wtorek, 4 września 2012

5. Cicha woda... (+16)

Z planowanego małego bonusa o długości góra 4 stron, wyszło 9... 
Mam nadzieję, że Wam się spodoba Kochane ^^
W tym opowiadaniu przewija się fragment kolejnego, z powodów takich, że nie chciało mi się nic nowego wymyślać, więc spostrzegawczy powinni dojrzeć spoiler ;D
Uhm.. Co tam jeszcze... Za dwa dni dodam  kolejny rozdział opowiadania hetero... potem one-shoty (dalej brak pomysłu na partówkę -.-)
UWAGA!!! Przypomniało mi się! 
Wczoraj...wczoraj...włączam radio eska... leciała akurat globalna lista... słucham tej lipy co puszczają, to ścierwo radiowe, którego właściwie nie znam i nagle moja szczęka znajduje się na ziemi i patrzę w ścianę jak zaklęta przez kilkanaście sekund! Dlaczego się zapytacie... Przeżyłam najpiękniejszą niecałą minutę w moim życiu... w Radiu Eska puścili kawałek czego?! PSY- GANGNAM STYLE! Szok na twarzy, który zmienił się w szaleńczy taniec radości ^^ To tyle z historii z krypty ;D 
I macie jeszcze pożal się boże artykuł, bynajmniej ktoś tak to coś nazywa... <klik> warto zostawić komentarz o swoim zdaniu na temat tego co powypisywali...  
..................................................................... 

    - No to powiedz mi co znalazłeś - zażądał Taemin, przyciągając pod komputer fotel i siadając na nim wygodnie obok Luhana.

    - Ale Tae... ja nie wiem, czy powinniśmy, to takie krępujące - niemal wyszeptał spłoszony blondynek rumieniąc się słodko.

    - Luluu... jesteś starszy ode mnie a zachowujesz się jak cnotka - pokiwał głową z dezaprobatą - To co znalazłeś? Ja wziąłem ze sobą jakieś mangi yaoi i nawet czasopisma znalazłem na necie...

    - Czy to dobry pomysł tak zagłębiać się w ten temat? - zapytał niepewnie.

    - Nasi przyjaciele z zespołu są gejami... i do tego parą... to nic złego. Obiecałeś mi! Nie wykręcaj się! Spróbujemy tylko! - zagroził mu palcem.

    - Spójrz. Kris mnie zabije jak odkryje, że to znalazłem. Jeszcze nie oglądałem - powiedział i zatrzymał na chwilę kursor myszki przy 'play', by włączyć nagranie.

    Oczy Luhana jak i Taemina otworzyły się szeroko, gdy na ekranie monitora pokazał się Kris, takim jak go Pan Bóg stworzył i usiadł na łóżku. Słychać było wyraźnie głos Minho, ale póki co się nie pokazywał.  Luhan po kilkunastu sekundach zakrył oczy i oglądał film przez szparki w palcach, był zakłopotany a na policzki wstąpiły soczyste rumieńce. Taemin natomiast zupełnie nieporuszony przekręcał głowę to na lewo to na prawo, z miną znawcy oceniając poziom nagraniowy owego video. Na ustach błądził mu tylko niebezpieczny uśmieszek gdy spoglądał na Luhana. Cały czerwony na twarzy blondynek, kompletnie speszony klatkami jakie przesuwały mu się po ekranie, nacisnął magiczny czerwony krzyżyk.

    - Luu?! - zawołał niezadowolony Taemin - Dlaczego przerwałeś, to było ciekawe... Hmm... Będę miał czym szantażować Minho jak znowu zabroni mi jeść czekolady - zaśmiał się złowieszczo - Zgrasz mi to, ok?

    - Ciebie chyba coś... Nie ma mowy... Kris mnie powiesi, zabije i moje zwłoki zbezcześci. To wariat jest... - coraz bardziej nakręcał się przerażony Luhan.

    - Dobra, dobra młody nie panikuj! - uspokajał go tancerz.

    - Ej, ej jaki młody... To ty jesteś młodszy! - upomniał go urażony.

    - Ale to ty się tak zachowujesz. Więcej luzu Lulu, może teraz małe sztachnięcie się czekoladą i działamy dalej? Świat yaoi jest taaak obszerny, a mamy tylko jedną noc na to, hmm?

    - Czekoladaaa - szepnął rozmarzonym głosem blondynek, a jego oczy zaczęły świecić.

    - Masz! - rzekł, podając mu pół tabliczki słodkości z orzechami.

    - Taeśśśś... Pamiętałeś jaką lubię! - pisnął szczęśliwy, trzymając w łapkach skarb i wgryzając się zachłannie w czekoladę - Mniaaammm... py..s..na - powiedział niewyraźnie.

    - Jak myślisz? Napisanie takiego opowiadania jak to robią fanki jest trudne? - zapytał poważnie Taemin, przeżuwając swój smakołyk i nadając twarzy myślicielski wyraz.

    - Nie wiem, ale wydaje mi się, że nam się nie uda tego napisać? Chyba dziewczyny są w tym lepsze. Tak mi się zdaje - odparł rozsądnie Luhan.

    - Lepsze? Ciekawe w jaki sposób. Nawet nie mogą przekonać się w praktyce jak takie coś może wyglądać - prychnął Taemin - Dlatego my Luhan - tu spojrzał na niego podstępnie, a jednocześnie uroczo uśmiechając się - powinniśmy najpierw zacząć od praktyki, a potem możemy zacząć pisać takiego yaoica. Co ty na to? - zapytał, składając usta w dzióbek i przysuwając się do zszokowanego jego wypowiedzią chłopaka.

    - Praktyki? - pisnął przerażony, podskakując nieznacznie na swoim siedzeniu - Too... może teoria... tak... najpierw teoria! - krzyknął spanikowany i z zawzięciem zaczął wstukiwać w klawiaturę hasło 'opowiadania SHINee'.

    - Ale dlaczego mój zespół? - zapytał z wyrzutem tancerz.

    - Nie wiesz? - spojrzał zdziwiony na niego Luhan - Chyba wy macie najwięcej ficków. Wchodzisz na jakieś fora z twórczością yaoi i kategoria SHINee zawsze najwięcej opowiadań.

    - Seriooo? - Taemin zrobił wielkie oczy - Pokaż, chcę to zobaczyć - odepchnął kruchego Luhana i wlepił wzrok z monitor komputera.

    - Mają chorą wyobraźnię doprawdy... - nieco sarkastycznie powiedział członek EXO.

    - 2min ? - tancerz zmarszczył brwi nie rozumiejąc - Smut... Co to znaczy?

    - Nie wiem. Czytamy?

    Nie odpowiadając, Taemin kliknął na link do opowiadania i zaczął czytać na głos.

    - "Dłonie Minho sprawnie przesuwały się po nagim ciele Taemina. Błądziły niespokojnie, niecierpliwie badając każdy skrawek rozpalonej skóry chłopaka. Reakcje tancerza były bardzo gwałtowne. Ruchami domagał się bardziej upajających pieszczot..."

    - Taee przestań, tyle mi starczy... - zajęczał Luhan.

    - Przestań wymiękać, to dopiero początek. Ja i Minho haaaah dobre sobie - zaśmiał się głośno, ale nie powiedział głośno, że to opowiadanie go mimo wszystko zaintrygowało.

    - Ale oni... znaczy wy będziecie później... no wiesz... - ale Taemin już go nie słuchał.

    - " Ręce Minho przesuwały się po biodrach młodszego, gładząc delikatnie boki i dążąc coraz niżej i niżej. Palcem zahaczył o bokserki, których chwilę później się pozbył. Taemin zarumienił się nieśmiało, ale gdy dłoń Choi'ego znalazła się na jego pobudzonej męskości wypchnął biodra do góry, nie mogąc powstrzymać jęku zadowolenia. Nie panował nad myślami, nie liczył się już teraz zdrowy rozsądek. Ważna była ta obezwładniająca przyjemność rozlewająca się po całym jego ciele..." No to nieźle sobie poczynamy z Żabą - skomentował.

    - Taemin, może jakieś inne opowiadanie? Następne? - cały czerwony na twarzy Luhan, nerwowo ściskał ręce.

    - Z tobą to w ogóle nie ma zabawy! - mruknął niezadowolony - Pamiętaj, że sami tez dziś piszemy takie opowiadanie..

    - Ale takie?! - niezwykle zdziwiony chłopak spojrzał na Taemina - Takie, że TAKIE?! Nie jakieś łagodne? Tylko TAKIE?!

    - Luuhaaan - głos szajniaka brzmiał pobłażliwie - Nazywajmy rzeczy po imieniu. Nie jesteśmy dziećmi, żeby na seks mówić 'TAKIE SPRAWY'. Seks, uprawianie miłości, kochanie się... Tak, właśnie takie opowiadanie napiszemy! - dumny z siebie Taemin uśmiechnął się tryumfująco.

    - Lee zaczynam się ciebie bać... Byłeś taki spokojny. - spojrzał na praktycznie zjedzoną tabliczkę czekolady i pokazał na nią palcem - To przez to? Nadpobudliwość? Już?

    - Lulu, to tylko czekolada... Nie nie poradzę, że tak na mnie działa - zbył go chłopak.

    - Ja jestem ciekaw, czy ty przypadkiem nie szprycujesz czymś tej czekolady... - odparł niechętnie.

    - O co ty mnie podejrzewasz Luluuu... - uśmiechnął się wrednie i przysunął bardziej do blondyna - ... kocham czekoladę a ona mnie. I nie muszę nic do niej dorzucać. To tak samo. Jestem na czekoladowym hajuuu - zaśmiał się szaleńczo i podniósł ręce do góry.

    - O Bożee - mruknął Luhan.

    - Spoko. Wyluzuj. Wciągnij jeszcze jedną kosteczkę czekoladki i świat ci się rozjaśni...
podobnie na niego działała, tylko potrzebował znacznie większej dawki. Jak się trochę rozluźni to i pracować będzie mu się swobodnie.

    - O.o patrz! - pokazał palcem na ekran komputera Taemin - Nawet jest Jongi i umma Key. Czytaj teraz ty! - rozkazał.

    - Ja?! Czemu ja?! Tobie to lepiej idzie! - protestował.

    - Czytaj. Nie marudź!

    - Ożżż ty... - warknął, ale kliknął na podany link i strona zapełniła się tekstem - "Drzwi od ich wspólnej sypialni się otworzyły i stanął w nich Jonghyun. Uśmiechnął się delikatnie do siedzącej postaci, oczekując od niego również tego samego gestu.

    - Gdzie byłeś? - cichy ale jakże ostry głos wydobył się z gardła Key, który z uporem wpatrywał się w Blinga.


    - Key skarbie, przecież ci mówiłem. Spotkanie ze znajomymi ze starej klasy - odpowiedział Jonghyun i oparł się o futrynę drzwi.


    - Dobra była? - wykrztusił z siebie chłopak, udając poruszenie.


    - Kto? W czym? - zapytał nie rozumiejąc.


    - Kocham cię, wiesz? - nagła zmiana tematu zaczęła niepokoić starszego Kima.


    - Key...?


    - To co? Dobra była? Była aż tak niezaspokojona i niewyżyta, że spóźniłeś się dwie godziny? Że nie zauważyłeś masy nieodebranych połączeń ode mnie? A może to był on? Jonghyun, nie krępuj się, mi możesz powiedzieć. Potem zabiję gołymi rękoma ta dziwkę, z którą spałeś - sączył słowa, i rzucając szaleńcze błyskawice z oczu."


    - Nieźle się zaczyna... - wtrącił Taemin.

    - Nie. Nie. Na pewno któryś z nich na końcu umrze. Nie czytam dalej. Nie lubię śmierci - powiedział Luhan i odsunął się od komputera.

    - Czyli... - zaczął młodszy, przysuwając się się niebezpiecznie blisko do blondyna i zarzucając mu ramię na jego bark i szepcąc do ucha - ... wolisz te pikantne opowiadania? - jego brwi uniosły się sugestywnie.

    - Że co?! - podskoczył i odsunął się gwałtownie od niego - Nieee! Wcale nie! - gorączkowo protestował.

    - Jasne. Dobraaa, nie chce mi się już tego czytać. Piszemy? Czy najpierw oglądamy Takumi-kun? Mam wszystkie pięć części. Załatwiłem! - odparł zadowolony Taemin, prężąc dumnie pierś.

    Luhan chcąc jak najbardziej odwlec pisanie opowiadania, na które niezmiernie żałował że się zgodził, wybrał oglądanie filmu. Miał nadzieję, że Taemin uśnie przy tym seansie, albo chociaż naje się tyle czekolady, że w ogóle nie będzie kojarzył gdzie jest i co najważniejsze nie będzie w stanie myśleć o jakimś opowiadaniu yaoi, ani o niczym z tym związanym. Oby tak było.

    Zasiedli wygodnie na dużym łóżku Luhana. Obłożyli się dookoła słodyczami i wygodnie usadowili się na swoich miejscach.

    Pierwsza część filmu wprowadziła ich w zupełnie inne stany emocjonalne. Luhan piszczał co chwila i wycierał łezkę wzruszenia, niezwykle wciągając się w akcję filmu, komplementując urodę aktorów, stwierdzając podobieństwo tych samych błyszczących oczu  głównego bohatera do swoich i wzdychając przy dłuższych monologach dotyczących miłości. Natomiast Taemin po kilkunastu minutach filmu, kiedy nie zaobserwował żadnej pikantniejszej akcji w wykonaniu zakochanych, uznał że produkcja nie jest warta zachodu i zaczął ją ostro krytykować. Podjadając ciągle czekoladę i żelki, krytykował to marne, oklepane dialogi, to beznadziejną grę aktorską, a przede wszystkim brak jakiegokolwiek wczucia. Oparty o ramię Luhana przysypiał trochę, a jego głowa aż buzowała od nadmiaru słodkości. Nosiło go, a film niepotrzebnie spowalniał te reakcje.

    - Ojj... pocałują się - szepnął wniebowzięty blondyn. Taemin na te słowa podniósł się do pionu i aż klęknął na łóżku z uporem i szeroko otwartymi oczami wpatrywał się w ekran telewizora.

    - W końcu... - jednak jego mina od razu zrzedła, gdy pocałunek okazał się być w iście dramowym stylu. Brunecik stał jak słup soli, niezwykle zdziwiony tym, że jakieś usta dotykają jego. Taemin westchnął ciężko i ponownie opadł na poduszki - Nudaaaa... Nudaaaa... - powtarzał.

    - No co ty? To takie romantyczne! - zaprzeczył rozanielony Luhan.

    - O.o - oczy Taemina wyszły z orbit. Bohaterowie na ekranie byli przykryci jedynie prześcieradłem - Jest - szepnął jak maniak, a Luhanowi mina zrzedła. - To jest romantyczne. Dawać robaczki! Pokazać mi tu waszą grę aktorską!

    - Ojj jak słodko - pisnął kolejny raz blondyn widząc subtelny wątek erotyczny. Taemin jęknął w duchu i stracił ochotę na ten wielce 'yaoi' film.

    - Słodko, słodko. Zobacz jako oni grają. Takumi leży jak słup soli. Nie umie się całować. Nawet gdy ten drugi, Gii go dotyka to paraliżuje go. Beznadziejni aktorzy. Zero, zero realizmu! Pff... Lipny ten film - narzekał.

    - Wcale nie jest taki zły, nie marudź. Cudna historia. Dobrze, że ty umiesz się wczuć, ekspercie od yaoi jeden - prychnął w odpowiedzi.

    - A tak, potrafię! Luluuu... - zadziornie przedłużył jego imię i przybliżył się do niego - .. . chcesz zobaczyć?

    - Co? - zapytał nie bardzo rozumiejąc.

    Taemin nie wdając się w zbędne tłumaczenia usiadł na biodrach siedzącego Luhana i zbliżył swoją twarz do jego z wariackim uśmiechem.

    - Pocałujesz mnie? - zapytał uwodzicielsko Taemin.

    - Coo?! - prawie się zapowietrzył, gdy usłyszał pytanie tancerza.

    - Skoro mamy już część teorii za sobą, to teraz może mała praktyka?

    - Taemin, przeczuwam za dużo czekolady. Masz fazę, nie jestem dziewczyną. Nie masz powodu, by mnie całować - uspokajającym głosem przekonywał siedzącego na jego biodrach chłopaka - Może masz zwidy? - zastanawiał się.

    - Nie! Nie! I co z tego, że nie jesteś dziewczyną? Jakie to ma znaczenie... Kris i Minho mogą razem się całować, baaa żeby tylko całować... Nie chcesz spróbować? Tylko jeden, malutki, niewinny kissik? Hmm? Jeden... - przekonywał Taemin z  słodką minką. Zmarszczył brwi i spojrzał w bok. Złapał na wpół rozpuszczonego batonika i palcem przejechał po wargach Luhana. Widząc jego zaskoczenie wzruszył ramionami - Ojj... Ubrudziłeś się! Pomogę - zbliżył się jeszcze bardziej do Luhana i zlizał z jego ust czekoladę. Blondyn spiął się nagle i zaskoczony nie zareagował żadnym gestem. - Uhmm... to jest słodkie, nawet bardzo - zamruczał.

    - Taemin... - wykrztusił zszokowany blondyn.

    Ten nie pozwolił mu jednak skończyć, całkowicie zakrył wargi Luhana swoimi i powoli delektował się ich smakiem. Blondynek mimowolnie zadrżał i rozwarł usta. Język tancerza nieśmiało wdarł się do środka i niepewnie badał podniebienie starszego. Przymknął nieznacznie oczy, ale i tak obserwował chłopaka. Gdy język Taemina potarł nieświadomie ten Luhana, blondyn przestał być bierny w tej pieszczocie. Powoli zaczął oddawać pocałunek. Ich ruchy stawały się coraz bardziej chaotyczne. Odrywali od siebie usta tylko po to, aby zaczerpnąć małe hausty powietrza. Ręce tancerza znalazły się na biodrach Luhana i gładziły boki starszego. Mimo wszystko Lee przerwał pocałunek.

    Odsunęli się od siebie i każdy z inną miną obserwował drugiego. Taemin z lekkim rozbawieniem i drapieżnością oblizywał wargi. Luhan głęboko oddychał i na jego twarzy można było dostrzec rumieńce i skołowanie, jednak oczy pozostały rozmarzone, teraz wręcz świeciły.

    - To było... - zaczął Lulu.

    - ... megaaa wystrzałowe! - dokończył Taemin podskakując na biodrach starszego - To był prawdziwy pocałunek! Mówiłem, że jestem ekspertem?!

    - Tak, tak mówiłeś... ale bądź tak dobry i zejdź z moich obolałych bioder. Nie myśl sobie, że nie jesteś ciężki, bo jesteś - powiedział ze spokojem Luhan.

    - Mhhmm... to co? Skoro pocałunki mamy już popróbowane... to może dalej? Kolejna baza? - zamruczał Taemin wprost do ucha blondyna. Ten zadrżał pod wpływem delikatnego oddechu na swojej wrażliwej skórze.

    - Taemin - starał się mówić opanowanym głosem - starczy ci już tej czekolady. Nie ogarniasz młody - z czystą satysfakcją wypowiedział słowo 'młody'.

    Lee westchnął i sturlał się z bioder chłopaka. Wpadł na żelka i bez pardonu wcisnął go sobie w usta, gryząc z rozkoszą. Spojrzał na Luhana i jego wzrok przyciągnęło krocze chłopaka. Otworzył szeroko oczy i pokazał palcem na odkrycie. Luhan podążył za jego spojrzeniem, tudzież palcem i zarumienił się jeszcze bardziej. Wstał gwałtownie z łóżka i usiadł na podłodze opierając się o nie. Chwycił leżący na ziemi zeszyt i długopis udając, że myśli. Ojj... myślał, ale tylko o tym by Taemin nie powiedział tego na głos. Na próżno.

    - Luluuu... podnieciłeś się! Serio? Jestem aż tak dobry? Jacieeee - gorączkował się Lee.

    - Spójrz lepiej na siebie - mruknął blondyn. Taemin odruchowo spojrzał na swoje spodnie i aż czknął z zaskoczenia.

    - O ja nie mogę! Ja też! Wooo... to lepsze niż całowanie z dziewczyną! - stwierdził i obserwując plecy chłopaka uśmiechnął się podle - Ciekawe co bardziej by na nas podziałało... Hmm... - wymruczał.

    - Nie mam pojęcia... - odpowiedział ciężko wzdychając.

    Taemin bezszelestnie usiadł na krawędzi łóżka, w miejscu o które opierał się Luhan. Pochylił się i objął swoimi  ramionami blondyna za szyję.

    - Ej no, co robisz? - zapytał zaskoczony.

    - Nic, bawię się. Musimy w końcu wiedzieć co i jak z tym opowiadaniem,nie?

    Schylił się jeszcze bardziej i jego usta musnęły szyję starszego. Potem płatek ucha. Ręce zaczęły wślizgiwać się po koszulkę, podnosząc ją coraz bardziej do góry. Luhan tylko drżał pod dotykiem jego zimnych dłoni.

    - Ty się zwyczajnie do mnie dobierasz Tae... - powiedział z wyrzutem.

    Lee zszedł z łóżka i ponownie naparł swoimi biodrami na ciało Luhana jeszcze bardziej przygważdżając go do podłogi.

    - I co z tego? To tylko zabawa. Przecież ja nie mówię o seksie, tylko o małej zabawie, prawda? Możemy popróbować przecież...

    - Jesteśmy facetami... - za nic jednak nie chciał się przyznać, że to go coraz bardziej nakręcało. Powoli wyzbywał się swojej nieśmiałości i było mu mało. Pocałunek skutecznie coś w nim rozbudził.

    - I co z tego? Mówiłem, to bez znaczenia... Luluu, widzę że tego chcesz - spojrzał na niego z zapytaniem. Chłopak pod ostrzałem jego przenikliwego spojrzenia, które w obecnej chwili było już nieco zamroczone, spuścił głowę. Myśli gorączkowo przebiegały po jego umyśle. Zagryzł niepewnie wargę i spojrzał na Taemina błyszczącymi oczyma. Uśmiechnął się niepewnie. Lee od razu przywarł do niego wargami, tym razem pocałunek był bardziej brutalny. Napierali na siebie swoimi językami doświadczając nowych przyjemności. Ręce Taemina ślizgały się po nagim torsie blondynka, który pokrywał się gęsią skórką. Gdy trącił palcem o sutek, Luhan jęknął wprost do ust Tae. Ten oderwał się od niego i spojrzał z nieukrywanym podziwem.

    - Jaki seksowny odgłos... - przygryzł wargę, przekrzywiając głowę i uśmiechając się zawadiacko - ... chcę to usłyszeć jeszcze raz.

    - Taemin jesteś podły - wyszeptał chłopak - Ajjj - karcącą przemowę przerwał jego głośny jęk, gdy język młodszego znalazł się tuż przy sutku chłopaka.

    - O tak... to chciałem usłyszeć - powiedział zadowolony - Słodki Lulu...

    - Słodki? Nie tylko ty potrafisz być evil maknae - szepnął mu do ucha i palcem przesuwał równomiernie od szyi, zygzakiem przesuwając się przez osłoniętą pierś Taemina i kończąc przy pasku spodni. Młodszy jak zahipnotyzowany wpatrywał się w ruchy niepozornego do tej pory Luhana. Gdy ten z wypiekami na twarzy ścisnął krocze tancerza, Taemin nie wytrzymał i donośnie krzyknął, odchylając głowę do tyłu.

    - Hmm... to również przyjemny odgłos - mruknął.

    - Lulu... to było boskie! - wrzasnął Taemin.

    - Może tak? - zapytał nieśmiało i polizał chłopaka po szyi - Smaczne... Taeś smakujesz czekoladą...

    - Ej, rozkręcasz się - rzucił niby od niechcenia i cmoknął rozchylone usteczka Luhana. Uśmiechnął się ponownie, obnażając białe zęby i przycisnął do siebie ciało chłopaka, poruszając jednocześnie biodrami. Na jęk starszego zaśmiał się radośnie i wbił się ponownie w wargi Luhana. Nie przestawał ruszać biodrami w górę i w dół, co powodowało coraz głośniejsze, zduszone pocałunkami jęki zachwytu u nich obojga. Ruchy stawały się coraz bardziej chaotyczne, a podniecenie z każdą chwilą rosło.

    Nagły trzask drzwiami, spowodował że zamarli przestraszeni. Szybko zerwali się do góry, jakby bali się, że ktoś przyłapie dwóch dorosłych facetów na czymś zdrożnym. Rzucili się na łóżko, a Taemin szybko włączył jakiś film. Słysząc coraz wyraźniejsze głosy w pobliżu pokoju Luhana, z zapamiętaniem wpatrywali się w ekran telewizora i kurczowo przyciskali do siebie kołdrę, aby ukryć swoje niemałe problemy.

    Drzwi bez pukania się otworzyły i stanął w nich lider EXO-M z dziwnym uśmiechem na twarzy. Spojrzał uważnie na siedzących przyjaciół, którzy niby niechętnie oderwali wzrok od oglądanego filmu.

    - No i co tam? Jak się bawicie? - zapytał Kris - Tak jakoś gorąca atmosfera tu panuje... - spojrzał na nich sugestywnie, podnosząc w zapytaniu brwi.

    - Zdaje ci się... - mruknął Taemin.

    - Uhm... może... Lulu masz niezdrowe wypieki na twarzy i takie nabrzmiałe usta, jesteś chory? - zaśmiał się pod nosem lider.

    - Nie-ee... - wyjąkał spłoszony i opuścił wzrok, ściskając w łapkach pościel.

    - Rozumiem... Na dziś chyba koniec zabawy dzieciaki. Czekolady też.. - rozejrzał się z niesmakiem na porozrzucane wszędzie papierki po słodyczach.

    - Kriss chodź tu! - usłyszeli z kuchni głos Minho.

    - Idę robaczki... księżniczka wzywa. Oglądajcie dalej ten film... - zaśmiał się ostatni raz i wyszedł.

    - On się czegoś domyślił - zajęczał Luhan i opadł bezwładnie na poduszki.

    - Możemy robić co chcemy... - prychnął w odpowiedzi Lee.

    - Ale..

    - .. powtórzymy to kiedyś? Hmm?

    - Nie wiem...

    - Luluu! - powiedział z wyrzutem - Proszę!

    - Uhm... w sumie zostało nam jeszcze do napisania to opowiadanie... - zaczął niepewnie.

    - Tak! Oczywiście! Dokształcę się do tego czasu! - z zapałem powiedział Taemin.

    - O Boże... -mruknął blondynek.

14 komentarzy:

  1. Ohohohoho ! *^* To było GENIALNE. Taemin w takim wydaniu jak najbardziej mi pasuje. Coś czuję, że jeszcze dużo razy wrócę do tego dodatku. *o*
    A co do tego artykułu.. AGHRR. >.< Wiedziałam, że jak k-pop stanie się coraz bardziej popularny, to w końcu się do niego przyczepią. Wkurzyłam się i to tak poważnie. Ale cóż. Jeśli fandom się powiększa, to hejterzy tam samo.
    Pozdrawiam ~.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odwiedziłaś dzisiaj mojego bloga. Dziękuję za wszystkie komentarze. ;*
    U mnie pustki, bo opowiadania z sierpnia były wcześniej(ostatnie 6 miesięcy) dodane na forum yoilove(czy to forum miałaś na myśli?), więc komentarze już kiedyś dostałam. W sumie blog jest dla tych, którzy nie mają tam konta. ;-)
    Tyle w ramach wyjaśnień. Jestem Twoją cichą czytelniczką, ale niedobra ze mnie kobieta, dlatego nie naskrobałam jeszcze żadnego komentarza. Przepraszam. T_T

    OdpowiedzUsuń
  3. to było boooskie *.* aż niezdrowo zajebiste ^^ awww czekam na kolejne opo <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekoladowy haj xD Niezłe^^ Dobrze, że czekolada naprawdę nie ma takiego działania, bo oj biedni byśmy byli :P Coraz bardziej zaskakujesz w tych swoich opowiadaniach :P Taemin jest świetny w twoim wykonaniu... *podziw za twórczość* :D Skrob tam dalej coś, bo bym sobie jeszcze poczytała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozkminiam Twój nick i tak myślę, że jakiś znajomy się wydaje ... Zuzu to TY?! ^^

      Usuń
    2. Co tak po imieniu? Zdradzasz moją tożsamość w internecie, gdy ja się tu pod przykrywką ukrywam... :P

      Usuń
  5. (Ten komentarz piszę już nie wiem, który raz, ciągle mnie coś blokowało .. ale whatever.)
    Ha ! Mega ! Mały, słodki Minnie zamienia się w bestię, no ! Przez Ciebie zmieniam o nim całkowicie zdanie xD A zawsze wydawał się taaki niewinny .. ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Łooo szit! Myślałam,że to będzie zwykłe yaoi,a tu widać coś z hentaia! Opek świetny, wręcz zajebisty. Fajnie się to czytało, końcówka jest śmieszna, haha ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. PADŁAM PO PROSTU! Aleś to wymyśliła xD I ten rozbrykany Taemin do tego ;P Nie no, gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  8. Biedak Lulu będzie króliczkiem doświadczalnym Tae! Coś czuję, że będą się nieźle bawili...
    "Takumi-kun Series" ach... zgodzę się z nimi oboma. Z jednej strony romantyczne, a z drugiej Takumi gra jak kłoda... Ale grunt, że poniekąd jest to yaoi :P
    Zgon. Po prostu zgon. I tak czekolada... Też chcę mieć po niej taki odlot jak Tae! To by było :P
    Pozdrawiam ;3

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mogę T^T
    To było.. To było.. To było boskieee*Q*
    Tae x Luhan? Hę, Hę, Hę, no nieźle =P
    Kris x Minho.. w życiu bym ich nie podejrzewała =P
    moje pierwsze ff of Lu x Tae i to było naprawdę boskie.
    naprawde =P

    -czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie bym przeczytała kontynuację tego. Really! Meeegaaa. Uwielbiam Taemina w taki wydaniu xD ~Tsuki

    OdpowiedzUsuń
  11. OMG! OMG! OMG! OMG! Taemin i Luhan .. kupa sexu, słodziaki :OO To było zajebiste, wspaniałe, genialne, niesamowite ^.^ Jesteś moją boginią .. moim guru, najlepsza! wiem mój komentarz jest trochę nieskładnie ale nie mogę, no po prostu nie mogę. Moją głowę i myśli wypełniło to jakie to było urocze? Nie wiem :P ale na pewno genialne. Luhan taki nieśmiały kyaa *///* a Taeminek taki niegrzeczny, dominujący @.@
    cuuudo ! *O*

    OdpowiedzUsuń