sobota, 17 listopada 2012

Bo każdy potrzebuje miłości... - Part 9.



           Taemin wyszedł czym prędzej z pokoju redaktorka, aby nie widzieć miotającego się Key ani Jinkiego. Nie lubił takich sytuacji, kiedy ludzie się kłócą. Wyrzucanie sobie niepotrzebnych słów, kiedy jest się wściekłym nie prowadzi do niczego dobrego. Jak ognia unikał sporów, chyba że miał świadomość że jest górą i jego argumenty są nie do odrzucenia. Wolał inaczej zresztą doprowadzać kogoś do szału. Rzucanie przekleństwami? Obelgi? Skąd. Bardziej z równowagi wyprowadza spokój i całkowity brak zainteresowania osobą, która jest rozwścieczona. Z drugiej strony, nie znał jeszcze na tyle tych chłopaków, aby angażować się w jakiś sposób w ich kłótnie i sprawy. Wolał na razie zostać na uboczu. 

            Wyszedł poza teren szkoły, zupełnie olewając zakaz Jinkiego. Ta szkoła go przytłaczała, jak każda zresztą. A zakazy są po to by je łamać. W bliskiej odległości od bramy szkolnej znajdował się niewielki placyk z terenem zielonym. Kilka ławek umiejscowionych dookoła fontanny i krzaki z drzewami, które urozmaicały to miejskie otoczenie. 

            Zainstalował słuchawki i już po chwili z odtwarzacza sączyła się spokojna muzyka. Gatunku ulubionego nie miał, jako takiego. Słuchał wszystkiego co tylko wpadło mu w ucho. Teraz miał ochotę na coś spokojniejszego, mroczniejszego. Usiadł na jednej z ławek i pogrążył się w swoich rozmyślaniach. To co lubił najbardziej. 

            Piosenka czy dwie później poczuł czyjąś obecność. Taemin dyskretnie wyłączył sprzęt i czekał. Ktoś usiadł na tej samej ławce obok chłopaka, zostawiając jednak pewien dystans. Nie ściągając słuchawek i dając fałszywe wrażenie, że nadal jest zajęty spojrzał w bok. Omiótł spojrzeniem szczupłą sylwetkę chłopaka o ciemnych włosach. Prawie zachłysnął się powietrzem zdając sobie sprawę, że to on, Choi Minho. Za wszelką cenę jednak wziął się w garść i nie pozwolił by niechciane emocje ujrzały światło dzienne, skutecznie je w sobie stłumił, nadając twarzy neutralny, wręcz obojętny wyraz twarzy. Jak zwykle. 

            Brunet natomiast siedział jak gdyby nigdy nic, zdając się zupełnie nie zauważać, że ktoś już zajął tą ławkę. Wyciągnął nogi przed siebie i z uniesioną głową obserwował chmury. Nikły uśmiech na jego twarzy sugerował, że bardzo go ta czynność zajmuje i sprawia radość. W pewnej chwili odwrócił się w stronę Taemina i uśmiechnął ciepło. Napotkał spojrzenie zdziwionych ciemnych tęczówek, które jakby od niechcenia na niego patrzyły. 

            - Ładny dziś dzień, prawda? – powiedział do rudowłosego i ponownie obdarzył go uśmiechem. Ten tylko podniósł brew w zdziwieniu i odwrócił się od niego z obojętnością na twarzy. 

            Choi nie zrezygnował. Przysunął się do Taemina i niespodziewanie złapał za jedną ze słuchawek wyjmując ją z ucha nastolatka. Ten natychmiast zareagował zdziwionym spojrzeniem i pewną irytacją na twarzy, że ktoś odważył się mu przerywać. 

            - Ładną mamy dziś pogodę, prawda? – powtórzył i puścił słuchawkę, która miękko opadła na szyję chłopaka, a ten podążył za jej torem upadku.

            - Słuchałem muzyki, dopóki mi nie przerwałeś – odparł sucho Lee.

            - Kłamiesz – powiedział rozbawiony brunet. Taemin spojrzał na niego spod przymrużonych powiek i zaciętością na twarzy – Masz wyłączony odtwarzacz. 

            - To nie twój interes – powoli powiedział rudowłosy. Dalej bez jakichkolwiek emocji na twarzy. 

            - Chciałeś być sam? 

            - Niestety, już nie jest mi to dane. Przez nachalną obecność kogoś kogo nie znam – z naciskiem odezwał się do bruneta.

            - Pośrednio się znamy – odparł chłopak. 

            Taemin zmarszczył brwi i uśmiechnął się z wyższością. 

            - Czyli nie chcesz rozmawiać o pogodzie – stwierdził. 

            - Możemy i o pogodzie. Wszystko jedno – wzruszył ramionami. 

            - Chyba, że interesuje cię bardzo pogoda sprzed kilku dni – dalej drążył. 

            - Niekoniecznie. 

            - A mi się wydaje, że bardzo chcesz o tym porozmawiać. A raczej o scence jaką raczyłeś przedstawić na oczach wszystkich razem ze swoim… kolegą – drwiąco odparł Taemin. Teraz czuł, że górował nad tym chłopakiem. Ten się głowił i intensywnie myślał, co Lee dokładnie wie i co zdążył usłyszeć. 

            - Jesteś tym nowym uczniem, prawda? Lee Taemin? – zapytał nagle brunet zmieniając temat. 

            - Tak, ale chyba rozmawiamy o pogodzie. Rozpytywałeś o mnie? 

            - Wybacz, ale nie. Nie musiałem. Zdążyłem wielu rzeczy się o tobie dowiedzieć, całkiem przypadkowo – wyjaśnił chłopak z nieodgadnionym wyrazem twarzy, patrząc wprost w ciemne oczy Taemina. Toczyli niejaki bój, który szybciej polegnie, który odpuści. Zarówno w potyczce słownej, jak i mentalnym załamaniu przeciwnika. Bynajmniej tak to postrzegał Taemin i nie wątpił, że i Minho tak myśli. 

            - Plotki? Dobre sobie – prychnął zdegustowany. 

            - Słyszałem na przykład, że już pierwszego dnia naraziłeś się nauczycielom i naszej gwieździe Jonghyunowi… - mówił bez skrępowania.

            - Gwieździe, która jest twoim kumplem. Podobno homofob, to byłby niemały problem, prawda? – Taemin natomiast postanowił sprowadzić rozmowę na właściwe tory. Siedzący jednak obok niego chłopak, wydawał się zupełnie nie być zainteresowanym co ten mówi. 

            - I również dałeś świetne przedstawienie wraz z zakręconym Kibumem. I że zrażasz do siebie ludzi, do tego stopnia że się ciebie boją. Niby będzie z tobą wywiad. I masz tańczyć z kółku tanecznym. Słyszałem również, że z poprzedniej szkoły cię wyrzucili za pobicie nauczyciela, ale patrząc na twoją posturę, jakoś wątpię w prawdziwość tej informacji. I że ćpasz. I że jestem męską..uhmm, prostytutką. I wiele, wiele innych rzeczy – zamyślony wpatrywał się w Taemina. 

            - Dużo o mnie wiesz, jak na całkiem przypadkowe zbieranie informacji – bystro zauważył Taemnin i zbliżył się do chłopaka. 

            - Nie zanegujesz żadnej z tych informacji? 

            - Po co? – zdziwiony zapytał. 

            - Żeby wyprowadzić mnie z błędu? Żebym nie myślał źle o tobie, jak większość? 

            - Zadajmy najpierw sobie pytanie, czy zależy mi na tym, aby wywrzeć na tobie pozytywne wrażenie. Czy to ważne dla mnie, abyś dobrze o mnie myślał. Pomyślmy… - udał zamyślenie, podnosząc nieznacznie głowę do góry - … rzeczywiście ładna pogoda… - zmienił na moment temat, po czym spojrzał na bruneta z niezwykłą ostrością – Nie. Nie interesuje mnie to co o mnie myślisz. To twoja sprawa, czy będziesz wierzył plotkom. Mnie one najmniej obchodzą, mimo że to ja jestem ich bohaterem. Jesteś dla mnie nikim. Nie muszę się tłumaczyć. – twardym tonem mówił do piłkarza, ani na chwilę nie spuszczając wzroku. 

            - Interesujący wywód – powiedział z niemałym podziwem brunet, a w jego oczach zagościły błyski rozbawienia – Jestem Choi Minho – przedstawił się i podał rękę rudowłosemu. 

            - Wiem – sucho odparł Taemin wpatrując się z podejrzliwością w podaną rękę. 

            - Spokojnie – zaśmiał się Minho – Nie musisz się tak na nią patrzeć, jakbym coś miał ci zrobić. 

            - Kto wie – odwzajemnił uścisk dłoni dłużej niż było to konieczne – W gruncie rzeczy jesteśmy wrogami. 

            - Tak? – był naprawdę zaskoczony. 

            - Tak. Ty przyjaźnisz się z Jonghyunem, ja trzymam z Kibumem. Wszystko jasne. 

            - To jeszcze nic nie znaczy. Taki Jinki jest neutralny na przykład. 

            - Do czego zmierzasz? 

            - Chciałbym tylko wiedzieć co jest prawdą. Jesteś ciekawą osobowością Zupełnie inny niż wszyscy tu obecni uczniowie.

            - Jak mi przykro. Nie mam zamiaru brać udziału w twoim planie poznania mnie – starał się zniechęcić do siebie tego chłopaka. Nie dlatego, że czuł do niego niechęć. Wręcz przeciwnie. Podobał mu się. Był w jego typie. Tylko, że teraz nie chciał się angażować. Tym bardziej nie  kimś, kto chodził do tej samej szkoły. Dużo już stracił dając z siebie wszystko będąc w poprzednich związkach i teraz nie chciał być osobą, której zależy bardziej. Wtedy traci się o wiele więcej. 

            - Jesteś niemiły – wytknął mu Minho – Staram się być uprzejmy dla ciebie. 

            - Żeby coś osiągnąć. Nie ma nic za darmo. Zmieńmy temat. Moja osoba, nie jest ciekawym punktem dla rozmowy.

            - Ja tak nie uważam – mruknął chłopak. Taemin zignorował to zupełnie.

            - Minho... I co zrobimy z twoją sytuacją? Bo na pewno nie dosiadłeś się po to żeby rozmawiać o pogodzie. Boisz się, prawda? Nie wiesz do końca co wtedy usłyszałem w parku. Nie wiesz, czy jestem zdolny do tego, by nieco podkoloryzować prawdę. Plotki przecież szkodzą. Tobie również mogą nieźle zamieszać w życiu. 

            - Nie chodziło mi o to – wydawało się, że szczerze odpowiedział.

            - A ja mogę okazać się naprawdę wredny. Jesteś bardzo związany ze swoimi przyjaciółmi? Wiedzą o tobie wszystko? Znają twoje największe sekrety? – z każdym zdaniem zbliżał się coraz bardziej do Minho, aż w pewnym momencie jego głos zamienił się w złowrogi szept. Sączył boleśnie słowa, nie spuszczając wzroku z chłopaka i znajdując się w bliskiej odległości od jego twarzy. 

            - Czyżbyś mnie szantażował? – rozbawiony uśmiechnął się podstępnie do Taemina. 

            - Jestem po prostu ciekawy jak zareagowałby Kim, na to jaki naprawdę jesteś – zamruczał z perfidią. Tłumił teraz w sobie sporą dozę poirytowania. Spodziewał się jeszcze większego skołowania ze strony chłopaka, nie tego że ten będzie zadowolony. 

            - Nie pasuje do ciebie takie zachowanie.

            - Twierdzisz tak na podstawie czego? 

            - Wyglądasz zbyt słodko – podniósł rękę jakby chciał pogłaskać go po policzku, jednak w ostatniej chwili się powstrzymał. 

            - Biorąc pod uwagę wygląd? – Taemin zaśmiał się pobłażliwie – Naiwny głupiec – warknął chwilę potem, przybierając surowy wyraz twarzy – Niech cię nie zmyli ta urocza buźka. Wierz mi, jeśli zechcę to potrafię zniszczyć swoich wrogów.

            - Zdaję sobie z tego sprawę, tylko dlaczego zakładasz że będziemy wrogami? 

            Tym pytaniem zbił z tropu Taemina. Minho był zbyt pewny siebie, jakby wszystko wiedział i na każdą zaczepkę Lee miał odpowiedź. Denerwowało go to, ale też w pewien sposób fascynowało.

            - Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty, chyba będziemy musieli zostać po przeciwnych stronach barykady.

            - Zasady są po to, żeby je łamać. Po co się ograniczać? – zadziornie spytał. 

            - Dalej nie rozumiem jaki masz cel w tym wszystkim. 

            - Lubię być zaskakiwany. Ty jesteś osobą, która dostarczy mi rozrywki. W tej szkole robi się zbyt nudno. 

            - Nie mam zamiaru bawić się w małpę z zoo, którą wszyscy będą oglądać – buzowała w nim wściekłość po słowach chłopaka.

            - Takiej odpowiedzi się spodziewałem – uśmiechnął się prowokująco. 
 
            - Wiesz co? Lubię się bawić. Lubię obserwować. Nie mieszaj się w moje życie, bo twoje mogę bardzo efektownie spieprzyć. Kolejny gej w szkole? I do tego członek drużyny piłkarskiej. Na domiar złego bliski przyjaciel Jonghyuna, który dosadnie pokazał co myśli o homoseksualistach. Może być ciekawie, nie uważasz? 

            - Nie znasz Jonghyuna. Ale masz rację, może być ciekawie. Podejmujesz się wyzwania? 

            - Chcesz bym cię wydał? – zdziwiony zapytał chłopaka. Zaskakiwał go z każdym zdaniem coraz bardziej. 

            - Rób co chcesz. Również stwierdzę, że opinia ludzi nie bardzo mnie interesuje – wzruszył ramionami. 

            - Jesteś dziwny – stwierdził Taemin. 

            - Nie bardziej niż ty. Trzeba podtrzymywać tą ‘dziwność’. Wybacz, zaraz dzwonek na przerwę. Mam coś jeszcze do zrobienia. Porozmawiamy następnym razem – Minho podniósł się z ławki i posłał łagodne spojrzenie nastolatkowi. 

            - Nie sądzę, byśmy mieli o czym. 

            Choi uśmiechnął się tylko tajemniczo i zostawił zaczepkę Taemina bez odpowiedzi. Szybkim krokiem oddalił się od chłopaka, zostawiając go ze skołowanymi myślami.
...........................................
Jestem niesamowicie zaskoczona! Tyle komentarzy, aż nie wierzę własnym oczom, że jest ich aż tyle ;) Uważajcie, bo łatwo się przyzwyczajam xD
Mało 2min? Dlatego dziś o tej parce ;) Liczę na sporo komentarzy, w końcu mamy już tych 28 obserwatorów xD Dziękuję ;* Do następnego
<mój blog prywatny> 

18 komentarzy:

  1. To było interesujące. Zdecydowanie lubię tych dwóch i proszę o więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. W końcu 2min<3. Normalnie podziwiam Minho za jego cierpliwość, ja jakbym miała takiego rozmówce poddalabym się i spieprzala jak najdalej XD. No ale urok Taemina działa cuda. Naprawdę te opowiadanie coraz bardziej mnie interesuje,bo szczerze mówiąc na początku motyw szkoły mnie zniechęcił,bo sporo takich opowiadań. A tutaj taki zaskok,nawet trafił na moją własną listę top ff :D
    pozdrawiam i czekam na kolejny rozdział tego i Di. ;w;

    OdpowiedzUsuń
  3. Obooooże *~* Jak ja się cieszę że tak szybko nowy rozdział ^o^ Mam nadzieje że kolejny będzie także szybciutko ^^ A co do tego to był świetny ^^ Podobała mi się "fascynująca" konwersacja 2Min ale miałam nadzieje że Kibum pokaże swój charakterek c; Jednak muszę poczekać na kolejny ^^ Hah ^^
    Pozdrawiam i weny ~ Aki ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też czekałam na Kibuma ale nie czuję się rozczarowana bo rozdział był bardzo dobry ^^ Coraz bardziej lubię Minho ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. OMG *Q*
    Skąd ty bierzesz pomysły na takie dialogi?! To było genialne !
    Chcę więcej 2Min'a, sorry...xD
    Weny ! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. 2min!!!!W końcu ! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja uwielbiam TaeMin'a w twojej wersji. Jest taki pewny siebie i pyskaty. Strasznie podobała mi się również konwersacja między nim a Minho. Zaczynam coraz bardziej też lubić tego drugiego. Jak oni do siebie pasują *.* Zgadzam się z innymi - więcej 2Min'a! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak moje kochane 2MIN wkracza do akcji :D

    Rozdział świetny, obaj mają trudne charakterki. Będą świetnie do siebie pasować xDDD (taak ja czekam tylko na jedno~:])
    Taemin w takiej wersji to po prostu cudo. Minho opanowany znający odpowiedź na wszystko. Mhmmm <3

    Już nie mogę się doczekać na kolejny rozdział.
    Pozdrawiam
    Lee Juki~

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa rozmowa. Dziwny stosunek między nimi, w gruncie rzeczy są bardzo do siebie podobni. Mam nadzieję, że następna część pojawi się równie szybko.. Nie moge się doczekać, kiedy zobaczę jak Jonghyun zakochuje się w Key, keke.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmmm....dlaczego odnoszę wrażenie, że Minho patrzy na świat przez pryzmat czegoś większego niż szkolne perypetie???Po co on chodzi do szpitala? On jest chory, czy ktoś mu bliski? czy to coś sprawiło, że ma do życia inny stosunek i nie zważa na takie detale jak głupie plotki czy rozhisteryzowane panienki???? Hmmm.. bardzo jestem ciekawa co dalej....bardzo:)
    Proszę , pisz dalej, ja czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się xD Rozmowa o pogodzie, ciekawe :P
    Fajnie, że wreszcie jakaś akcja 2Min, nawet jeśli niezbyt "sympatyczna"

    OdpowiedzUsuń
  12. Minho jaki ryzykant. ;) Jestem ciekawa, co teraz zrobi Taemin. :D Nadal będzie bojowo nastawiony, czy może odpuści? Dialog bardzo ciekawy. Konkretna, długa rozmowa. To lubię, zwłaszcza, że u mnie dialogów jak na lekarstwo. xD

    OdpowiedzUsuń

  13. http://this-is-a-korean-dream.blogspot.com <-- Nominowałam cię do Liebster Award. U mnie w poście pod tytułem " Liebster Award " Masz wszystko wyjaśnione :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nominowałam Cię do Libster Award ^^. Informacje na:
    www.stubbornboyyaoi.blogspot.com .
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  15. Zostałaś nominowana do LIEBSTER AWARD.
    Zapraszam na mój blog:
    http://kpop-fanficki-pl.blogspot.com/

    Pozdrawiam Nat.

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialne *_* ... Kocham Cię, wiesz?
    Weny życzę,
    Toshi- chan

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham to opowiadanie. Gdybym tylko mogła nie wychodziłabym z pokoju. Kocham 2Min, ale chyba bardziej podoba mi się wątek JonKey. Mówiłam już, że genialnie piszesz? Chyba tak, ale w każdym bądź razie GENIALNIE PISZESZ !!! <3
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Oooo Taemin taki zimny że aż mi się jego prawdziwa natura słodkiego maknae pomieszała z tą hamską i oschłą naturą typowej 2 roli w koreańskich dramach hehe
    TaeTi ~~~

    OdpowiedzUsuń