piątek, 17 sierpnia 2012

4. Nieoczekiwane spotkanie - Part 4

Wróciłam. Ten rozdział jest dość krótki i raczej to klasyczny 'zapychacz' fabuły, ale kolejny wniesie bardzoooo dużo do tego opowiadania < że tak powiem, zacznie się dziać> ^^
Dziękuje za komentarze od moich stałych czytelników i liczę na ich jeszcze większą ilość ;)
....................................................................................
    Kolejny tydzień minął Minho o rozmyślaniu o blondynie. Do tego dochodziły ekscytujące i pobudzające sny, tak realne, że brunet czuł rozczarowanie, że w efekcie budzi się sam w łóżku. Krisa widywał tylko przelotem, jak już akurat znajdował się w agencji, co zdarzało mu się nazbyt często. Przychodził tam pod byle powodem i czatował na pojawienie się chłopaka. Jak już to się nawet stało, to tylko wpatrywał się w niego, ni to wściekłym ni radosnym wzrokiem, nie mogąc porozmawiać, bo zwykle znajdował się w towarzystwie członków EXO, albo szefa, albo on sam wtedy sparaliżowany miał pustkę w głowie i nie wiedział o czym ma z nim rozmawiać... Sam nie wiedział co czuje, nie potrafił określić swojego zachowania. Wmawiał sobie, że to tylko o seks chodzi, ale powoli i to stało się mniej przekonujące, bez względu na upór z jakim to powtarzał codziennie przed lustrem. Gdy tylko go widział, nawet przelotem, zachwycał się jego powolnymi, kocimi ruchami, ponętnym ciałem, włosami, oczami, szyją, pośladkami, nogami, rekami, dosłownie wszystkim i co gorsza - jak sam uważał - nie tylko w sferze seksualnej. Zaczęło go zastanawiać co lubi, czym się interesuje, czy ma rodzeństwo, jacy są jego rodzice. Popadał w paranoję. I im dalej od siebie odsuwał te myśli, te ze zdwojoną siłą powracały, nie dając  mu wytchnienia.

    Teraz znowu zamknął się u siebie w pokoju, po małej wymianie słów z Key. Wiedział, że nie powinien się wyżywać na swoich przyjaciołach, ale czasami było mu się tak trudno opanować. No i dziś nie wytrzymał. Leżąc na łóżku usłyszał krótkie puknięcie i osoba wtargnęła do środka, nie czekając na odpowiedź. Nad nim stanął lider ze złowrogim wyrazem twarzy.

    - Choi - zaczął, a raper spojrzał na niego podnosząc się do pionu - Dobrze wiesz, że nasza diva jest uczulona na punkcie swojego stylu. Teraz płacze przez ciebie i chce wyrzucić wszystkie pary swoich kolorowych spodni. Na cholerę powiedziałeś, że wygląda w nich grubo?

    - Tak, jakoś - powiedział zakłopotany drapiąc się po głowie. Tak, wiedział, że przesadził Key się NIE krytykuje, nigdy, a tym bardziej nie jego ubioru.

    - Martwię się o ciebie Choi - Onew usiadł na łóżku rapera - Dlaczego mam wrażenie, że aż za bardzo interesuje cię liderek naszego EXO-M ? Hmm?

    - Coo? Skąd ci taki pomysł przyszedł do głowy? - naskoczył na niego, wypierając się jak najbardziej umiał i łudząc  się, że lider w to wszystko uwierzy.

    - Nie ściemniaj - powiedział zirytowany - I pamiętaj, ja wiem wszystko o wszystkich! Przede mną nic się NIE ukryje! - to samo wyrażała jego pewna siebie mina i tryumfujący uśmiech, gdy Choi opuścił głowę.

    - Wszystko wiedzący kurczakożerca się znalazł - mruknął pod nosem, przeklinając jednocześnie swoją nieostrożność.

    - Kris też zresztą nie jest obojętny co do twojej osoby - napomknął Jinki.

    -Serio ? Rozmawiałeś z nim? -na te słowa Minho wyraźnie się ożywił i podniósł z nadzieją oczy.

    - Rozmawiać nie rozmawiałem, ale to widać. Znaczy się inni pewnie tego nie widzą, ale ja i tak, owszem. Chłopak leci na ciebie, tylko idealnie gra. Wystarczy trochę go podejść - powiedział lider, wzruszając ramionami.

    Dla Minho te słowa były zbawienne. Czyli na to wychodzi, że Kris nie jest obojętny. Ależ się dobrze maskuje, zupełnie go ignorując. On sam już nieraz tracił cierpliwość i marzył o tym by wbić się w jego usta - i nie tylko usta zresztą -nie zważając na ludzi, którzy ich otaczali. Chciał, tak jak wtedy w tym zaułku, poczuć bliskość jego smukłego ciała, jego ręce dotykające każdego skrawka jego skóry. Raper otrząsnął się z pobudzających myśli.

    - Podejść, podejść, ciekawe jak mam zwabić tego skurczybyka - powiedział głośno rzeczy, które wolałby zostawić dla siebie. Nie potrzebował rad, ani tym bardziej wykładu Onew.

    - Chodzi o seks czy o coś więcej? - dociekliwy lider nie dawał mu spokoju.

    - Nie wiem - odpowiedział szczerze. Nie pojmował siebie, ani tego jak się zachowuje.

    - Oooo - zawołał zaskoczony - Zakochałeś się w nim? A przespaliście się ze sobą chociaż? Dlaczego ja nic o tym nie wiem? - powiedział na koniec udając obrażonego.

    - Przecież ty wszystko wiesz - odgryzł się brunet, na co spotkał się z miażdżącym wzrokiem Jinkiego - Nie, nie spałem z nim. Poznałem w klubie dla gejów, kiedy jeszcze nie wiedziałem kim on jest. I nieee, nie zakochałem się w nim. Ja się nie zakochuję! - powiedział stanowczo.

    - No bo już jest za późno, po kurczakach czy ptakach jak to tam się mówi. Nasz zimny Minhoś się zalovciał? Ojj jak słodko i do tego jeszcze nie przeleciał Krisunia - zaczął szczebiotać jak jakaś panienka.

    - Onewww! Jak ja ci zaraz pieprznę, zamknij się! - zaczął się denerwować na głupie słowa lidera.

     Od jednego pocałunku, dotyku nie mógł się zakochać. To nie jest jakaś pieprzona telenowela dla nastolatek. I teraz co? Żyli długo i szczęśliwie? Jasne, jeszcze czego. Wydawało mu się, że tak właśnie myśli, ale sam nie wiedział dlaczego Onew sprawił, że musiał dłużej zastanowić się nad jego słowami. Jednak póki co odsuwał w najgłębsze zakamarki swojego umysłu takie myśli, nie chciał ich. Seks, zaspokojenie potrzeb. Niepotrzebna mu miłość. Nie jemu. Mógł mieć każdego faceta, jakiego zapragnął. Jednodniowe znajomości w zupełności wystarczały by się odprężyć. Miłość, zakochanie...niesie ze sobą tylko problemy, szczególnie dla osoby takiej jak on. Sławnej, która na każdym kroku miała spotkania z fanami i starcia z paparazzi. Miłość równa się z brakiem prywatności i wolności, poczucia swobody. Dlatego nawet nie myślał o niej jako możliwej dla siebie. I co najważniejsze, był gejem. To nie niesie ze sobą pozytywów. Ludzie są nietolerancyjni. A on nie chciał zniszczyć tego co budował przez lata, urealniając swoje marzenia.

    - Dobrze, dobrze... to skoro się w nim nie zakochałeś to go zwyczajnie przeleć i po sprawie. Skoro to tylko pożądanie, to zróbcie sobie dobrze i zapomnijcie. Takie zerkanie i wzdychanie do siebie nie jest dobre, ani dla ciebie ani dla niego. A na pewno nie dla naszych zespołów. Robisz się wredny Minho - powiedział i zastanowił się nad tym - Oo dawno nie byłeś w klubie. Skoro do niego się nie możesz dobrać, to znajdź sobie kogoś na jedną noc i uwolnij od napięcia. Bo może tego ci brakuje właśnie? - dodał lider z z chytrym uśmieszkiem.

    - Nie mam ochoty spać z kimś przypadkowym, chcę... - w porę się opanował, żeby nie powiedzieć, że tak rozpaczliwie pragnie tylko Krisa. Chciał go. Kurde, chciał go. Onew tylko na to czekał, poderwał się z miejsca z okrzykiem na ustach i wielce oświeconą miną.

    - Ha! Ha! Szefuńcia Onew nie oszukasz! Minho się zakochał, Minho się zakochał... Rezygnuje z przygodnego seksu dla przystojnego blondynka o imieniu Kris... Hue hue hue...- podśpiewywał Jinki skacząc dookoła łóżka bruneta z wrednym uśmiechem na twarzy.

    - Zamknij się kurwa! - wrzasnął wściekły i rzucił w niego poduszką. Nie dane było mu jednak wyżyć się na liderze, bo ten czmychnął trzaskając za sobą drzwiami. Choi oddychał głęboko, próbując uspokoić zszargane nerwy. Może rzeczywiście potrzebował jakiegoś szybkiego numerka? Tak dla małego odprężenia? Zaspokoi swoje pragnienia i przejdzie mu z tym cholernym blondynem? Postanowił! W sobotę idzie do "Arkadii" dobrze się zabawić. Ulży sobie i od razu poczuje się lepiej. Zakochanie... Jakie zakochanie. Nie mógł zakochać się w tym bezczelnym, wrednym, wkurzającym, irytującym, ale i cholernie pociągającym facecie. Nie, nie, to nie do pomyślenia. Rzucił się na łóżko targany przeróżnymi emocjami, chciał zapomnieć o tym idiocie, ale za żadne skarby nie potrafił wyrzucić jego obrazu ze swojej głowy.

    ***

    Upragniona sobota nadeszła nader szybko. Minho dziwił się swoim przyjaciołom, że tak rzadko chodzili gdzieś się rozerwać. Woleli bardziej posiedzieć w domu i tam upić się do nieprzytomności. Ewentualnie spędzić czas przy konsoli, jakimś filmie i popcornie. On mimo, że nie stronił od takiej rozrywki, która rzeczywiście odprężała, to czasami zwyczajnie musiał wyjść do klubu i porządnie zaszaleć. Do 'Arkadii' próbował raz zaciągnąć chłopaków z zespołu, ale nie skończyło to się zbyt dobrze. Czuli się trochę przytłoczeni tymi wszystkimi facetami i luźną atmosferą. Z tego co pamiętał tylko Key czuł się swobodnie i bez przeszkód wywijał na parkiecie, nawet flirtując z jakimś facetem. Jednakże Jonghyun był bardzo zaniepokojony tym faktem, jako jego najlepszy przyjaciel i wręcz na zabronił mu pokazywania się w takim klubie.

    Choi od samego rana szykował się na swoje wielkie wyjście. Nie miał dziś zamiaru zdręczać się myślami o tym kretynie. Tylko on i towarzystwo jakiegoś przystojniaka. Ubrał się w ciemne, wąskie rurki, biały podkoszulek bez rękawów, do tego wszystko uzupełnione kolorowymi rzemykami na ręce i trampkami. Zarzucił na siebie marynarkę i z powalającym uśmiechem spojrzał w lustro. Wyglądał bosko. Nie będzie problemu z poderwaniem kogoś na jedną noc.

    Z dołu dobiegały go głośne wrzaski. Pewnie już zaczynali sobie organizować wolny czas. Cieszył się, że nie będzie musiał tego dziś wysłuchiwać. Potrzebował odpoczynku i rozluźnienia. Zauważył tylko, że nie słyszy wyłącznie głosów członków swojego zespołu. Nie zrażony tym faktem zszedł na dół, rozsiewając dookoła swój uwodzicielski i seksowny czar. Nie pomylił się. Gdy tylko pojawił się na dole, rozmowy umilkły i wszyscy obecni w salonie dokładnie oblukali jego osobę. Również obca dwójka chłopaków, która siedziała na kanapie pomiędzy Taeminem i pałaszowała z zapamiętaniem chipsy.

    - Woohuuu - zaryczał Onew i wielce sugerującym uśmiechem na twarzy - Minho leci do klubu wyrywać jakiego przystojnegooo ... - tu zamknął sobie usta ręką i spojrzał na nowych ze strachem, a potem na Choi'ego, który najchętniej by go rozszarpał - ... no dziewczynę przystojną i zgrabną i ładną i dobrze wyposażoną - zaplątał się w swojej wypowiedzi.

    - Taak - syknął przez zęby raper - Idę do klubu potańczyć z dziew-czy-na-mi! - jego oczy rzucały błyskawice na gadułę- liderka. Dopiero teraz przyjrzał się gościom. Byli to bodajże Luhan i Xiumin członkowie EXO-M. Był ciekaw co oni tu robili, dlatego rucił pytające spojrzenie Taeminowi.

    - Ohh tak, Minho. Pamiętasz ich?

    - Luhan i Xiumin, tak?

    - Zgadza się - odpowiedziała chórkiem  cała trójka.

    - Dobrze mi się z nimi rozmawiało i zaprosiłem ich na noc - uśmiechnął się Taemin - Wyglądasz zabójczo Minho! Nikt ci się nie oprze, prawda chłopaki? - dodał po chwili.

    - Taa... - zaczął Xiumin - ... nasz lider też dziś miał gdzieś iść, prawda Luhan? Arkadia... czy coś takiego... - namyślał się, podczas gdy wspomniany Luhan, próbował mu jakoś zapchać buzię. Niestety, to co powiedział to powiedział. Każdy z nich doskonale wiedział jaki to klub, byli tam zresztą z Minho.

    - Ale, to jest... - Taemin zaczął już coś mówić, ale został skutecznie zablokowany przez groźny wzrok rapera. Umilkł zażenowany opuszczając głowę. Luhan tylko spoglądał na każdego chłopaka, próbując odgadnąć czy oni wiedzą. Widocznie i w ich zespole, każdy wiedział o orientacji lidera i wolałby tego nie zdradzać. Uspokoił się nieco, gdy po obserwacji nie zauważył jakiegoś większego poruszenia nazwą klubu.

    - To ja już pójdę - powiedział brunet nieco zirytowany.

    - Tylko się zabezpieczaj kotku - rzucił Jonghyun i w jego stronę poleciała paczka prezerwatyw.

    - Taa... jasne... Na razie - wykrzywił się na bezpośredniość przyjaciela i wyszedł.

    Chciał spędzić miły wieczór, a tu bach! Kris też będzie w 'Arkadii'. Jakoś nie miał złudzeń, że tak przypadkiem nie natknie się na chłopaka. No ale trudno. Z nim czy bez niego... Nie ma zamiaru psuć sobie wyjścia.

6 komentarzy:

  1. Ohohoho *o*
    Już nie mogę doczekać się kolejnej części, bo ta , mimo że zapychacz, bardzo mi się podobała. Dobrze mi się czyta to co piszesz.
    Dużo weny życzę i pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie. *-* Niby zapychacz, a jak cieszy! :)Lubię twój styl pisania. :D Lekko się czyta i jest przyjemnie.
    Pozdrawiam i życzę weny. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. czekam na przebieg z wieczoru a Arkadii ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepraszam, że nie komentowałam. W rzeczywistości chyba powinnam błagać o przebaczenie na kolanach po czytałam, ale nawet słówkiem się nie odezwałam. Ani razu. Miałam po prostu zły czas, potrzebowałam się trochę odciąć od reszty świata. Ale teraz już jestem. c:
    Och, żebyś wiedziała jak się cieszyłam kiedy przeczytałam, że tutaj również bohaterem będzie Minho. Prawie skakałam z radości. Jakby nie patrzeć, to jeden z moich bias'ów. <'3
    O! Mówisz 'Kris' z EXO? Fajnie... czekaj! 'EXO'?! Łaaa! Czy nasze mózgi są jakoś ze sobą połączone? Zaczynam się bać! o.o Po prostu chodzi mi o to, że podczas tej nieobecności nie tylko napisałam rozdział opowiadania z 2min, ale również zaczęłam pisać o pewnym pairingu z EXO! Niestety nie ma tam Kris'a, a jest za to moja ukochana parka - HunHan! <3 I to właśnie to drugie opowiadanie jestem znacznie bardziej skłonna opublikować. Więc jak byś chciała przeczytać to naprawdę się zastanowię czy nie założyć czasami bloga. c:
    Co do tej części - OMG! OMG! OMG! OŁ MAJ GAD! Cud nad cudami! Jest Minho, mój bias kochany, to od razu leci plus! Przewinął się nawet Luhan i Xiu, a to w końcu moje kolejne bias'y! W Twoim opowiadaniu jest wszystko co najlepsze! <'3 W dodatku treść jest również boska *o* Pozostaje mi tylko niecierpliwie czekać na kolejną część bo jeśli tak działa na mnie to co nazywasz 'zapychaczem', to wolę nie wiedzieć co się ze mną stanie gdy akcja już się rozkręci. Łiiiii! <'3

    Nya, jeszcze raz przepraszam za niekomentowanie, jeszcze raz błagam o wybaczenie i jeszcze raz proszę o następną część. A teraz najważniejsze:










    Czy wyjdziesz za mnie? <'3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HaaH ja to po prostu ubóstwiam Twoje komentarze ;)
      Od razu poprawiają mi humor...

      Załóż, załóż... nie mam już czego czytać powoli, choć i tak linków mi nie brakuje ;D Ale im więcej tym lepiej ^^

      I przykro mi ale moje serce jest już zajęte przez Taeyanga, 2min, Krisa, Luhana, Tao, Rena, JR, Lee Min Ho, Lee Jun Ki, Jang Geun Suk... i wielu wielu innych... no dobra, co tam i dla Ciebie znajdzie się miejsce ^^ ;D

      Jutro 'wybuchowa' część pełna napięcia i emocji <3 ;)

      J.


      Usuń
  5. HAAA SPOTKAJĄ SIE <3 Jaram się tym jak Key swoim seksownym tyłkiem *o*

    OdpowiedzUsuń