niedziela, 13 stycznia 2013

Bo każdy potrzebuje miłości... - Part 20.

Jestem znowu! ;D 2min tym razem ;) 
Z informacji... to niewiele tego będzie. Jutro w miarę możliwości poprawię rozdział. Wrzucam go na gorąco ^^
Witam nowych czytelników. Pozdrawiam stałych bywaczy i tych , którzy komentują  jak i tych ukrywających się ;) 30 tys. wyświetleń. Spora liczba ;) 
Dziękuję za komentarze i Waszą opinię. Miłego czytania ;*

[AKTUALIZACJA]
Zapomniałam przypomnieć o tym linku. Tu macie wszystko --> AoW
3 sztuki zamówiłam i czekam na pocztę ^^  I byłoby mi bardzo miło, gdybyście skrobnęli potem jak wrażenia po przeczytaniu pierwszego numeru. Nawet tutaj, pod którymś postem ^^ 
[AKTUALIZACJA 2] Postaram się jeszcze w tym tygodniu dodać nowy rozdział ;) Mam mało rzeczy do zrobienia i w ogóle. No to piszę ;D Żeby nie przedłużać i nie dzielić na party całego wyjazdu, dostaniecie FULL rozdział ;> Cieszycie się? ;)  
Osoby mające blogi i czytające moje wpisy. Byłabym wdzięczna o napisanie chociaż małej notki o magazynie Asia on Wave. Chcemy trafić do jak największej ilości czytelników. Ot, taka mała prośba ode mnie ^^ Ściąga jest chociażby w kilku postach wstecz ;) Z góry dziękuję <3


Szum prysznica wybudził go z i tak niespokojnego snu. Otworzył jedno oko. Potem drugie i uniósł głowę do góry, dźwigając swoje ciało do pozycji siedzącej. Morderczym, acz zaspanym wzrokiem spojrzał w stronę drzwi od łazienki i zazgrzytał zębami. 
Współdzielenie łazienki z Minho nie było niczym przyjemnym. Samo mieszkanie z Minho nie należało do najłatwiejszych! Chłopak był irytujący, tak bardzo irytujący, że Taemin wiele razy w ciągu tych dwóch tygodni, miał ochotę coś mu zrobić. Jakimś cudem jednak się jeszcze powstrzymywał i nie zabrudził swojego dywanu, krwią starszego. 
 - Minhoooo! - wydarł się na całe gardło. Na tyle oczywiście na ile pozwalał mu stan małej nieświadomości, spowodowany uprzednim snem i niecałkowitym przebudzeniem. 
Woda natychmiast została zakręcona, szum ustał. Usłyszał jednak pospiesznie zamykanie kabiny i chwilę później drzwi od łazienki z jego strony zostały mocno szarpnięte, jednak nie ustąpiły.
Taemin parsknął śmiechem. Na to również był przygotowany. Nie mógł dopuścić do sytuacji sprzed tygodnia. Skrzywił się, ale na jego twarzy wykwitły małe rumieńce. 

Był już późny wieczór, a Taemin dopiero teraz wrócił do domu. Był w  barze z Kibumem i po kilku piwach, postanowili zakończyć spotkanie oraz grzecznie powrócić do swoich mieszkań. Przemknął się cicho do swojego pokoju, ciesząc się że ojciec go przypadkiem nie przyłapał. Zapalił lampkę i pozbył ubrań, zostając w samych bokserkach. Lekko się chwiejąc ruszył do łazienki. 
Nie takiego widoku oczekiwał otwierając drzwi. Pomieszczenie ku jego wielkiemu zaskoczeniu było zajęte i znajdował się w nim nie kto inny jak Minho. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że chłopak był zdecydowanie roznegliżowany. W ręce trzymał jedynie biały ręcznik, który jednak nie zakrywał żadnej części ciała. 
Taemin zamarł na chwilę. Z szeroko rozwartymi oczyma wpatrywał się w nagie ciało Minho i przełknął ślinę, lustrując jednocześnie całą sylwetkę. Krople wody, które nie zdążyły zostać wytarte przez starszego, subtelnie znaczył ścieżkę wprost do najbardziej intymnych miejsc na jego ciele. Wzrok Lee w żaden sposób nie mógł ominąć tych okolic i tak ponętnego ciała chłopaka. Bezwiednie przesuwał oczyma po umięśnionym ciele. A na jego policzki wkradła się złośliwa czerwień, gdy zobaczył jak wyposażony jest Choi. 
- Ups... - wyrwało się w końcu Minho, po chwilowej ciszy, jaka zapadła między nimi, podczas której patrzyli się na siebie skonsternowani. 
- Zakryj się - warknął cicho Taemin i nieco niechętnie odwrócił wzrok, by pooglądać kafelki.  
- Jesteś pewny, że nie chcesz sobie jeszcze popatrzeć? - powiedział słodkim głosem i zaśmiał się cicho - Bo ja z wielką chęcią - skinął na postać chłopaka, którą okrywały jedynie bokserki. 
Taemin syknął i zakrył swoją odsłoniętą pierś, jakby to miało coś dać. 
- Wyjdź - rozkazał i spojrzał hardo na chłopaka, starając się patrzeć mu w oczy i starannie omijać inne, pewnie bardziej interesujące części jego ciała. 
 - Nie mam zamiaru - prychnął - To ty się wbiłeś bez zaproszenia czy pukania - wzruszył ramionami i jak gdyby nigdy nic zaczął osuszać swoje ciało. 
Taemin warknął jeszcze coś niezrozumiałego i wyszedł wściekły z łazienki, głośno trzaskając drzwiami. Usłyszał jeszcze denerwujący śmiech Minho. Oparł się ciężko o ścianę i przyłożył dłonie do płonących policzków. 
- To będzie trudniejsze niż myślałem - westchnął.

- Taemin! Coś się stało? - wrzasnął Choi i z zapamiętaniem dalej szarpał klamkę.
- Kto normalny wstaje o tej godzinie? - wydarł się i opadł na poduszki. 
- Byłem pobiegać - wytłumaczył się i nacisnął klamkę ponownie.
- I kurwa jeszcze biega z samego rana - mruknął niechętnie.
- Otwórz te drzwi! - wydarł się.
- Nie chce mi się - powiedział chyba bardziej do siebie, zupełnie ignorując chłopaka.
Nastała błoga cisza, przerwana tylko raz trzaśnięciem drzwiami od strony pokoju Minho. Taemin odetchnął  i zamknął oczy z lekkim uśmiechem, z zamiarem ponownego zaśnięcia. Głośne pukanie do drzwi, tym razem jego pokoju, skutecznie mu to uniemożliwiło. Jedno naciśnięcie klamki. Nic. Drzwi nie puściły. Taemin przewrócił oczyma i nawet się nie podniósł. Na to również był przygotowany. 

 Tak bardzo nie chciało mu się wstawać. Budzik zadzwonił raz, następnie po nim aż trzy drzemki, a Taemin nadal nie mógł zwlec się ze swojego łóżka. Leżał na plecach i motywował siebie do tego, by otworzyć choć jedno oko, które byłoby niejakim napędem na kolejnych czynności. 
Ostatnio nie miał najmniejszej ochoty przebywać w szkole. Głównie dlatego, że został zmuszony do jeżdżenia do niej razem z Minho. Jako, że ten posiadał już prawo jazdy i on sam nie musiał tłuc się autobusami, podczas gdy jego nowo przybrany brat, mógł bez problemu go podrzucić. 
Mruknął i przeciągnął się mocno, dalej z zamkniętymi oczyma. Otworzył je i to co zobaczył wprawiło go w niemały szok. Nad nim pochylał się Minho. 
- Co ty tu robisz? - wysyczał cicho. 
- Chciałem cię obudzić - powiedział spokojnie i uśmiechnął się nikle. 
- Kto cię tu w ogóle wpuścił? - warknął i zakrył się kołdrą. Nie chodziło o to, że w jakiś sposób krępował go widok Choi. Z samego rana, uważał siebie za kupkę nieszczęść i wolał nikomu się takim nie pokazywać.  
- Otwarte było - powiedział i pociągnął za kołdrę. 
Taemin dzielnie nie pozwalał jej od odsunąć. 
- To nie znaczy, że mogłeś sobie od tak wejść - burknął, wysuwając oczęta spod kołdry. 
- Jesteś uroczy. Taki zaspany i nieogarnięty - mruknął i usiadł na łóżku chłopaka. 
- Wyjdź stąd - powiedział ostro. 
- A zaczniesz się szykować do szkoły? 
- Tak, wyjdź - był już nieco poirytowany, namolnym zachowaniem Minho. 
- Idę, idę. Niepotrzebnie się irytujesz - wzruszył ramionami. 

- Taemin! - powtórzył głośno, mocując się z drzwiami.
- Idź spać idioto! Jest sobota kurde no! - wrzasnął - Cholera, z kim ja mieszkam. Spać - jęknął i zakrył twarz dłońmi.
Usłyszał ten denerwujący śmiech za drzwiami i zagryzł wargę, aby powstrzymać wybuch złości.
- Taemin - usłyszał pukanie i głos swojego ojca - Masz pół godziny na przygotowanie się. Chyba nie zapomniałeś o weekendzie poza miastem? Pakuj się synek i wyjeżdżamy!
Wszystko ucichło. Ojciec zszedł na dół. Drzwi od pokoju Minho trzasnęły. Taemin natomiast wyskoczył z łóżka jak poparzony i rzucił się ku szafie. Otworzył ją na oścież i zdezorientowany biegał oczyma po jej zawartości. 
- Jak zwykle zapomniałem - mruczał do siebie, wyjmując jednocześnie rzeczy na podróż i rzucając je na łóżko.
Spojrzał w lustro i skrzywił się na widok swojego niemrawego odbicia. Roztrzepał jeszcze bardziej swoje rude kosmyki i udał się do łazienki. 
***
- Więcej się nie dało zabrać? - zdziwiony zapytał Minho, gdy Taemin wyszedł ze swojego pokoju z ogromną torbą sportową.  Chłopak spojrzał na niego i krytycznie stwierdził, że ten miał ze sobą małą torbę.
- Nie wiem o co ci chodzi - wzruszył ramionami przeszedł  obok Minho. 
- Daj to - powiedział i zabrał z rąk młodszego jego bagaż. Wręczył natomiast swój mały pakunek.
Taemin warknął jedynie i nie oglądając ruszył na dół.
- Dzień dobry - przywitał się uprzejmie z Anne i swoim ojcem.
- Gotowy? To twoja torba? Tylko to? - zapytała kobieta.
- No i pani mnie rozumie, że to nie wystarczy. Nie, to bagaż Minho! Nie mam pojęcia, jak on się tu spakował - nie wiedział dlaczego, ale przy partnerce swojego ojca zawsze się rozgadywał. Ta kobieta widocznie wydzielała pozytywne fluidy. 
- Skomentowałbym to jednym słowem, tylko do Taemina nie bardzo by pasowało - odezwał się zgryźliwie ojciec chłopaka, uśmiechając się jednocześnie.
- Ty tu nakładłeś kamieni - odezwał się Choi, gdy już dołączył do towarzystwa.
- Skarbie - odezwała się pobłażliwie Anne - Nigdy tego nie zrozumiesz. 
- Jasne mamo - mruknął.
- To co? Gotowi na odpoczynek? - entuzjastycznie odezwał się ojciec Taemina.
- Yeah! - krzyknął Minho.
- Taa - niechętnie odparł młodszy.  
 - Taemin rozchmurz się! Trzeba jakoś pogłębić więzi - odpowiedziała Anne - Macie z Minho wspólny pokój.
- Co? - wrzasnął chłopak i spojrzał zdezorientowany na kobietę. 
- Świetnie - znaczącym głosem powiedział Choi i zadowolony z siebie wziął bagaże, wychodząc z domu. 
- Doprawdy cudownie - mruknął Lee. 

20 komentarzy:

  1. ojoj, oni w jednym pokoju, ciekawe czy skończy się to większym hejtem czy może się zaakceptują w końcu~ :D

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha, świetne. Ciekawa jestem teraz co się stanie na weekendzie :D I co tam u naszego JongKey. Robi się coraz ciekawiej ; ; Czekam z niecierpliwością i powodzenia!!/ Yumeki

    OdpowiedzUsuń
  3. kyaaa :3 czekam na kolejne rozdzialiki bo robi się coraz lepiej! *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Końcówka,końcówka,końcówka~~! <3
    Już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :>
    Tae i Minho w jednym pokoju.....będzie ciekawie xD
    Jestem też ciekawa co dalej będzie z JongKey :3
    Pozdrawiam i życzę weny :*

    /Nuke~

    OdpowiedzUsuń
  5. o boże *o*
    kyah~jak słodko <3
    czekam na next ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo 2Min. <33
    Akcja w łazience... OK. XDDDD Taemin było korzystać.
    Świetne i czekam bardzo, bardzo na next. Dużo weny. ^^

    Poizdrawiam,
    Lee Juki~.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne ^•^
    Już nie mogę się doczekać następnej części :3
    Pozdrawiam i życzę weny <3

    Kim•~•

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale niecnotliwiec z tego Minho ;p tak bez krępacji stać nago zanim do czegokolwiek doszło :P I przeczytałam to na jednym tchu także wydało mi się strasznie krótkie, ale i tak się cieszę ^ ^
    Devi

    OdpowiedzUsuń
  9. To będzie doprawdy cudowne, jak już znajdą się w tym pokoju, na tym rodzinnym weekendzie, o taak *^*.
    Ciekawe te retrospekcje, Minho taki namolny xD
    Pozdrawiam.~
    Kei-chan.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie no, normalnie to Cię kocham!!
    Świetny rozdział i aż dziw, że pojawił się tak szybko.
    Czekam na kolejną nocię.
    Wbijaj do mnie na http://oldschool-yaoi.blogspot.com/
    Pozdrawiam i weny życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Boże, z jakim ty mnie niedosytem zawsze zostawiasz~! Ale nie mogę się doczekać tego rodzinnego wypadu, bo brzmi zachęcająco.

    ~Sarasil

    OdpowiedzUsuń
  12. Och, Taemin ciągle rozdrażniony; może dzięki wyjazdowi trochę się zrelaksuje. Full rozdział mówisz? ;> To mi się podoba, nawet bardzo. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Full rozdział??! KOCHAM CIĘ <3333
    Już się nie mogę doczekać :3
    Tae i Minho razem w pokoju....... *uśmiech*
    Życzę weny :>

    Alice ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziaaałam, po prostu wiedziałam, że nie przypadkiem ta łazienka ma podwójne drzwi xDoo boże co mój mózg sb wymyślał kiedy to czytałam xd Coś przeczuwam, że młody w końcu ulegnie...ale mogę się pomylić;> i co Tae będzie miał z tą namolną żabą w jednym pokoju :o ahahah czekam na kontynuację:-) Weny, weny i jeszcze raz weny!!!

      Usuń
  14. Yaaay! Cześć :3
    Musisz mi wybaczyć to, że blog zaczęłam obserwować kilka dni temu, a komentuje teraz, jednak najpierw chciałam wszystkie notki, a dopiero później się wypowiadać. Tzn, "wszystkie" to w moim znaczeniu wszystkie yaoi, przepraszam, ale za hetero się nie brałam, po prostu nie bardzo lubię czytać o parach hetero, zdecydowanie wolę gejów *o*
    Przyznam ci się też, że wcześniej szukałam jakiegoś bloga, na którym byłoby ciekawe opowiadanie i wpadłam kilka razy na twój, jednak wyłączałam go za każdym razem. Myślałam, że piszesz o j-rocku, a mnie właściwie interesuje tylko kpop. I jestem na siebie cholernie zła, bo okazało się zupełnie co innego, niż siedziało w mojej głowie, a ja jestem cholernie pozytywnie zaskoczona.
    Z tych wszystkich opowiadań, które przeczytałam, i które znajdują się na tym blogu, do gustu najbardziej przypadło mi właśnie opowiadanie "Bo każdy potrzebuje miłości". Nie wiem czemu, ale uwielbiam takie fanficki. Strasznie spodobał mi się ten drapieżny i zadziorny Taemin, a przede wszystkim cholernie pozytywny Key. Oczywiście pozostałe postacie również są niezwykle interesujące, świetnie je wykreowałaś. Fabuła również jest świetna i tak to opowiadanie mnie wciągnęło, że czytałam w nocy xD Nie wyspałam się, ale było warto!
    Cichosza również mogę zaliczyć do tych ciekawszych. Dawno nie czytałam czegoś ostrzejszego (XD), a to twoje opowiadanie było miłym oderwaniem się od tych wszystkich one shotów, które wcześniej czytałam. Robi pozytywne wrażenie!
    I kolejne, które chwyciło mnie za serce, to "Cicha woda". Kurcze, nigdy nie czytałam parringu Luhan & Taemin i byłam nieco sceptycznie nastawiona, ale kiedy już przeczytałam, to moje oczy można było porównać do tych mangowych z gwiazdkami i błyskami w środku xD Jednopart cholernie dobry i właściwie żałuję, że nie napisałaś czegoś dłuższego właśnie o nich. Nie myślałaś o tym? Żeby z tego bonusa może napisać coś dłuższego? Nie mówię o 20 czy tam 10 rozdziałach, wystarczyłoby tylko 5, ewentualnie jakiś dodatek do bonusa, ciąg dalszy? Nie wiem, twoja wola, ja się nie odzywam, tylko mówię, że ten słodziutki Luhan i naćpany czekoladą Taemin to mistrzostwo! Do tej pory uśmiecham się głupio, chociaż czytałam to wczoraj! ;D
    Zagłosowałam w sondzie i wybrałam Luhan x Sehun. Choć zamiast Sehun`a wolałabym Taemina, to i tak mam nadzieję, że ten parring wygra :3.
    Co do pisania... Zdecydowanie masz talent i trzeba ci to przyznać, widać, że to sprawia ci radość. Masz bogate słownictwo, lekkie pióro, więc całkiem przyjemnie się czyta! Brakło mi tylko kilku przecinków, ale też mam z nimi problem, więc będę siedzieć cicho ^o^
    Mam nadzieję, że szybko dodasz kolejną notkę, i hmm... weny, kochana! :3

    OdpowiedzUsuń
  15. omnomnom, więcej !
    ale chcę JongKey ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja standardowo daleko ze innymi w kwestii komentowania ;p
    Ale! Przeczytałam już całość i... chcę więcej ! ;D

    2Min był rewelacyjny w tej części. W ogóle zadziorny Taemin jest fajny, dodatkowo zestawiony jeszcze z 'nic do bani' Minho :D

    Czekam z niecierpliwością na kolejną część ;)

    Pozdrawiam,
    Lilyth

    OdpowiedzUsuń
  17. Całe opowiadanie od początku do końca przeczytałam w godzinę. Spodobało mi się i z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej lubiłam to w jaki sposób przedstawiasz tutaj chłopców z Shinee :D Od początku do końca twoje opowiadanie trzymało mnie w napięciu. Sama zresztą nie wiem jak to nazwać. Z rodziału na rozdział robiło się coraz ciekawiej i kończąc jeden natychmiast chciałam przeczytać kolejny.

    Key w twoim opowiadaniu bardzo mi się podoba. Jego charakter i ogólny styl bycia są dla mnie wspaniałe.

    Jonghyun pomimo tego jaki jest nie mogę nie lubić. Szkoda mi go. Kocha Key, a ukrywa to raniąc przy tym siebie i jego. Jestem ciekawa jak potoczy się to dalej.

    Minho... On dopiero mnie zaskoczył. Jest taki inny. W pozytywnym tego słowa znaczeniu. Mam nadzieję, że nie zniechęci się w stosunku do Taemin.

    Taemin od samego początku go polubiłam. jego charakterek i to, ze nie boi się mówić o tym jaki jest naprawdę.

    Onew coś tak mało go było, ale oczywiście nie obyło się o wzmianki o kurczakach :D

    To się opisałam :D Jednakże jak się coś podoba to trzeba skomentować :D mam nadzieję, że następny rozdział dodasz niebawem.
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Niesamowite opowiadanie. Jestem cholernie podekscytowany oraz ciekawy kolejnych części. Czekam z tęsknotą na więcej Jongkey <3
    Hwaiting :DD

    OdpowiedzUsuń
  19. uuuuu.... Minho i Tae mają wspólny pokój mieć?? O.O To będzie istna... komplikacja życia uczuciowego Taemina. Hahah nie mogę z tego - Minho ---> mała torba, Taemin ---> duuuża torba. I to na weekend. Normalnie jakbym siebie widziała! W inną niż duża się nie spakuję. Mam do tego talent. Rozdział jak zwykle cudowny. Urzekła mnie historia o tym jak Minnie wparował do łazienki Minho... całego roznegliżowanego... i do niczego nie doszło! Powinien był się rzucić na niego, a nie takiego niedostępnego udaje! >.< On nawet nie wie jakie ma szczęście! Koleś (boooski koleś) się w nim zabujał, stara się o niego i w dodatku mieszka z nim pod jednym dachem, a przez cały weekend będą mieszkać razem w pokoju! *,* Trochę rozumiem obawy Taemina przed odrzuceniem i cierpieniem jednak Minho to good boy. ^^ Pasują do siebie i nawet ich rodzice się by ucieszyli z ich związku! A Minho tak ładnie pomógł Taeminnie z tą wieeeelką torbą! Ojj, się rozpisuję powoli. Jednak nie dziw się! Dwa tygodnie byłam w Zakopanem na desce! BEZ NETA! -,- Ale przeżyłam i mam taki mały napęd teraz na pisanie. Aż mnie ręce swędzą, żeby coś wypocić. Pracuję nad nowym opowiadaniem, czytam yaoice (i nie tylko), rysuję jak najwięcej i oczywiście muszę coś zrobić z wciąż rosnącą listą anime oraz dram do obejrzenia! =.= Ale będzie dobzie! Dam radę! Rozdzialik jak zwykle cudny i nie mogę się doczekać następnego! Pozdrawiam baaaaaaardzo serdecznie! Buuziaaaki i wieeelki huuuug! ^^ ;* Weny życzę!

    OdpowiedzUsuń