i nie pozwolił mu uciec. Złapał delikatnie Taemina za brodę i zwrócił jego twarz ku niemu. Uśmiechnął się nikle, widząc jak zarumieniony nastolatek spuszcza wzrok. Cmoknął go subtelnie w wargi i porwał w ramiona, przytulając mocno.

         - Taeminie – szepnął – To jest na swój sposób urocze i buduje moją samoocenę. Miło wiedzieć, że jestem aż tak zajebisty i nie możesz mi się oprzeć – zaśmiał się cicho.

           Rudowłosy natychmiast mu się wyrwał i spojrzał krzywo.

           - Myślisz, że jesteś aż tak fajny? – prychnął.

           - Oczywiście – odparł pewny siebie.

           - Idę do siebie, panie zajebisty – burknął i ponowił próbę wydostania się z ramion Choi. Ten pozostał w danej pozycji, ani myśląc wypuścić chłopaka.

        - Wpakowałeś mi się do łóżka i chcesz teraz uciec? Nie ma mowy – powiedział Minho z pozoru obrażony – Taemin?

            - Co?

          - Przepraszam – spojrzał na niego łagodnie – Za to co powiedziałem. Byłem zdenerwowany, ale to nie tłumaczy mojego zachowania. I tak wiem, że się we mnie zakochałeś. Tylko czekać aż sam do tego dojdziesz – powiedział beztrosko.

            - No wiesz co? – sapnął oburzony – Teraz to już przesadziłeś, jesteś zbyt pewny siebie – spojrzał na bruneta spode łba.

            - Nie gniewasz się na mnie? – zapytał z nadzieją.

            Taemin westchnął i spojrzał z niesmakiem na Minho.

            - Czy ty zawsze musisz taki być? Co? – powiedział z pretensją w głosie.

            - Ale jaki? – spytał nie rozumiejąc.

         - Taki cholernie uczciwy, ugodowy i niezaprzeczalnie zajebisty? To co powinienem teraz zrobić, to walnąć ci w twarz i wyjść, dlatego że mnie nie chcesz. A ja sobie siedzę na twoich kolanach i kurwa gawędzę – powiedział zdenerwowany.

          - Chcę cię, ale całego. Tylko dla siebie. Nie wiem czy na zawsze, ale na pewno na znacznie dłuższy czas – wzruszył spokojnie ramionami – Tylko czekam na te zbawienne słowa, które przestaną trzymać mnie w niepewności.

            - Jesteś głupi.

            - Jestem – potwierdził – Zakochałem się w najwredniejszym chłopaku na ziemi.

        - Nie wiem o kim mówisz – pokręcił głową i odsunął od siebie ręce Taemina – Idę się umyć – zadecydował, schodząc z chłopaka.

            Minho obserwował Lee, aż ten znalazł się pod drzwiami i złapał klamkę.

            - Wróć do mnie jeszcze – powiedział cicho.

            Rudowłosy zamarł z ręką na klamce i spojrzał zdziwiony na Minho.

            - No nie patrz tak. Chcę zasnąć przy tobie i to wyłącznie twoja wina, niedoszły gwałcicielu – zaśmiał się opadając na poduszki.

            - Dupek – prychnął i wyszedł do łazienki.

           Stanął na środku pomieszczenia i uśmiechnął się. Przyszedł z zamiarem przespania się z brunetem i jak zwykle niewiele wyszło, z jego planów. Alkohol już prawie zupełnie wyparował, powoli zaczynał odczuwać tylko ból głowy. Podszedł do lustra i spojrzał na swoje odbicie. Dalej był zarumieniony, a jego usta nabrzmiałe, od niedawnych pocałunków. Podniósł drżącą dłoń do czerwonych warg. Byłby głupcem, gdyby dalej udawał, że czuł jedynie pożądanie. Już wtedy, w trakcie weekendu nad jeziorem, zaczął odsuwać od siebie postanowienie, że nie zakocha się w Choi.

           Te niecałe dwa miesiące tyle zmieniły w jego życiu. Ta niepozorna znajomość wywarła tak olbrzymi wpływ na jego postępowanie i myślenie. Nie można również zapominać o Kibumie, który na stałe zagościł w życiu Taemina jako jego przyjaciel. I Minho. Ten szturmem wywrócił wszystko do góry nogami. Bał się tego, że zaczyna mu ufać, że zaczyna się przyzwyczajać.

            - Chyba nie ma już dla mnie nadziei… – westchnął do swojego odbicia.

            ***

            Drzwi od pokoju Minho ponownie otworzyły się. Taemin niepewnie wszedł do środka, rozglądając się dookoła.

            - W końcu – jęknął Choi.

            - No co? – powiedział oburzony.

            - Ile można siedzieć w łazience? – zapytał z niedowierzaniem.

            - Długo – mruknął – No i przecież się spieszyłem – zaprotestował.

         - Do mnie? – niemal widział w ciemności jego figlarny uśmiech – To dobrze, już myślałem, że nie przyjedziesz i będę się musiał wpakować do ciebie.

         Taemin trafił po omacku do łóżka i położył się na samym skraju. Minho pocmokał niezadowolony i przysunął chłopaka bliżej siebie. Położył się na boku, obracając Lee przodem do siebie.

           - Głupek – prychnął nastolatek.

         - Zakochany głupek – westchnął ciężko i zaśmiał się. Złapał Taemina za rękę i uścisnął ją, bawiąc się jednocześnie jego palcami.

           - Dlaczego tak łatwo przychodzi ci mówienie o uczuciach? – zapytał w końcu. Wiedział, że to pewnie będzie wstęp do poważnej, jak nie najważniejszej w jego życiu, rozmowy – Ciągle powtarzasz, że się we mnie zakochałeś.

         - Bo to prawda. Życie jest zbyt krótkie, by ukrywać swoje emocje. Trzeba czerpać z niego pełnymi garściami – wytłumaczył spokojnie – Dlaczego ty jesteś taki ostrożny? Jak sobie poszedłeś, rozmawiałem z twoim tatą. Dlaczego próbowałeś się zabić? – Choi wykrztusił ciężko i przeciągnął kciukiem po bliźnie na nadgarstku Taemina.

          Chłopak prawie natychmiast chciał cofnąć rękę, jednak silny uścisk Minho mu to uniemożliwił.

          - To tutaj? – zapytał łagodnie i podniósł rękę do ust, składając na małej szramie  subtelny pocałunek.

          - Byłem głupi – powiedział po prostu – Dałem się nabrać, wiesz wielka miłość, której chodziło tylko o seks.
      - To było aż tak traumatyczne, że próbowałeś… - Minho zamilkł. Nie potrafił po raz kolejny wypowiedzieć tego słowa. Nawet dla niego było zbyt bolesnym myśleć, że nigdy by nie mógł poznać rudowłosego, gdyby mu się powiodło.

          - Mówiłem, że byłem głupi. Myślałem, że świat mi się zawalił, że jestem zły. Moja matka też nie była przychylnie nastawiona do mojej ‘choroby’ jak mówiła. A przyjaciele, odeszli gdy tylko się dowiedzieli, że wolę chłopców. Zabawne nie? Zostałem wtedy sam. To chyba dlatego… - mówił spokojnie, jakby ta bolesna przeszłość nie miała większego znaczenia. By teraz był przy nim, czuł jego ciepło i ten dziwny stan, dzięki któremu czuł się bezpiecznie… w końcu.

           - Nigdy… nigdy nawet nie próbuj tego powtórzyć… nigdy – Choi powtarzał gorączkowo – Nie ma niczego bardziej cenniejszego niż możliwość oddychania na tym dziwnym świecie.

            - Minho, teraz już to wiem – odparł.

            Milczeli chwilę patrząc jedynie na siebie. Ciszę przerywało tykanie zegarka.

           - Jest zbyt idealnie. Dlatego się boję – wyszeptał Taemin. Minho wzmocnił swój uścisk na te słowa. Leżał teraz wtulony w plecy rudowłosego i obejmował go w pasie.

            - Przecież nic się nie stanie – uspokoił go brunet, całując w kark.

            - Dla mnie nie istnieje takie stwierdzenie, że wszystko będzie dobrze. Zawsze wszystko się pieprzy – westchnął ciężko.

             W ramionach Minho było zbyt dobrze. Myślał tylko o tym, że najchętniej nie wychodziłby z łóżka. I wreszcie poczuł, że czas mu to powiedzieć. Chyba nie powinien aż tak długo zwlekać, udawać nawet przed samym sobą. Nabrał w płuca ogromny haust powietrza, odczuwając nagły stres, jakby powiedzenie tych kilku słów, było nie lada wyczynem.

            - Zakochałem się w tobie – to co chciał wykrzyczeć, w efekcie było cichym szeptem.

            Niemal czuł jak Minho uśmiecha się promiennie, jego dłonie ścisnęły mocniej talię Taemina.

            - Też cię kocham – powiedział uspokojony Choi – Lepiej późno niż wcale.

          Taemin zamknął oczy i powoli zaczął odpływać. To co dusił w sobie od pewnego czasu, nie okazało się być niczym strasznym. Wręcz przeciwnie, poczuł szaleńczą ulgę.
           
            

24 komentarze:

  1. Rozpływam się *______________________* Ta scena w łóżku po kąpieli Taemina była taka slkdjsklejlwkqlsjwkehdjnsdjksherhhhejrhjkw słodka *________________* Rzygam tęczą ♥♥♥♥♥ Jeszcze czekać, aż JongKey się ze sobą spikną♥ Tak bardzo czekam na kolejny rozdział ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. SERCE MI WALI JAK SZALONE, BOOOOOOOOOSZ xDDD
    dodajesz te rozdziały jak mała wyścigówka, bardzo dobrze T^T
    Taemin, ty zboku... haha, myślał, że mu się uda tym razem, ale opanowanie Minho mu przeszkodziło. Dziwię się bardzo, ze wytrzymał atak Taemina-gwałciciela xDDD i nie dał się ponieść ^^ ale bardzo dobrze, osiągnął swój cel, Taemin w końcu się przyznał, że się zakochał, aaaaaaj, to takie przesłodkie T^T nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału i idę przeczytać drugi raz ten, bo mnie rozniesie, skręcę się znowu dziesięc razy i skopię kołdrę, aaaaaaaaj <333

    OdpowiedzUsuń
  3. *.* kocham cię !
    ostatnie dwa rozdzialiki były B-O-S-K-I-E o,O :D ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawo Taeminie, ze doszedłeś do domu. XDD
    Tak, tak ju tu takie cudowne macanki, a Minho bohater "nie nie ma seksu bez miłości!" HA!. I bardzo dobrze. ;-; Podoba mi się jego upór i wql jestem taka wniebowzięta, i kocham takiego Minho jakiego opisujesz. Tak pisałam to już, no ale tak bardzo go kocham.
    Jezu czekałam na tę rozmowę i się doczekałam. Brawo Minnie. Tak właśnie trzeba było zrobić! Przy Minho nie musisz się niczego obawiać. To kochany wielkolud, o wiele lepszy od jakiegoś pluszaka, skryje Cie przed całym złem tego świata i nie pozwoli cierpieć. Tak jesteście dla siebie stworzeni, moje dzieciaczki. Jako matka jestem taka duma. ;-; Minho spokojnie ja też się zakręcam na wiadomość próby samobójczej. Biedny Minnie.
    TAK, TAK, TAK czułam, że skoro już mu opowiedział o przeszłości to się w końcu przyzna! Jezu jak dobrze. Mehehe, dziwne, że się na niego ni rzucił i nie ponowił próby gwałtu. XDD Dobra żartuje.
    Cukier się z tego rozdziału wylewa i ścieka mi brzegiem biurka. A ja go tak zachłannie pochłaniam, bo kocha fluffy na życie i mogę je czytać aż do śmierci.
    Teraz mnie zastanawia jak będzie wyglądała sytuacja w szkole. XD Czy Minho się przyzna przed Jjongiem. O i reakcji Kibuma jak już mu Taemin powie. Znów mam głowę pełną przemyśleń. Dziewczyno co Ty robisz z moim małym dziecięcym mózgiem. T^T

    Życze dużo weny i czekam na więcej słodycz.
    Pozdrawiam,
    Lee Juki~.

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowne , po prostu cudowne.♥
    brak słów by to opisać. *___*

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja to kocham!!
    Przyznam szczerze, iż myślałam, że Minho w końcu ulegnie a tu klapa xd
    W sumie, może dobrze się stało.
    Teraz, kiedy wyznał mu uczucia, może jednak coś będzie?
    Czekam na dalszy ciąg.
    Weny życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ..... kajsdfbasdkjbgsdbgk szdbfgkjasgsdjlsgs,s. siedzę przed komputerem z rozdziawioną buzią... i idę to zaraz czytać drugi raz! ah... piękne! w końcu Taeś się przełamał no! ._. słodkie! dobrze mu ten alkohol zrobił XD ale w sumie nie dziwie się, że się boi.. zawsze coś się musi zrypać, więc cóż.. agh. stawiam ci ołtarz. i czekam na kolejny rozdział *.* i nic więcej nie napisze, bo nie mam słów <3.

    OdpowiedzUsuń
  8. o Bożeeee, to był najpiękniejszy fluff jaki w życiu czytałam! tak bardzo czekałam na tę scenkę, miałam właśnie podobny zamysł co do tego rozdziału. a Ty to tak cudownie opisałaaś. mam ochotę piszczeć, ale w pokoju obok jest siostra, a lepiej nie dawać znać, że nie śpię. ;D jestem pewna, że nawet jak opowiadanie się skończy, to będę do niego wracać i wracać jak do ukochanej książki. <3 dziękuję! Czekam na kontynuację!

    OdpowiedzUsuń
  9. znowu idealnieeeeeeeee fguhidsvckxfyudhs <3 juz myślałam serio, że ten ff idzie w złą stronę mimo, że zaczął się fajnie, ale teraz to odbijasz zupełnie.. jejku tak rozumiem Taemina... jednak warto być czasami głupim i zrobić 'ten sam błąd' i zaufać komuś mimo bolesnej przeszłości ;3 szkoda że jeszcze bardziej nie przedłużyłaś opierania się Tae. Tego momentu, gdy sam przed sobą już się przyzna, że kocha Min, ale przed nim tego nie powie <3 to by było takie w stylu Twojego Taemina xd ojj kocham 2mina <3/ dobranoc, Tsuki

    OdpowiedzUsuń
  10. NIE DOŚĆ, ZE TEASEROWE ZDJĘCIA TO JESZCZE TO. Piękne, cudowne, najlepsze!!!!! ;_____;;;;; jestem teraz pod wpływem tylu emocji, że nie napiszę nic sensownego, ale dziękuję :D!!!!!!! POWODZENIA I WENY

    OdpowiedzUsuń
  11. Na początku postanowiłam pozostawić ten rozdział bez komentarza, ale to przecież była by zbrodnia! xD Kiedy przeczytałam, że rozdział nas zadowloli, wiedziałam czego się spodziewać. Szczerze? W momencie, gdy Minho oznajmił, że nie prześpi się z Tae, wkurzyłam się. Tak długo czekałam na taką scene a tu? Coś się zaczyna i...niestety szybko kończy. Ale! Kiedy doczytałam do końca - rozpłynęłam się.*O*. Tak jak wszyscy zresztą. Jednak 'Zakochałem się w tobie" z ust Taemina było czymś bardziej oczekiwanym niż scena seksu. Idealne zakończenie tego rozdziału. Czekam na kolejnego 2min'a, ale nie można zapomnieć o wspaniałym JongKey na który wręcz nie mogę się doczekać! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jedno. Tępo w jakim dodajesz nowe rozdziały jest bardzo zadowalające. Cieszę się, że znajdujesz czas na pisanie i uszczęśliwiasz nas wszystkich. Czekanie tygodniami na to wspaniałe opowiadanie byłoby istną męczarnią. Dziękuje! \*O*/

      Usuń
  12. jeeej, rozpływam się *_* muszę przyznać, że myślałam, ze to wszystko będzie trwało dłużej, ale to dobrze, że Minnie już się przełamał;d wiedziałam,że Choi nie prześpi się z nim, ale nie spodziewałam się tak cudnego zakończenia;d wszystko było świetne;d chyba przeczytam drugi raz xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak cholernie mi ulżyło kiedy nie doszło do stosunku miedzy nimi. Normalnie pokłony dla Minho za to jaki jest. Że nie wykorzystał okazji, że jest taki rozważny... Potem wszystko mogło potoczyć sie zupełnie inaczej. Ulga.... Rozczulił mnie fakt, że Taemin spał z ta wielką pandą. Pan " wielkie JA" śpiacy z pandą to kochane.... I powiem Ci, że wyznanie Taemina i tak mnie zaskoczyło. Że był gotów na nie. CIeszę się. Cieszę się bo teraz mogą sobie pomóc oboje nawzajem. Zyczę im jak najlepiej... Jaka ja szczęśliwa byłam widząc nowy rozdział. Jestem już kompletnie uzależniona. Do napisania! <3 Weny! Pozdrawiam.
    muffinka

    OdpowiedzUsuń
  14. Omo, nie masz pojęcia, jak się cieszę! Wszystko potoczyło się tak wspaniale, w końcu *-*
    Dobrze, że jednak się ze sobą nie przespali. W tym miejscu podziwiam silną wolę Minho xD Przecież Taemin nawet kiedy nic specjalnego nie robi, jest tak pociągający, że to aż grzech. Ogólnie wizja takiego zaborczego Lee jest ciekawa, oczywiście w stosunku do Minho.
    Uwielbiam, kiedy wszystko się układa, więc jestem zachwycona i ślinię się tęczą teraz. Umiliłaś mi sobotnie popołudnie, naprawdę, a kończą mi się ferie, więc to dodatkowy plus xD
    Cieszę się, że Tae w końcu normalnie z nim porozmawiał <3 Jednocześnie uwielbiam bezpośredniość Minho, on jest taki kochany ;_;
    Pewnie się powtarzam, ale to nic. Dziękuję za to, że nie każesz nam długo czekać na kolejne rozdziały ♥
    Jak zwykle życzę mnóstwa weny i ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesteś dla mnie zdecydowanie za szybka ;p
    Ledwo zdążę przeczytać jedne rozdział, a już jest następny. Oczywiście nie żeby mi to przeszkadzało, bo robi się co raz ciekawiej i w ogóle... ale kiedy ja to mam komentować? ;p

    Chyba będę musiał się nie co bardziej ogarniać, aby za tobą nadążyć :)

    Tak wiem... marudzę, ale musisz to staremu człowiekowi wybaczyć ;)

    Jeśli chodzi o historię...
    Wydaje mi się, że się rozpływam. Cieszę się, że Taemin w końcu poszedł po rozum do serca, a nie głowy? Choć w jego przypadku to chyba bardziej penisa ;p Oczywiście śmiem podejrzewać, że aż tak łatwo z tą ich miłością też nie będzie, ale mam nadzieje, że obejdzie się bez większych dramatów.

    Zostaje teraz jeszcze kwestia JongKey... Ciekawi mnie bardzie jak pociągniesz ich wątek :)

    Pozdrawiam i życzę dużo weny ;)
    Lilyth.


    OdpowiedzUsuń
  16. Ojejku *.* Jak słodko i uroczo <3 :3 Tak bardzo, bardzo mi się podoba ^ ^ W końcu Taemin się przyznał do wszystkiego, to takie piękne :D Teraz będzie zasypiał z żywym misiem ^ ^ Minho jest mistrzem w samokontroli ;> napalony Taemin, którego kocha wchodzi mu do łóżka, a ten go powstrzymuje... Szacun :D Myślę, że jak rzeczywiście dojdzie do ich 'pierwszego razu' to Minho zacznie wszystko pierwszy ;> Zgadzam się, z tymi na górze, że po tym satysfakcjonującym rozdziale <3 czas na JongKey! :)
    Devi

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojacie! Szybko Ci poszło! ^^ Wiem, wiem jestem wymagająca. ;D Cieszę się, ze tak szybko uwinęłaś się z nowym rozdziałem. Miło, że o mnie wspomniałaś. ^^ A teraz nie będę owijać w bawełnę i napiszę coś na temat rozdziału.

    NARESZCIE! Taemin wreszcie przejrzał na oczy! No ile można udawać, że się kogoś nie lubi? A on go kocha! >.< Minho dobrze rozumuje! Nie ma seksu jeśli nie ma miłości! I powiem, że wcale nie czekałam na "wiadome sceny". ^^ Wiedziałam, że jak Tae do niego pójdzie to Minho odmówi. Za mądry jest na to. A Minnie w końcu opowiedział Żabolowi o swojej próbie samobójczej i o nieszczęśliwej miłości! Mały krok dla człowieka, lecz wielki krok dla miłości! I ten dialog mnie rozwalił:

    "Taemin westchnął i spojrzał z niesmakiem na Minho.
    - Czy ty zawsze musisz taki być? Co? – powiedział z pretensją w głosie.
    - Ale jaki? – spytał nie rozumiejąc.
    - Taki cholernie uczciwy, ugodowy i niezaprzeczalnie zajebisty? To co powinienem teraz zrobić, to walnąć ci w twarz i wyjść, dlatego że mnie nie chcesz. A ja sobie siedzę na twoich kolanach i kurwa gawędzę – powiedział zdenerwowany."

    Biedny Minnie! Minho wciąż go prowokował, a na końcu "seksu nie będzie". Nic dziwnego, że czuł się upokorzony. "Niedoszły gwałciciel" - dooobree! Polać mu! XD Tae spał biedny z pandą. A Minho lepszy! Panda nie jest taka seksowna jak Choi *_* Dobrze, że to tak się rozwinęło i nie przespali się ze sobą. To by było mało realistyczne jeśli wziąć pod uwagę poglądy Minho oraz jego upór. Czuję, że teraz wszystko będzie dobrze. Anne się ucieszy! "Faceci" wreszcie przejrzeli na oczy! >,< Będzie wniebowzięta jak ja! Trzy razy czytałam ten rozdział, bo nie wierzyłam, że Tae to powiedział. A jednak! Mądrze zrobił! Tak szybko dorastają! *ociera łezkę* Jestem z nich taka dumna! Mam nadzieję, że następny rozdział również dodasz szybko (już nie wymagam z dnia na dzień XD). No i oczywiście coś mieszanego (JongKey i 2Min). To tyle, bo już nie wiem co napisać. Mam nadzieję, że u Jonghyun'a i Key również nastąpi happy end! ;D Pozdrawiam i życzę weny! ;* <3

    OdpowiedzUsuń
  18. *Płacze* chlip chlip
    to było cudowne. Pisz dalej czekam na nexta:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki Tobie po raz kolejny wypłynęłam na ocean tęczy akdnxjsisnndjx <33333
    Scena po prysznicu była tak bardzo urocza Q_____Q
    Czekam na kolejny rozdział z niecierpliwością. *__________*

    OdpowiedzUsuń
  20. Aish! Matko, nie ma mnie tylko dwa dni i co ja widzę?! Jeszcze nie przeczytałam, bo nie miałam internetu, ale kurka rurka już się biorę za czytanie!

    ~Sarasil

    OdpowiedzUsuń
  21. "Zakochałem się w tobie"...te słowa zmieniły wszystko...Taemin nareszcie to zrobił! Cały rozdział był na swój sposób wzruszający...to wszystko co nawzajem czuli i co w nich siedziało. aahhhh. Jesteś wielka, wiesz? Wymyślić coś takiego...coś co niby nie jest prawdą a jednak tak bardzo mnie rusza...i na pewno nie tylko mnie. Teraz tylko jestem tak strasznie ciekawa co w końcu będzie z tymi Kibumem i JJongiem...
    Powodzenia i mnóstwo, mnóstwo weny życzę :>

    OdpowiedzUsuń
  22. Jedno z najpiękniejszych fanfikowych wyznań miłości.. Mam nadzięję, że planujesz napisać jeszcze sporo partów, bo strasznie się wkręciłam, dziękuję. Dużo weny życzę! :3

    OdpowiedzUsuń
  23. Ajaj *o* Idealne !!!

    OdpowiedzUsuń